Opel Zafira Tourer Flex7 [test]

Rynek jest bogaty w wiele modeli przeznaczonych dla wielodzietnych rodzin. Jedną z najbardziej rozsądnych propozycji jest Opel Zafira Tourer Flex7 – siedmiomiejscowy niemiecki samochód wyposażony w silnik 2.0 CDTI o mocy 170 KM, który współpracuje z 6-biegową automatyczną przekładnią. Dokładnie taki ezgemplarz mieliśmy okazję testować na dystansie prawie 2.000 km przez okres tygodnia czasu.

Kto powiedział, że siedmioosobowe auto musi być nudne? Już na wstępie należy pochwalić Opla za możliwość “ubioru” Zafiry w bardzo atrakcyjne elementy stylizacyjne pakietu OPC. Nasza biała testówka na czarnych aluminiowych felgach wygląda bardziej agresywnie niż niejedno auto aspirujące do grupy “sportowych”. Co ważne, pakiet stylizacyjny nadwozia OPC Line, w którego skład wchodzi antena w postaci “płetwy rekina”, boczne spojlery progowe, przedni zderzak sportowy, spojler tylny i tylny zderzak sportowy został wyceniony na 4.300 złotych, a to oznacza, że upiększenie auta nie u wszystkich producentów jest drogie.

Opel Zafira Tourer Flex7

Pod maską prezentowanego na zdjęciach samochodu siedzi 2.0-litrowy silnik wysokoprężny CDTI o mocy 170 KM. Ceny egzemplarza wyposażonego w taki motor startują od nieco ponad 113.000 złotych i trzeba przyznać, że jest to idealny kompromis między spalaniem i osiągami. Silnik ciągnie żwawo – zawsze. Auto pewnie wyprzedza i z przyjemnością pokonuje kolejne kilometry autostrad. Spala przy tym około 6,0 l ropy na 100 km i przyspiesza maksymalnie do 205 km/h (pierwsza setka na liczniku po 9,9 s). 6-biegowa skrzynia automatyczna pracuje prawidłowo; nie powoduje żadnych szarpnięć i szybko reaguje na polecenia kierowcy. Opel Zafira Tourer Flex7 to w rzeczywistości jedno z najprzyjemniej prowadzących się aut tej klasy.

Opel Zafira Tourer Flex7

Wewnątrz panuje absolutny ład i porządek. Niemcy zadbali, aby wszelkie przełączniki były ergonomiczne ułożone, a wskazówki i obrotomierze czytelne dla najbardziej wymagającego oka. Fotele świetnie spisują się podczas pokonywania dłuższych tras i nawet trójka pasażerów na tylnej kanapie nie będzie narzekać na bóle czy brak miejsca na nogi. Dopiero trzeci rząd (dla dwóch osób) wymaga nieznacznych, ale akceptowalnych poświęceń. Opel postawił na montaż materiałów dobrej jakości – i to widać.

Opel Zafira Tourer Flex7 interior

Poza kilkoma twardymi plastikimi całość zasługuje na ocenę bardzo dobrą.

Co oznacza technologia Flex7?

Inżynierowie Opla zaprojektowali fotele w taki sposób, aby uzyskać jak najwięcej przestrzeni dla pasażerów oraz ich bagaży. Drugi rząd siedzeń składa się z trzech foteli, które można złożyć, uzyskując idealnie płaską powierzchnię (można je też przesuwać do 21 cm). Trzeci rząd siedzeń składa się równo z podłogą bagażnika. Takie rozwiązanie pozwala na pojemność bagażnika wynoszącą 1860 litrów (710 litrów po zostawieniu drugiego rzędu siedzeń). Warto dodać, że cała obsługa tego mechanizmu jest banalnie prosta.

Czy to auto ma jakieś minusy?

Jeden – jest troszkę za głośne. Reszta – bez zarzutu.

Czy warto kupić nową Zafirę?

Jeśli cenisz sobie komfort podróżowania i zależy ci na wygodzie wszystkich pasażerów – zdecydowanie tak. Opel wykonał kawał dobrej roboty. Nowa Zafira doskonale spełnia swoją rolę rodzinnego pojazdu, a przy tym świetnie wygląda, dobrze jeździ i mało pali. Opel Zafira Tourer bez wątpienia ląduje na liście samochodów, które mógłbym kiedyś posiadać.

Dane techniczne:

2.0 CDTI 6-AT

silnik czterocylindrowy, pierwsza setka w 9,9 sekundy, v-max 205 km/h, maksymalny moment obrotowy: 400 Nm przy 1750-2500 obr./min

Spalanie w trasie: 5,2 l / 100 km
Spalanie w mieście: 6,8 l / 100 km
Spalanie mieszane: 6,0 l /100 km