Skoda Octavia Combi – bestseller prosto z Czech

Skoda Octavia Combi 1.8TSI

Skoda Octavia to jeden z bezsprzecznych liderów sprzedaży samochodów w Polsce. Na czym polega jej fenomen? Zwykło się mówić, że osiągnięto to wszystko jedynie za pomocą ceny – wykonanie schodziło na dalszy plan. Ja jednak przetestowałem egzemplarz, który absolutnie nie jest tani, ma naprawdę bogate wyposażenie i jest bardzo dobrze wykonany.

Właściwie na tym jednym akapicie test mógłby się skończyć, bo wydawać by się mogło, że na temat silnika 1.8TSI mam już niewiele do powiedzenia. Jeździłem z nim pod maską w Yeti i Superbie. Trzeba to jednak wszystko rozwinąć, bo jest naprawdę o czym pisać.Egzemplarz testowy zamiast sześciobiegowego manuala wyposażony został w siedmiostopniową przekładnię automatyczną – bardzo dobrze znane i popularne DSG. Takie połączenie jest optymalne. Jeśli nie lubimy diesli lub z jakichś powodów konieczny jest zakup jednostki benzynowej, bez najmniejszych wątpliwości możemy swoje fundusze lokować właśnie w 1.8TSI. Octavia jest lżejsza od Superba czy Yeti, więc na rozbujanie wszystkich tych kilogramów potrzebna jest mniejsza siła. Efekt jest bardzo łatwy do zauważenia – zużycie paliwa spada. W trasie różnice wynoszą od 0,5l w przypadku Yeti do ponad litra porównując wartość do Superba. Octavia potrzebuje więc w tym trybie zaledwie 6,7l/100km. Jak mi się taki wynik udało osiągnąć? Bez spinki, z czterema osobami na pokładzie, bez wahania spalin tirów.

Tutaj wkraczamy na pole innej zalety duetu 160-konnego silnika i skrzyni DSG. Wciśnięcie gazu do podłogi równało się zawsze ze zrzuceniem kilku biegów i wycieczki wskazówki obrotomierza aż pod czerwone pole. Trudno jednak mówić wtedy o płynności jazdy, delikatności i oszczędzaniu paliwa. Nie było to już moje pierwsze spotkanie z taką skrzynią, więc wiedziałem jak się z nią obchodzić. Wystarczy trochę bardziej zdecydowanie nacisnąć pedał gazu, a DSG zrzuci jeden, góra dwa biegi. Wyprzedzanie przebiega bez najmniejszego problemu – bez szarpnięć i sporego wzrostu zużycia paliwa. Jeśli będziemy chcieli przygotować się do szybkiego manewru, zawsze można najpierw zredukować bieg łopatkami przy kierownicy – według niektórych bezsensowne, mogą przydać się jeśli z jakiegoś powodu nie zgadzamy się z biegiem jaki właśnie wrzuciła skrzynia.

Sama jazda Octavią należy do klasyki gatunku. Nie ma tam wyrafinowanych rozwiązań, dzięki którym perfekcyjnie czujemy każdy kamyczek na drodze. Jeśli mam być szczery, nie jest to tutaj potrzebne. To, co oferuje ta Octavia wystarcza do przyjemnego i bezstresowego przemieszczania się po większości polskich dróg. Miejskie zakręty nie są problemem, a w trasie długie łuki pokonywane są pewnie i bez nieprzyjemnego braku czucia na kole kierownicy.

Przejdźmy do wnętrza. Jak już wspomniałem, testowa Octavia to auto nie należące do najtańszych. Standardową cenę podniósł mocniejszy silnik i wysoka wersja wyposażeniowa Elegance. Podczas zamawiania tego egzemplarza zostało zaznaczonych wiele dodatkowych opcji. Miałem do dyspozycji radio z nawigacją, lepsze głośniki, tapicerkę z alkantary z elementami skórzanymi, przednie fotele z elektryczną regulacją (ten kierowcy nawet z pamięcią), wszystkie siedziska z możliwością włączenia podgrzewania, ogrzewanie postojowe (również chłodzi), reflektory ksenonowe, milion poduszek i kila materacy.

