Kompaktem w 3 dni 2000 kilometrów – Frankfurt Motor Show 2013 [Felieton]

Jaguar Frankfurt motor show 2013Na targi frankfurckie w tym roku wybrałem się Toyotą Auris 2.0 D4D. Modelem, który w pierwszym momencie wydawał mi się mały autem nadającym się tylko do jazdy po mieście. Jakże się myliłem.

Wbrew pozorom Toyota Auris idealnie sprawdza się jako kompan dłuższych wypraw. Dodatkowo połączenie jej ze 125-konnym dieslem to chyba jeden z lepszych motoryzacyjnych mariaży. Silnik dopasowuje się do prowadzącego.

W pierwszą stronę postanowiłem jechać oszczędnie i sprawdzić czy faktycznie da się pokonać dystans 1000 kilometrów na jednym zbiorniku paliwa. Jak się okazało, przy jeździe ze stała prędkością 110 km/h polskimi i niemieckimi autostradami, samochód cały dystans pokonał na 48 litrach paliwa. Wychodzi z tego ładne średnie zużycie na poziomie 4,8 l. Co prawda to o litr więcej niż podaje producent w katalogu, ale to i tak w moim odczuciu bardzo dobry wynik.

Jednak nie tylko oszczędna jazdą człowiek żyje. Dlatego w powrotną stronę postanowiłem trochę poszaleć (oczywiście zgodnie z przepisami). Jadąc średnio 170 km/h po autostradzie niemieckiej (odcinki bez ograniczeń) oraz 140 km/h po polskich autostradach, Toyota zadowoliła się 58 litrami paliwa. Zatem średnio spaliła tylko o litr więcej niż w pierwszą stronę, a przy tym dostarczyła o wiele więcej emocji na drodze.

Emocji nie brakowało również po przyjeździe do Frankfurtu. Największe wrażenie zrobiło na mnie stoisko BMW, z jeżdżącymi nad głowa M3 i M5. Ciekawe również było w Mercedesie, Jaguarze oraz Citroenie. Po drugiej stronie medalu znalazły się stoiska Ferrari, Rolls-Royce’a i Audi. Każde z nich mnie rozczarowało na swój sposób. Ferrari i Rolls-Royce za brak możliwości obejrzenia aut z bliska, bez posiadania specjalnego zaproszenia. No sorry, jak jadę na targi, płacę bilet to chciałbym mieć możliwość obejrzenia  auta każdej marki, a nie tylko wybranych. A Audi przyznaję minusa za złe rozwiązanie wchodzenia do ich hali wystawowej. Ograniczenie liczby wchodzących gości + brak ograniczenia ich czasu przebywania w środku = dwugodzinna kolejka do wejścia do hali. Dlatego jak tylko to zobaczyłem to odpuściłem sobie wejście do środka. Może w środki na prawdę było ciekawie. Może, ale wstęp mnie zbytnio zniechęcił abym był ciekawy co się kryje wewnątrz. Minus należy się również organizatorom całych targów. Ja rozumie, że odbywają się one raz na 2 lata i każdy chciałby wejść i obejrzeć auta. Ale czy naprawdę trzeba wpuszczać kilkadziesiąt tysięcy ludzi na raz na hale o powierzchni …. M2? Przez brak regulacji przepływu osób oraz zbyt długie stanie ludzi przy stoiska danych producentów, przemieszczanie pomiędzy stoiskami wyglądało jak przejście z końca na początek pociągu jadącego w poniedziałkowy poranek z Pruszkowa do Warszawy! No nie dało się. Naprawdę czasami się nie dało przecisnąć. Drugi minus za brak klimatyzacji wewnątrz hal. Od tego tłumu ludzi oraz braku odpowiedniej wentylacji, w środku panowały wręcz tropikalne warunki z temperaturą rzędu 29C. I tu nie chodzi tylko o mnie, ale żal było również patrzeć na te biedne hostessy stojące w wysokich szpilkach i rajstopach, które odpowiednio utrzymują ciepło. Naprawdę było mi żal!:)

Plus dla organizatorów należy się tylko i wyłącznie za koordynację dojazdu na targi oraz brak problemów z zaparkowaniem auta, przy tak dużej liczbie odwiedzających.

I to tyle o targach. Na koniec chciałbym jeszcze przejść do testu auta. Nie będę się długo rozpisywał, bo już wcześniej Sebastian pisał, że auto bardzo dobrze się prowadzi i posiada naprawdę bogate wyposażenie. Chciałbym tylko dodać kilka wad jakie zauważyłem podczas korzystania z niego na naprawdę długim dystansie. Zaliczyłbym do nich zbyt duży hałas wewnątrz (przy jeździe z prędkością powyżej 130 km/h), źle wyprofilowaną tylną kanapę i zbyt szerokie słupki boczne, które ograniczają widoczność do tyłu.

I to tyle z mojej strony. Na pewno bardziej zachęca Was zdjęcia, więc zapraszam do galerii zdjęciowej. Podpowiem Wam, że naprawdę rewelacyjnie wygląda Opel Monza oraz BMW i8, także nie pomińcie tych zdjęć.