Wielu coraz częściej decyduje się na zakup samochodu z salonu. Takie osoby, które podejmują ten krok najczęściej po kolejnych oględzinach powypadkowych używanych samochodów, są po prostu zniechęcone dalszymi poszukiwaniami aut na rynku wtórnym. Trudno im się dziwić, choć podstawowe błędy wychodzą po prostu z niewiedzy kupujących i braku umiejętności poprawnej interpretacji ogłoszenia.

Dobrze kupione używane auto to przede wszystkim oszczędność pieniędzy – ogromna oszczędność. Nowe samochody tracą na samym wyjeździe z salonu nawet do kilkudziesięciu procent. Warto więc zastanowić się, jak powinien przebiegać standardowy proces szukania samochodu. Sam sprzedałem i kupiłem w swoim życiu przynajmniej kilkanaście używanych samochodów, od Fiata Pandy, przez Hondę Civic, kończąc na Lexusie IS. Każdy absolutnie bezwypadkowy i każdy spisywał się dokładnie tak, jak zapewniał o tym sprzedający. Przynajmniej kilka z tych samochodów udało mi się „urwać” w serwisie autoscout24.

Jak dobrze kupić używane auto? Oto siedem pomocnych kroków.

Po pierwsze, kupuj wyłącznie od osoby prywatnej. Tak, wiem, że na rynku istnieją uczciwe komisy i firmy zajmujące się sprzedażą samochodu, ale nikt nie zna tak dobrze swojego samochodu, jak osoba prywatna. Łatwiej jest też zbić cenę, bo o ile firma musi zarobić, osoba prywatna sama decyduje o cenie końcowej.

Po drugie, pytaj o wszystko – „jest Pan pierwszym właścicielem?”, „Czy było coś robione?”, „Dysponuje Pan kompletem kluczyków?” itp. Tym samym dajesz do zrozumienia, że jesteś poważnym kupującym.

Po trzecie, nie szukaj samochodów po kryteriach, typu: „musi mieć klimatyzację”, albo „w grę wchodzi tylko kolor czarny”. Z doświadczenia wiem, że kupujący wykładający 10.000 złotych oczekują cudów, a w rzeczywistości praktycznie nie używają wyposażenia dodatkowego, albo przestają zwracać na to uwagę. Niezadbana klimatyzacja w starym samochodzie może też odbić się na zdrowiu. Auto ma przede wszystkim jeździć. Co nam po klimatyzacji w „kręconym” albo powypadkowym samochodzie?

Po czwarte, nie bój się jechać po samochód do innego miasta. Jeśli tylko wskoczy dobra oferta z Zakopanego, a mieszkasz w Gdańsku – ubieraj buty i po prostu po niego jedź. Możesz też zapytać sprzedającego, czy zwróci koszt podróży, jeśli auto okaże się na miejscu niezgodne z treścią ogłoszenia.

Po piąte, nie działaj pod wpływem emocji. Niektórym wystarczy piękne, przerobione w photoshopie zdjęcie samochodu i „ładna felga”, aby kupić samochód. To najgorszy błąd.

Po szóste, spróbuj wyczuć sprzedającego. Staraj się z nim szczerze porozmawiać i nie bój się otworzyć. Traktuj go jak przyszłego przyjaciela. Wówczas jeśli masz coś do ukrycia, mogą zacząć gryźć go wyrzuty sumienia.

I po siódme, dokładnie obejrzyj cały samochód. Lakier, wszelkie uszczelki, silnik… Daj sobie na to czas. A jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, wypytaj sprzedającego lub udaj się do serwisu autoryzowanego dilera.

Jeśli zastosujesz się do wszystkich w/w reguł znacznie zwiększysz swoje szansę na kupno dobrego używanego samochodu. Jednocześnie oszczędzisz mnóstwo pieniędzy i nerwów związanych z kupnem nowego auta. Wszakże chyba nie ma gorszego bólu, niż pierwsza ryska na nowiutkim samochodzie.

Ile nowe, ile używane?

Oto jeden z najlepszych przykładów straty pieniędzy spowodowanej kupnem nowego samochodu.

Mercedes S63 AMG 4Matic Long – cena nowego auta – 721 000 złotych.

Tymczasem na przykład w serwisie autoscout24.pl można znaleźć dokładnie taki sam samochód z przebiegiem 11.000 km za cenę 505 000 złotych.

Różnica wynosi ponad 200.000 złotych, które można przeznaczyć np. na paliwo. Po co przepłacać?