Noc, nieoświetlona droga, pijany pieszy i auto – to nie miało prawa dobrze się skończyć

Pijany pieszy na drodze

Osobiście nie cierpię jazdy nocą – z reguły zaraz chce mi się spać, a i niekomfortowo czuję się nie widząc dokładnie tego, co się przede mną dzieje. Prowadząc w ciemności najczęściej ufamy, że żaden rozumny środkiem drogi iść nie będzie. Rozumny, może i nie, ale pijany owszem.

Witamy po raz kolejny w Rosji. Tam o mały włos nie doszło do tragedii – pijany pieszy idący środkiem nieoświetlonej jezdni został na szczęście tylko trącony przez jadący samochód. Miał więcej szczęścia niż rozumu, bo jedyne obrażenia jakie odniósł to złamanie lewej stopy.