Chevrolet Cruze Hatchback 1.4 T [test]

Wszystkie znaki na niebie mówią, że dla koncernu General Motors, marka Chevrolet w Europie jest budżetowym Oplem. Koncern przyjął politykę znaną z Volkswagena – płyty podłogowe, silniki i inne rozwiązania techniczne przepływają swobodnie między markami. Dopracowane podzespoły gwarantują powtarzalną jakość i przede wszystkim oszczędności. Obecny od 5 lat na rynku Chevrolet Cruze korzysta z elementów znanych z Opla Astry IV, ale jest od niej sporo tańszy. Czy to dobra oferta?

Oddział GM Korea , niegdyś odpowiedzialny za markę Daewoo przeszedł restrukturyzację pod skrzydłami General Motors. Ich samochody sygnowane logo Chevroleta rozlały się po całym świecie przedstawiając całkowicie nową jakość. Widać to w każdym miejscu Cruze’a. Ciężko wyobrazić sobie, że może być samochodem budżetowym.

Made in USA?

Stylistyka nowych, europejskich Chevroletów silnie odwołuje się do swoich korzeni. Duża, przedzielona na pół atrapa chłodnicy eksponująca masywny krzyż prezentuje się bardzo dobrze i przywodzi na myśl samochody amerykańskie. Wewnątrz błękitne podświetlenie deski rozdzielczej jednoznacznie nawiązuje do swoich braci zza Atlantyku. Ciekawostką jest, że europejska wersja mięśniaka Camaro, jest wyposażona w identyczną kierownicę.

Chevrolet Cruze

Cały projekt wygląda bardzo schludnie. Przód jest narysowany agresywnie i niezwykle przypadł mi do gustu. Lekkie przetłoczenie na tylnej klapie hatchbacka podkreśla jego dynamiczną linię. Tu można odnaleźć pewne podobieństwo do Astry. W najbogatszej wersji LTZ chromowane dodatki i 17-to calowe aluminiowe felgi idealnie pasują do białego lakieru. Dodają mu szyku i elegancji. Jest bardzo przyjemny dla oka.

Do pokonywania długich mil

W dość przestronnym wnętrzu witają nas fotele wykończone skórą ekologiczną. Wyglądają nieźle i są równie wygodne. Czwórka pasażerów nie ma problemu z kilkugodzinnymi podróżami, a pozycja za kierownicą jest ergonomiczna. Jak to w hatchbacku, narzekać może jedynie pasażer siedzący z tyłu jeżeli kierowca ma ponad 190 cm wzrostu – wtedy miejsce na nogi jest ograniczone. Poza sporą przestrzenią w środku, udało się wygospodarować duży bagażnik. Ponad 400 litrów jest bardzo dobrym wynikiem w tej klasie. Wysoki i regularny kształt pozwoli bez problemu spakować się rodzinie na tygodniowy urlop (jak na zdjęciach).

Chevrolet Cruze interior

Jakość wykonania stoi na dobrym poziomie. Plastiku jest dużo, ale wszystkie elementy w zasięgu wzroku są przyjemne w dotyku i nie wyglądają tandetnie. Ciekawym urozmaiceniem jest centralna część deski rozdzielczej obszyta materiałem. Na panelu środkowym zagościła guzikologia znana z Opla. Cruze zawdzięcza mu również system multimedialny z nawigacją, przełączniki i komputer pokładowy. Przyczepić się mogę jedynie do pokręteł od klimatyzacji – dość mocno wystają z konsoli środkowej i zdarzało mi się je przekręcać zaczepiając kolanem.

Wsiądź i jedź

Dzieląc płytę podłogową z Astrą, Chevrolet Cruze może pochwalić się dobrymi właściwościami jezdnymi. Faktycznie, jest bardzo stabilny w zakrętach i przy większych prędkościach, a zawieszenie komfortowo tłumi nierówności. Skrzynia biegów i układ kierowniczy są dość precyzyjne i nie izolują kierowcy od prowadzenia – potrafią dać przyjemność z jazdy. Świetne wygłuszenie wnętrza uzupełnia szósty bieg, zapewniając niższe obroty silnika w trasie. Samochód wydaje się wprost stworzony do pokonywania długich kilometrów.

