Przypominacie sobie, kiedy ostatni raz testowałem odświeżacz powietrza montowany na „dmuchawie” w samochodzie? Nie? I bardzo dobrze, bo w całej swojej karierze od 2008 roku nie miałem jeszcze okazji testować takiego gadżetu. Ba, nawet prywatnie takowego nie używałem. Nastała więc odpowiednia pora, aby to zmienić – wszakże nie można być wiecznym ignorantem.

W moje posiadanie wpadły właśnie dwa odświeżacze powietrza firmy Ambi Pur, które do tej pory znałem tylko z reklam. Dziś skupimy się na jednym z nich, a konkretniej „Absolute Arctic Ice”, czyli w wolnym tłumaczeniu, „arktyczny lód”. Spędziłem z tym produktem kilka dni i z przyjemnością podzielę się z wami moją opinią na jego temat.

„Absolute Arctic Ice” jest odświeżaczem powietrza do samochodu, który według producenta gwarantuje „super świeżość”. Jeden zestaw obejmuje czarne urządzenie (odświeżacz) z logiem Ambi Pur i buteleczkę perfum. Całość należy zamontować na „dmuchawie”; ja wybrałem tą zlokalizowaną po lewej stronie. Sama instalacja jest bardzo prostą czynnością. Wystarczy zdjąć nakrętkę z buteleczki i umieścić ją w urządzeniu, a następnie urządzenie ulokować na wybranym nawiewie.

Ambi Pur odświeżacz na nawiewie

Producent informuje, że podczas przeciętnego użytkowania samochodu, odświeżacz działa 60 dni. Jego solidny wygląd rzeczywiście daje takie wrażenie. Nie mogę jednak zapewnić, że to prawda, bo testuje go dopiero od kilku dni. Niech będzie sprawny chociaż przez 80% tego czasu, a przyjmę to z zadowoleniem. Głównie za sprawą atrakcyjnej ceny – około 18 zł.

Gra warta świeczki?

Szczerze mówiąc sceptycznie byłem nastawiony do tego gadżetu. Dopiero po kilkudziesięciu kilometrach przekonałem się, że warto mieć taką zabawkę w samochodzie. Dlaczego? Ponieważ na zawołanie, w każdej chwili można wygenerować świeżutkie powietrze i bardzo, ale to bardzo przyjemny zapach. Właściwie to nie wiem, do czego go porównać. Po prostu – arktyczny, świeży, przyjemny dla nosa i można tak wymieniać w nieskończoność. Jakość i intensywność tego zapachu powodują, że człowiek staje się oazą spokoju, a to pozytywnie wpływa na bezpieczeństwo jazdy i skutecznie chroni przed mandatami.

Ambi Pur genialnie sprawdza się podczas jazdy z naburmuszoną partnerką. Jeśli przeszkadza ci skwaszona mina twojej kobiety, rozkoszny zapach na pewno wywoła uśmiech na jej twarzy. A wtedy już tylko krok od spędzenia razem miłego wieczoru…

Ambi Pur odświeżacz

Ambi Pur „Absolute Arctic Ice” najbardziej polecam jednak osobom, które codziennie godzinami męczą się w kilometrowych korkach. Odświeżacz powietrza jest wówczas idealny na odstresowanie. W takich momentach puszczam swój ulubiony kawałek, przesuwam poziom regulacji zapachu „na maksa” i dosłownie odpływam… (w pozytywnym i jak najbardziej bezpiecznym znaczeniu tego słowa).

Tymczasem już teraz chce Was zaprosić na kolejny test odświeżacza Ambi Pur o nazwie Absolute Amazon Rain. Brzmi zachęcająco, ale jak będzie w rzeczywistości, przekonacie się już za kilka dni.

  • Poproszę 🙂

  • stasiu

    fajne cacko, ale nie za 18zł. 9,90zł to maks, jaki mogę za to dać

  • Przemek

    czasami zdarzy mi się kupić tego typu gadżet jednak zawsze jakis tańszy, chyba skusze sie na ten testowany. pozdro 🙂

  • ja

    tylko dlaczego nikt nie napisał, że w gorące dni sączy się płyn zapachowy zbyt mocno i w miejscu przymocowania tego urządzenia robią sie klejące plamy…..

  • @ja – bo testowałem przy średniej temperaturze 15 stopni 😀

  • Kasia

    Spełnijcie marzenie:)