Składając jednak zamówienie na wyższą wersję, otrzymujemy coś jeszcze – lepsze wykonanie wnętrza. Zdecydowana większość plastików jest miększa i milsza w dotyku. W takim przypadku narzekanie na jakość wykonania byłoby grzechem. Nic nie skrzypiało (no może skóra w paru miejscach), spasowanie nie pozostawiało nic do życzenia. Byłem tym naprawdę miło zaskoczony.

Pisząc o Octavii nie można też pominąć kwestii związanej z przestronnością wnętrza. Rodziny, które kupują ją jako auto rodzinne nie mogły się przecież mylić. To całkiem duże auto wewnątrz. Bez przeszkód mogą nim podróżować cztery większe osoby lub piątka – dwoje rodziców i trójka pociech na tylnej kanapie. Szczególnie w tym ostatnim przypadku istotna jest pojemność bagażnika, na którą w przypadku Octavii nie można narzekać. Luk bagażowy jest głęboki, ustawny, ma nisko umieszczony próg załadunku i można zawiesić w nim kilka siatek, które zabezpieczą drobniejsze rzeczy przed przemieszczaniem się. Czego chcieć więcej?

Podsumowując. Skoda Octavia to dobre auto – niezależnie od tego, czy kupujesz ją jako auto do firmy czy planujesz pokonywać nim setki kilometrów z rodziną na pokładzie. Czeski producent ma wiele silników, w których można dosłownie przebierać. Chyba każdy może znaleźć tutaj coś dla siebie. Również lista opcji jest długa. Moją opinię potwierdzają wspomniane już statystyki sprzedaży, w których ów samochód bryluje.

Skoda Octavia to jedno z tych aut, o które Twój sąsiad nie będzie zazdrosny. On tak samo jak i ty, widuje ich setki na co dzień. Ty jednak wiesz, że jeśli kupisz tak wysoko skonfigurowany egzemplarz, dostaniesz naprawdę świetnie wykonane auto, a jazda nim będzie należała do przyjemnych. Decyzja należy do ciebie.

Mateusz Pietruszka
mateusz@motofilm.pl
Foto: nocne oraz w ruchu Mariusz Dunda, pozostałe Mateusz Pietruszka

Coś mi się spodobało:
+ świetne wykonanie
+ przestronność wnętrza
+ duży bagażnik
+ dynamika i ekonomika silnika

Coś mi jednak nie przypadło do gustu:
– trakcja przy ruszaniu na wilgotnej nawierzchni czasem sobie nie radzi
– wysoka cena
– w tej cenie brałbym raczej Octavię RS

Dane techniczne:
Napęd
Rodzaj silnika: benzynowy
Pojemność: 1798cm3
Typ napędu: przedni
Moc maksymalna: 160KM (przy 4500-6200 obr/min)
Maks. moment obr.: 250Nm (przy 1500-4500 obr/min)
Skrzynia biegów: 6-biegowa, manualna
Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 4569/1769/1468
Pojemność bagażnika w litrach: 580/1620
Masa własna: 1395kg
Ładowność: 555kg
Rozstaw osi: 2578mm
Dane eksploatacyjne producenta (test)
Przyspieszenia od 0 do 100 km/h: 7,9 s
Prędkość maksymalna: 222 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 5,4l/100km (6,7l/100km)
Zużycie paliwa – miasto: 9,1l/100km (10l/100km)
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 6,6l/100km (8l/100km)
Pojemność zbiornika paliwa: 60 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 155
Cena – od 55 700 zł
Cena testowanego egzemplarza – 123 730 zł

  • No Panowie, czekamy na kolejne testy.
    Pachnidełka, pachnidełkami, a od testów skody mamy inny duży portal z galerią w tle 😉
    Więc czekamy na testy póki jeszcze asfalt może “okiełznać” konie mechaniczne

  • będą będą, tyle aut ciekawych testowalismy, że aż ciężko wybrać, co ma wejść najszybciej 😀