Chevrolet Cruze rear

Pod maskę testowanego Cruze’a trafiło benzynowe 1.4 wspomagane turbosprężarką. To najszybsza (po dwulitrowym dieslu) odmiana Chevroleta. Osiąga ‘setkę’ w 9 sekund i dysponuje sporym momentem obrotowym. Wielką zaletą jest szeroki zakres obrotów, w których Chevy przyspiesza. Dzięki temu możemy liczyć na sprawne wyprzedzanie w każdych warunkach, nawet obciążonym samochodem. Szósty bieg jest elastyczny, a auto najlepiej się czuje i najmniej spala w okolicach 115 km/h. Bez oszczędzania, trasa ze stolicy nad morze w pełni załadowanym samochodem zamknęła się wynikiem 6.7 litra/100 km. To naprawdę dobry rezultat.

Nie taki budżetowy

Poszukując samochodu za rozsądną cenę, który może sporo zaoferować, ciężko znaleźć równie dobrą ofertę. O ile w podstawowej wersji Chevrolet oferuje niemal gołe wnętrze to w połowie stawki, za dopłatą 10 tys. zł otrzymujemy wszystko, co potrzebne do szczęścia. Jest klimatyzacja, system audio z Bluetooth i USB, elektryczne szyby z impulsowym otwieraniem i zamykaniem, komplet poduszek, a nawet elementy obszyte skórą. Najdroższa wersja zapewnia system bezkluczykowego dostępu (całkowicie zbędne), skórzaną tapicerkę i alufelgi, które można dokupić jako opcja. Do najtańszej wersji nie dokupimy też silnika 1.4T, który naprawdę przypadł mi do gustu.

Cruze

Chevrolet Cruze skutecznie udaje droższego, niż jest. Ciężko jest mu cokolwiek zarzucić. To dobrze prowadzący się, odpowiednio wyposażony, uniwersalny i ładny samochód, służący przede wszystkim do jazdy. Podobieństwo techniczne do Astry czyni z niego ciekawą i niekoniecznie gorszą alternatywę. To prawda, że w najbogatszym wyposażeniu Opel ma do zaoferowania dużo więcej. Jednak Astra w konfiguracji zbliżonej do testowanego Cruze’a to wydatek 85 tys. zł. Czy jest sens dopłacać aż tyle do nieco wyżej pozycjonowanego samochodu niemieckiego? Sytuacja Skody i Volkswagena chyba się powtarza.

Na tak:
+ dobre właściwości jezdne
+ przestronność, duży bagażnik
+ osiągi, elastyczność i ograniczone zużycie silnika 1.4 T
+ lepsza jakość wykonania, niż można by się spodziewać

Na nie:
– wyłącznie jednostrefowa klimatyzacja, brak możliwości zakupu ksenonów

Tekst i zdjęcia: Mariusz Dunda

Dane Techniczne:
Napęd
Rodzaj silnika: benzynowy R4 turbo
Pojemność: 1362 cm3
Oś napędzana: przednia
Moc maksymalna: 140 KM / 6000 rpm
Maks. moment Obr: 200 Nm / 1850-4900 rpm
Skrzynia biegów: 6-biegowa manualna
Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 4510/1797/1477 mm
Rozstaw osi: 2685 mm
Pojemność bagażnika w litrach: 413/883
Masa własna: 1319 kg
Dane eksploatacyjne producenta (test)
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 9.3 s
Prędkość maksymalna: 195 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 4.6 l/100km (5.5-6.7)
Zużycie paliwa – miasto: 7.4 l/100km (8-8.5)
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 5.6 l/100km (7)
Pojemność zbiornika paliwa: 60 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 131

Cena podstawowej wersji – 49 490 zł
Cena testowanego egzemplarza – 72 490 zł

  • g

    zdjęcia przy Politechnice w Białymstoku:)

  • Gratulacje spostrzegawczości – dokładnie tak 🙂 Idealne byłyby na środku dziedzińca, ale powłoka jest odkształcalna i nie dostaliśmy pozwolenia…