Klientom, którzy szukają ładnie wyglądającego hatchbacka Nissan proponuje model Pulsar. Jest to dość świeża propozycja na rynku, która trafiła na nasz parking na okres tygodnia czasu. Testowana wersja Tekna została wyposażona w 1,5 l silnik dCi, który teoretycznie charakteryzuje się dobrą dynamiką oraz bardzo niskim zużyciem paliwa. Jak jest w praktyce?

Pulsar przyciąga wzrok i pozytywne emocje. W przeciwieństwie do paskudnej Tiidy samochód wygląda bardzo atrakcyjnie i z pewnością znajdzie rzeszę fanów. Pulsar powstał na nowoczesnej platformie CMF-CD i mierzy 4.387 mm długości, 1.768 mm szerokości i 1.520 mm wysokości, przy rozstawie osi 2,700 mm. Takie wymiary oznaczają, że wszyscy pasażerowie nie będą narzekać na brak przestrzeni. Podobnie sprawa wygląda z bagażnikiem, który oferuje 385 l pojemności lub 1385 l po złożeniu tylnej kanapy. Pulsar może pochwalić się najdłuższym rozstawem osi w swojej klasie.

Wewnątrz panuje przyjemna, minimalistyczna atmosfera. Wszelkie przełączniki umieszczono zgodnie z nowoczesnymi zasadami ergonomii. Materiały wykorzystane do wykończenia wnętrza są dobrej jakości, choć niektóre partie są nieco za twarde. Kierownica pewnie leży w dłoniach i nawet wysoki kierowca dobierze odpowiednią pozycję za kierownicą. Doskonała widoczność w każdą stronę i zastosowanie kilku kamer (widok z lotu ptaka) pozwalają na łatwe manewrowanie Pulsarem.

1,5 l silnik wysokoprężny dCi generuje 110 KM i 260 Nm maksymalnego momentu obrotowego. To oznacza sprint 0-100 km/h w czasie 11,5 s oraz prędkość maksymalną 190 km/h. W rzeczywistości auto wystarczy do codziennej eksploatacji; w żaden sposób nie męczy. Jest żwawe i chętnie przyspiesza, dajac wrażenie zdecydowanie bardziej dynamicznego, niż jest na papierze. Największą zaletą tej jednostki jest spalanie, które średnio oscyluje w granicach 4,0 l oleju napędowego na 100 km/h. Na trasie można zejść do wartości nawet… 3,3 l oleju napędowego na 100 km!

Jak jeździ?

Pulsar to auto pewne i poukładane. Bardzo dobrze tłumi nierówności jak na swoją klasę, jednocześnie nie przechyla się podczas pokonywania zakrętów z większą prędkością. Bardzo komfortowo podróżuje się także z prędkościami autostradowymi. 6-biegowa manualna skrzynia biegów pracuje precyzyjnie i świetnie dogaduje się z jednostką napędową. Cała moc przekazywana jest wyłącznie na przednią oś.

Męczącą może być jednak izolacja akustyczna, która w Pulsarze wymaga poprawy. Jest zbyt głośno, przez co pasażerowie mogą bardziej odczuwać pokonywaną trasę.

Wniosek

Nissan Pulsar to model, który przyciągnie szeroką gamę odbiorców. Nie tylko osób, które szukają miejskiego auta, ale także chętnych na wakacyjne voyage. W każdym razie japońska firma dynamicznie wkracza w bardzo ważny i wymagający segment zdominowany przez modele niemieckie. I ma się czym bronić – jest dynamiczny, komfortowy, ładny i wyposażony w wiele ciekawych nowinek technologicznych.

Pulsar startuje od 65.000 złotych. Testowana wersja 1,5 dCi Tekna kosztuje 94.000 złotych.

Bezpieczeństwo:

5 gwiazdek w testach zderzeniowych Euro NCAP.

Zdjęcia: Wojtek Krzemiński