Renault ZOE – samochód elektryczny [test]

Koncepcja samochodów elektrycznych przybiera na popularności. Rynek europejski odnotowuje wzrost w trzycyfrowych liczbach i szacuje się, że w tym roku auta elektryczne znajdą tu ponad 60 tysięcy nabywców. Najwięksi producenci konsekwentnie wprowadzają do swojej oferty kolejne modele z silnikami, w których płyną volty, nie oktany.

Mówi się, że silniki elektryczne to przyszłość i wypchnięcie spalinowych odpowiedników z rynku jest wyłącznie kwestią czasu. Wydaje się to jedynym rozwiązaniem na spełnienie coraz bardziej wyśrubowanych norm emisji spalin nakładanych przez Unię Europejską. Trzeba jednak powiedzieć, że samochody napędzane prądem mają bardzo krótką historię, odnosząc ją do ponad 130 lat doświadczeń z silnikami spalinowymi.

Największym problemem inżynierów jest magazynowanie energii – obecnie dostępne baterie są zbyt duże i ciężkie. Do czasu rozwoju technologii pozostaje kompromis skutkujący zasięgiem znacznie mniejszym niż dotychczasowych samochodów – zazwyczaj do 200 km. Trochę za mało, aby wybrać się z Warszawy nad morze. Ale myśląc o takim samochodzie jako aucie wyłącznie miejskim, drugim w domu, perspektywa się zmienia.

Założenie – weekend bez ładowania baterii

Z takim nastawieniem podszedłem do Renault Zoe. Postanowiłem sprawdzić obiecywany przez producenta zasięg 150 km i zobaczyć na ile nam taki przebieg pozwala. Samochód niczego nie udaje. To hatchback rozmiarów Clio o typowo miejskim charakterze. Dość futurystyczna stylistyka wyróżnia go na tle innych aut. W oczy rzucają się przede wszystkim przednie i tylne światła – narysowane dynamicznie i nowocześnie.

Renault ZOE interior

We wnętrzu nie ma rewolucji, ale królują białe, czyste barwy i minimalizm. Deska to lekko zmodyfikowany projekt znany chociażby z Clio i Captura. Jakość materiałów również nie odbiega od innych modeli marki. Dobre wrażenie robią fotele ze zintegrowanym zagłówkiem. Za kierownicą pojawił się spory wyświetlacz, który zastąpił tradycyjny zestaw zegarów. Pokazuje nam wszystko, co najważniejsze – stan baterii i pozostały zasięg, średnie zuzycie, prędkość i oczywiście wybrany bieg.

Dzień pierwszy – 20 km

Samochód odbieram późnym piątkowym popołudniem na obrzeżach Warszawy. W pełni naładowany akumulator pokazuje mi 130 km zasięgu. Aby dojechać do domu na północ od centrum, muszę przebić się przez całe zakorkowane miasto. Na dwupasmówce o zwiększonej dozwolonej prędkości szybko przekonuję się, że Zoe nie ma problemu z dotrzymaniem kroku spalinowym braciom. Od najniższych prędkości do ok. 70-80 km/h zbiera się nieźle. Na tyle dobrze, aby ruszyć dynamicznie ze świateł i uciec ze zwężającego się pasa. Więcej w mieście nie trzeba.

Renault ZOE

Fajna jest cisza. Dopiero przy wyższych prędkościach słychać szum powietrza i opon, ale ledwo przesuwając się w korku brak hałasu i wibracji uspokaja. Lekko traktując pedał ‘gazu’ udaje się dotrzeć do domu z takim samym zasięgiem, jak w momencie wyjazdu. Zarobiłem 20 km. Da się ten przejazd porównać do typowego dojazdu i powrotu z pracy.

