Kibice mu pomogli, a ten ich SPONIEWIERAŁ!

Czeski kierowca Martin Prokop podczas rajdu Szwecji, w pewnym momencie stracił panowanie nad swoim Fordem Fiestą RS i utknął w przydrożnym rowie. Normalnie oznacza to koniec wyścigu dla załogi, ale nie tym razem…

Prokopowi pomogli zgromadzeni niedaleko kibice, którzy poświęcili nie tylko czas, ale również sporo siły. Prokop nawet nie podziękował; Ba, tak się śpieszył, że gdy auto wróciło na jezdnię, momentalnie wcisnął gaz do dechy, nie pozwalając kibicom na bezpieczne oddalenie się od miejsca incydentu. Sponiewierał dwóch z nich… Musicie przyznać, że to egoistyczne zachowanie.