Epitafium dla Punta I

Wiedziałam, że ten dzień nastąpi. Nie sądziłam jednak, że tak szybko. Przyszedł czas pożegnać się z moją czerwoną turbostrzałą PUNTEM. Mam do tego autka taki sentyment, że aż postanowiłam to uzewnętrznić na Motofilm 🙂
Z ciężkim sercem rezygnuję z pompowania kasy w ciągłe naprawy. Niełatwo będzie się przesiadać do trzydrzwiowej Micry z silnikiem 1,0, bez wspomagania kierownicy, z szybami na korbkę… Trudno zapomnieć o charakterystycznym pyrkaniu Punta jak traktor, gdy stało się na światłach albo radośnie świszczącej turbinie silnika 1.7 TD (i tej wrednie czerwonej kontrolce ciśnienia turbiny). Skończy się “szybka jazda” wbrew rozsądkowi i logice po S1. Ale musi być gorzej, żeby mogło być lepiej, prawda?

Wyruszając Puntem w dłuższą drogę zawsze należało zmówić paciorek, żeby nie było trzeba wracać na lawecie (spisanie testamentu wskazane). Dziękuję Opatrzności, że pozwoliła mi/nam dotrzeć do Przemyśla na wesele, na Bielawę na Moto Show- Street Fighter Festival (gdzie z resztą spaliśmy w aucie na tylna kanapie), czy na Słowację do Strbskiego Plesa żeby pójść na Rysy (chociaż później były problemy z odpaleniem silnika). Nie wspominam już o setkach kilometrów nabitych na trasie Cieszyn-Bielsko. Punciak okazał się jednak znakomitym dostawczakiem dla naszego warzywniaka, dzielnie transportując towar z hurtowni i worki ziemniaków.

Czymże byłoby życie bez adrenaliny? Z rozrzewnieniem będę wspominała zagotowaną 158 razy wodę, rozsadzone przez mróz zacne amortyzatory olejowe, cieknący przy ulewach dach, odpalanie za ósmym podejściem w zimie, czy regularnie schodzące z przedniego lewego koła powietrze. Pan ze stacji kontroli pojazdów przy ul. Bielskiej 140 w Cieszynie pewnie odetchnie z ulgą, że już nie będę mu zachlapywała kanału kapiącym (no dobra, tryskającym) olejem silnikowym. Nie zapomnę złamanej antenki przy pierwszym myciu na myjni (Mateusz, to Twoja sprawka :P), eksperymentów z jeżdżeniem na oleju rzepakowym (to też) i wybitej przez nawalnych gości szyby (dzięki chłopaki z Auto Szyby Cieszyn Sprzedaż – Wymiana za błyskawiczną naprawę  ).
Gdzież znajdę takie auto, w którym, aby zredukować na drugi bieg trzeba najpierw wrzucić jedynkę? W jakim samochodzie przy kombinacji: bieg wsteczny+hamulec+prawy kierunkowskaz, jeden z “migaczy” przestaje działać?
Nie da się jednak ukryć, że Punto nauczyło mnie wiele o obchodzeniu się z autami, polowej diagnostyce, przetrząsaniu for internetowych…
Dzięki wszystkim, którzy pomogli mi nie wykorkować, zwłaszcza Łukaszowi za cierpliwość i opanowanie.  Szymon, wiem, że miałeś już dość tego auta w swoim garażu.  Grzegorz, świetnie, że zawsze się śmiałeś, gdy dolewaliśmy wody na dwupasmówce w drodze na uczelnię… 
Żegnaj Kropku.  

Na fotce- ostatnie przytulasy z moją czerwoną strzałą 🙂

Jeśli doczytałaś/eś do tego momentu-gratuluję. Musi Ci się bardzo nudzić. 

PS. Sprzedam Punto.