Suzuki Vitara 1.6 VVT AllGrip XLED [test]

Miejskie SUV-y cieszą się ogromną popularnością na Starym Kontynencie. Nic więc dziwnego, że producenci prezentują coraz to nowsze modele, która mają za zadanie sprostać wysokim oczekiwaniom europejskiego klienta. Jednym z takich producentów jest Suzuki, który oferuje zupełnie nową Vitarę. Nasz nasz parking trafiła wersja XLED wyposażona w jednostkę napędową 1.6 VVT, która przekazuje moc na wszystkie cztery koła – AllGrip. Na dystansie blisko 1000 km sprawdziliśmy, jak ten miejski SUV zachowuje się na drogach miejskich, autostradach oraz w lekkim terenie.

Nowa Vitara została zaprojektowana w taki sposób, aby całość łączyła cechy nowoczesnego modelu offroadowego, jednocześnie zachowując kompaktowe wymiary. Mamy więc większy prześwit, ostrą i dynamiczną linię nadwozia i światła do jazdy dziennej LED oferowane we wszystkich wersjach wyposażenia. Całość jest dostępna w 15 kolorach, w tym Atlantis Turquoise Pearl, którym została pomalowana nasza testówka. Co ważne, inżynierowie Suzuki przy projektowaniu Vitary pamiętali o tym, aby samochód uzyskał bardzo dobry współczynnik aerodynamiczny – Cd: 0,33.

Nowe Suzuki Vitara mierzy 4,175 mm długości, 1,775 mm szerokości oraz 1,610 mm wysokości, podczas gdy rozstaw osi wynosi zaledwie 2,5 m. Wymiary sprawiają, że Vitara jest mniejsza niż większość modeli konkurencyjnych, ale nie przekłada się to na przestrzeń wewnątrz. Tutaj każdy znajdzie dla siebie wystarczająco dużo miejsca. Kierowca siedzi wysoko, co w połączeniu z dużymi oknami oznacza bardzo dobrą widoczność we wszystkich kierunkach. Zachowano wszystkie zasady ergonomicznego rozmieszczenia funkcji pojazdu. Pasażerowie nie będą narzekać na ilość miejsca i fotele, które świetnie sprawdzają się podczas pokonywania dłuższych tras. Materiały wykończeniowe, choć w niektórych partiach twarde, są dobrze spasowane. Do dyspozycji kierowcy oddano dotykowy 7-calowy ekran multimedialny, który uwaga… nie został spolszczony, ale jego obsługa jest bajecznie prosta i intuicyjna. Duży plus za wielofukcyjną, świetnie leżącą w dłoniach kierownicę.

Pojemność bagażnika wynosi zaledwie 375 l (55 l mniej niż w SX4), co może znacznie utrudnić wakacyjne „wojaże” całej rodziny. Dopiero po złożeniu tylnej kanapy ilość litrów wzrasta do 1120.

Pod maską siedzi motor benzynowy o pojemności 1,6 l i mocy 120 KM przy 6000 obr./min, który przekazuje całą moc na cztery koła (AllGrip) za pośrednictwem prawidłowo zestopniowanej 5-biegowej przekładni manualnej. Vitara domyślnie pracuje w trybie automatycznym, którego głównym celem jest oszczędność paliwa; wówczas moc i moment obrotowy przekazywany jest tylko na przednie koła.

Samochód osiąga pierwszą setkę w czasie 12,2 s, natomiast prędkość maksymalna wynosi 180 km/h. Może nie jest to demon prędkości, ale nie po to też powstała Vitara. Samochód służy przede wszystkim do wygodnego przemieszczania się z punktu A do punktu B. Jeśli miałbym coś tutaj poprawić, to byłoby to zastosowanie 6-biegowej skrzyni, która znacznie poprawiłaby wrażenia akustyczne przy wyższych prędkościach.

Największym zaskoczeniem jest za to spalanie. Przyznam, że przed testem oczekiwałem wyniku w okolicach 10 l paliwa na 100 km w mieście. W rzeczywistości auto zadowala się średnio 5,5 l paliwa na 100 km, natomiast w mieście podczas dynamicznej jazdy wartość wzrasta do 7 l. Na trasie można za to zejść do 5,0 l paliwa na 100 km. To bardzo dobre wyniki.

Zawieszenie z kolumnami MacPhersona z przodu i belką skrętną z tyłu, sprawdza się na polskich drogach zadowalająco, tłumiąc nierówności i nie pozwalając na oderwanie kół od nawierzchni; a jeśli do takiej sytuacji dojdzie, zastosowane systemy bezpieczeństwa natychmiast skierują samochód na właściwy tor. Układ kierowniczy charakteryzuje się dobrą precyzją i pozwala na dokładne wyczucie auta. Vitara każdy zakręt pokonuje pewnie, nawet przy wyższych (nie przesadzonych) prędkościach. Nowe Suzuki Vitara zostało dodatkowo wyposażone w specjalne pokrętło, które oferuje wybór jednego z czterech trybów jazdy (Snow, Auto, Sport, Lock).

Bardzo pozytywne wrażenia można odnieść na autostradach. Podmuchy wiatru nie robią na Vitarze dużego wrażenia, dzięki czemu nadwozie daje wrażenie bardzo stabilnego. Gorzej jest za to w terenie. Nie ma mowy o jakimkolwiek wymagającym offroadzie. Co prawda większy prześwit i napęd na cztery koła mogą powodować chęć wyjazdu w naprawdę ciężki teren, ale nie polecamy tego czynić poza leśnymi dróżkami.

Podsumowanie Suzuki Vitary 1.6 VVT AllGrip XLED

Nowa Vitara jest przyjemnym, offroadowo wyglądającym samochodem, ale auto znacznie lepiej czuje się na asfalcie. Prowadzi się dobrze, spala niewielkie ilości paliwa, niestraszne mu opady deszczu/śniegu/krawężniki, oferuje sporo miejsca dla pasażerów i kosztuje przyzwoite pieniądze. Cennik startuje od 61.900 złotych. Nasz egzemplarz za sprawą licznych dodatków to koszt nieco ponad 90.000 złotych.

A jak z bezpieczeństwem?

Nowe Suzuki Vitara otrzymało maksymalną notę pięciu gwiazdek w testach EuroNCAP.

89% – w zakresie ochrony pasażerów dorosłych
85% – ochrona dzieci
76% – w zakresie ochrony pieszych
75% – systemy bezpieczeństwa

Ważne dane techniczne:

Silnik R4, benzynowy o pojemności 1586 ccm, moc maksymalna 120 KM, moment obrotowy: 156 Nm / 4400 obr.min., napęd na cztery koła.