Skoda Yeti 1.4 TSI 2WD [test]

To moja druga testowa Yeti. Stali czytelnicy tego bloga wiedzą, że jeździłem już egzemplarzem wyposażonym w 2.0 l diesla TDI o mocy 110 KM. Tym razem w moje ręce wpadła Yeti 1.4 TSI 120 KM, napędzana wyłącznie na przednią oś i w wersji wyposażeniowej Elegance. Brzmi miło, a jak było w rzeczywistości?

Skoda Yeti 1.4 TSI, którą otrzymałem od producenta, właściwie zjechała dopiero z linii produkcyjnej. Auto pachniało nowością i miało przejechane około 1500 km. Zapowiadał się więc fajny tydzień.

Chyba nie muszę powtarzać, że sylwetka Yeti podoba mi się? Nadwozie jest zgrabne, nowoczesne i świetnie komponuje się w miejskiej dżungli. Mój egzemplarz został dodatkowo wyposażony w ciekawe i przyjemne dla oka 17-calowe koła oraz w panoramiczny i elektronicznie sterowany dach (4300 zł).

Skoda Yeti i samolot

Wewnątrz nie zabrakło sportowych foteli za 1100 zł, które naprawdę sprawdzają się podczas pokonywania dłuższych dystansów, trójramiennej skórzanej wielofunkcyjnej kierownicy, nawigacji i pełnej elektryki. Materiały wykończeniowe są zadowalającej jakości, aczkolwiek spodziewam się “nieprzyjemnych dźwięków” po przejechaniu kilkudziesięciu tysięcy kilometrów. Nawet system audio sprawuje się całkiem nieźle (bo ten w 2.0 TDI był tragiczny…).

Skodę Yeti prowadzi się pewnie i wygodnie. Auto nie boi się zakrętów, i to pomimo, że brakuje tutaj stałego napędu na cztery koła. Co ważne, widoczność w Yeti jest bardzo zadowalająca. Widać wszystko; z każdej strony. Manewrowanie tym autem w mieście należy do czystej przyjemności.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ O PROWADZENIU I STYLISTYCE.

Skoda Yeti TSI w trasie

Pora jednak zwrócić uwagę na najważniejszy punkt w tym teście – silnik. 1.4 TSI o mocy 120 KM całkiem dzielnie radził sobie z wcale niemałym nadwoziem. Owszem, brakowało mocy, szczególnie przy wyprzedzaniu, ale na autostradzie można śmiało pruć z prędkościami rzędu 160-170 km/h, bez odczuwalnego dyskomfortu.

Rozczarowuje za to spalanie. Jest tragiczne. Nie spodziewajcie się przejechania stu kilometrów na 6-7 litrach paliwa. Nie będę tego ukrywał, bo o tym trzeba głośno powiedzieć – liczcie 9-10 l przy normalnej jeździe. Generalnie przymknąłbym na to oko, wszakże wielu producentów zaniża wartości spalania. W Yeti jednak jakoś szczególnie mnie to irytowało.

Zatem jeśli szukasz wygodnego, przestronnego i dobrze sprawującego się auta w mieście i na trasie, Yeti 1.4 TSI będzie dobrym wyborem. Jeśli ważną rolę odgrywa dla ciebie dynamika i spalanie, zainteresuj się mocniejszymi wariantami benzynowymi lub wysokoprężnymi. Nawet te dysponujące większą mocą potrafią mniej spalać – poważnie.

Dane techniczne:
Napęd
Rodzaj silnika: benzynowy
Pojemność: 1390cm3
Typ napędu: przednia oś
Moc maksymalna: 120 KM (przy 5000 obr/min)
Maks. moment obr.: 200 Nm (przy 1750-2500 obr/min)
Skrzynia biegów: 6-biegowa, manualna
Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 4223/1793/1691 cm
Pojemność bagażnika w litrach: 416 (1760l po złożeniu siedzeń)
Masa własna: 1300 kg
Ładowność: 620 kg
Rozstaw osi: 2578 mm
Dane eksploatacyjne producenta (test)
Przyspieszenia od 0 do 100 km/h: 10,5 s
Prędkość maksymalna: 180 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 10,5l /100km
Zużycie paliwa – miasto: 7,2 l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 8,5 l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 60 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 159

 

FOT: Skoda

  • mati

    Coraz dłuższe te wasze testy 🙂

  • jeździliśmy już kilkoma egzemplarzami Yeti. Nie ma sensu po raz setny rozpisywać się o stylistyce czy właściwościach jezdnych. Porównujemy silniki 🙂

  • TRW

    Czyli Yeti spalilo niemal tyle co testowana przez was nie dawno Mazda CX5.Tyle ze mazda o 40km mocniejsza,duzo wieksza i mila automat.
    Widac porzadny japonski wolnossak lepszy od tak modnego Downsisingu…

  • Mateusz

    Zużycie paliwa – trasa: 10,5l /100km. To lekkie przegięcie, wypadałoby napisać przy jakiej prędkości średniej. Mam Yeti 1,8 160 km 4×4 i na autostradzie mam spalanie od 6,6 (ok 100 km/h) do 7,8 l/100km (110 – 120 km/h).