Dzień drugi – 90 km

Plan na sobotę jest ambitny. Punkt pierwszy to zakup kilku drobnych gratów do domu i klopsiki na obiad. 300 litrów bagażnika to w sam raz na weekendowe zakupy. Pod tym względem nie różni się niczym od typowego miejskiego hatchbacka, co zapisuję na plus. Cztery osoby mieszczą się bez problemu, choć zużycie energii zauważalnie rośnie pod obciążeniem – kolejne kilometry zasięgu coraz szybciej uciekają. Na odcinku 25 km ze stałą prędkością ok. 80 km/h spada o ponad 30 km. Zoe zdecydowanie lepiej czuje się między skrzyżowaniami, gdzie jest w stanie odzyskiwać część energii z hamowania.

Renault ZOE

Po zakupach przychodzi czas na wycieczkę na Stare Miasto. Jako, że silnika toczącego się Zoe nie słychać, zamontowano tu głośnik, który do prędkości 30 km/h ostrzega pieszych gwizdem rodem ze statków kosmicznych z filmów Sci-Fi. Na brukowanej drodze zawieszenie nie odbiega od poziomu Clio – nie należy do najcichszych w pracy ale nie można mu nic poważnego zarzucić. Z kolei szybkie zakręty na gładkim asfalcie pokonuje się z przyjemnością – jego sztywność w połączeniu z niskim środkiem ciężkości dają wrażenie stabilności. Akumulatory zostały umieszczone pod podłogą, co skutkuje wyższą pozycją siedzenia. Dla osób ze ‘sportowymi ambicjami’ nieco zbyt wysoką, ale gwarantującą za to dobrą widoczność we wszystkie strony i wygodne wsiadanie i wysiadanie.

Renault ZOE

Wieczór to wizyta na zamknięciu kina samochodowego pod Stadionem Narodowym. Świetna inicjatywa, czekamy na kolejne edycje! Być może minęliśmy się z kimś z Was? 🙂

Pozostałe, bezpieczne 60 km zasięgu pozwala jeszcze na odbiór znajomego z dworca i przejażdżkę nocną porą po mieście. Zdecydowanie służy mu biały perłowy lakier – wygląda dobrze!

Renault ZOE

Dzień trzeci – 20 km

Niedziela dzień zwrotu. Zwracam samochód po kolejnych 20 km przejechanych przez całe miasto. Po drodze zapala się rezerwa baterii. Komiczne uczucie, że za chwilę może skończyć się prąd i wszystkie ekrany zgasną jak w rozładowującym się telefonie. Na miejscu komputer pokładowy wskazuje 11 km zasięgu. Uff!

Łącznie mój weekend zamknął się przebiegiem 130 km. Wydaje się niewiele, ale nie czułem się ograniczony. Nie było potrzeby doładowywania akumulatora, udało się zaliczyć wszystkie planowane atrakcje. Być może wskazanie pozostałych 40 km do przejechania wiele osób uzna za niekomfortowe – przecież to dość głęboka rezerwa w naszych samochodach, ale jest na to sposób. Należy zawsze po powrocie do domu pamiętać o podłączeniu auta do gniazdka – dokładnie tak jak robimy to już z telefonami. ZOE pokazuje, że w ruchu miejskim zasięg ok. 150 km jest jak najbardziej realny, co okazuje się w zupełności wystarczające do codziennych potrzeb.

Renault ZOE interior

Dane Techniczne:
Napęd
Rodzaj silnika: elektryczny
Pojemność: –
Oś napędzana: przednia
Moc maksymalna: 88 KM / 11 300 rpm
Maks. moment obr: 250 Nm / 2500 rpm
Skrzynia biegów: przekładnia redukcyjna, pojedyncze przełożenie
Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 4084 / 1730 / 1562 mm
Rozstaw osi: 2588 mm
Pojemność bagażnika w litrach: 338/1225
Masa własna: 1468 kg
Ogumienie: 195/55 R16
Dane eksploatacyjne producenta (test)
Przyspieszenia:
od 0 do 50 km/h: 4,0 s
od 0 do 80 km/h: 8,6 s
od 0 do 100 km/h: 13,5 s
Prędkość maksymalna: 135 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 0 l/100km
Zużycie paliwa – miasto: 0 l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 0 l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: brak
Emisja CO2 [g/km]: 0
Zasięg: 150 km

Cena podstawowa modelu: 89 900 zł
Cena testowanego egzemplarza: ok. 99 550 zł