Trabant RS od Kokonja [tuning]

Trabant RSTrabant na ogół nie jest obiektem pożądania wśród wielbicieli aut, nie jest też mechanicznym majstersztykiem, a raczej autem, o którym każdy wolałby zapomnieć. Ten egzemplarz jest jednak zupełnie inny i ciężko go pomylić z seryjnym. Co powiecie na taką wizję Trabanta RS od Kokonja?

Różne pojazdy już były modyfikowane, ale najczęściej były to „beemki” z dawnych lat lub Mercedesy z podobnych roczników. Raczej żaden tuner nie zawraca sobie głowy starym gratem z NRD, ale Kokonja z Bułgarii zrobił wyjątek. Wziął na swój warsztat niemieckiego, luksusowego sedana z dwusuwowym i dwucylindrowym silnikiem 0,6l. W standardzie oferował on kierowcy 26 KM i jak podaje źródło dość dobry wynik osiągania 100 km/h wynoszący 21 sekund oraz prędkość maksymalną nieograniczoną elektronicznie lecz mechanicznie do 112 km/h. Po modyfikacjach pod maską skrywa się aż 220 KM. Zgadniecie jak to się stało?

Może turbina? O albo dwie. Nitro? Nie. Nic z tych rzeczy. Tuner poszedł trochę na łatwiznę i po prostu wyrzucił oryginalny silnik tam gdzie jego miejsce, a zamontował ten najmocniejszy z Fiata Coupe. Teraz zamiast 2 cylindrów jest ich 5, zamiast 0,6l jest 2l, zamiast dwusuwa jest czterosuw, i wreszcie zamiast 26 koników pod maską znajduje się 220 koni. Na pewno dzięki takim zabiegom, niemieckiej maszynie się trochę utyło, ale i tak osiągi powinny być dużo lepsze. Niestety tuner ich nie zdradza.

Oprócz swapu silnika, Kokonja wymienił układ hamulcowy oraz kompletnie zmienił zawieszenie. W środku również zobaczymy nowe części. Stare fotele zastąpiono sportowymi Recaro, które zostały obszyte czarną skórą z niebieskimi szwami.