Pijak w Hyundaiu zabił kierowcę Ferrari 458 Italia

Na jednym ze skrzyżowań na obrzeżach Los Angeles w Kalifornii pijany kierowca srebrnego Hyundai’a Accent uderzył w białego Ferrari 458 Italia. W efekcie kierowca włoskiego supercara zmarł na miejscu, a jego pasażer w stanie ciężkim został przewieziony do szpitala. Kierowca Hyundaia przeżył zdarzenie, ale również jest poważnie ranny.

Via: Pasada

  • Aneta Lubowicka

    Chyba nigdy nie będę w stanie pojać, na czym polega fenomen wypadków z udziałem nietrzeźwych kierowców. Jak to się dzieje, u licha, że hojnie rozsiewają śmierć, sami wychodząc najczęściej bez większego szwanku?! Czyżby otrzymywali w darze od fortuny czas na pokutę???
    Powyższy przypadek częściowo odbiega od schematu, o którym piszę, niemniej jednak ma z nim niemało wspólnego…
    Ciekawi mnie jeszcze, czy kiedykolwiek powstanie konstrukcja nie tylko lekka i aerodynamiczna, ale też będąca gwarantem ocalenia również w razie oddziaływania potężnej siły zderzenia. Widać, na tę chwilę nawet wielomilionowy wydatek nie funduje poczucia absolutnego bezpieczeństwa. 🙁

  • Regeneracja dwumasy

    Ale on musiał szybko jechać, sądząc po wrakach. I jak w większości przypadków – pijany kierowca przeżył.