Wyobraź sobie, że twój dobry znajomy, który zawsze lubował się w niemieckiej motoryzacji, nagle kupił Volvo XC60. Nie byłbyś zdziwiony? Ja byłem nie tylko zdziwiony, ale i zszokowany. Nie zrozumcie mnie źle – markę Volvo traktuję z szacunkiem i wcale mnie nie dziwi, że ich modele biją rekordy sprzedaży. Wszakże są to auta nie tylko atrakcyjne, ale też bezpieczne, nowoczesne i cieszące się bardzo dobrą opinią.

Jednak jak dobry musi być samochód, aby upodobania normalnego człowieka obrócił o 180 stopni? Jak to możliwe, że osoba, która jeszcze rok temu nie widziała świata poza Audi, BMW czy Mercedesem, decyduje się wydać przeszło 200.000 zł na samochód z zupełnie innej burty? Postanowiłem sprawdzić szwedzki fenomen i na dystansie prawie 2000 km dogłębnie przetestowałem Volvo XC60.

Nie rzuca się w oczy, ale dużo oferuje

Volvo XC60 nie udaje SUV-a. To jest SUV i świadczy o tym jego masywny wygląd. Całość wygląda bardzo nowocześnie, elegancko, dynamicznie i solidnie, co w tej klasie samochodów jest  bardzo rzadkim połączeniem. Warto zwrócić uwagę na dwie końcówki układu wydechowego, które pomysłowo wkomponowano w nadwozie. Nasz egzemplarz testowy jest dodatkowo wyposażony w pakiet Ocean Race, który obejmuje m.in. lakier nadwozia Ocean Blue II, roletę w bagażniku i fotele z logiem edycji czy nadrukowany na konsoli środkowej motyw żagli. Z tej ostatniej opcji raczej bym zrezygnował, ponieważ skierowana w stronę kierowcy deska rozdzielcza wygląda, jak po spotkaniu z zdesperowanym tygrysem, który próbował ustawić nawigację do Bangladeszu.

Volvo XC60 wnętrze

Skoro już przy nawigacji jesteśmy, warto dodać, że ta sprawdza się bardzo dobrze, czego nie można powiedzieć o audio. Jeśli jesteś audiofilem, koniecznie zainwestuj w audio Premium, bo się po prostu rozczarujesz. Mój egzemplarz niby dysponuje jakimś tam lepszym audio w pakiecie Wygoda+Biznes za 13,210 zł, ale uważam to za błąd w opisie wyposażenia, albo usterkę. Tym bardziej, że kolega z „redakcji obok” testował w tym samym czasie XC70 z audio Premium i różnica była ogromna. Uwierz mi, że warto dorzucić te kilka tysięcy, choćby kosztem elektrycznie regulowanego fotela kierowcy.

Co ciekawe Volvo dorzuca wielofunkcyjny pilot do pełnej obsługi zestawu multimedialnego. Pytanie, po co? Prawdę mówiąc, sam nie wiem. Menu na desce rozdzielczej jest intuicyjne i chętniej korzystałem właśnie z niego. Jedynym wytłumaczeniem jest przekazanie dowodzenia nad multimediami pasażerom z tyłu. Nie jest to jakiś przydatny gadżet, ale warto go mieć.

Volvo XC60 pilot do sterowania multimediami

XC60 warto pochwalić za pozycję za kierownicą i komfortowe siedziska. Gdyby każda polska rodzina dysponowała w garażu takim Volvo, linie lotnicze padałyby jak muchy. XC60 zachęca do podróżowania, a dystans 500 km to dla niego wieczorny spacerek po deptaku.

Niektórym może się wydawać, że wielkie gabaryty zakłócają bezstresowe prowadzenie samochodu w mieście; bzdura. Auto prowadzi się pewnie i manewrowanie nim po aglomeracjach należy do przyjemnych czynności. Nie zauważyłem również problemów podczas parkowania, głównie za sprawą czujników parkowania, ale też bardzo dobrej widoczności do tyłu i ogromnych lusterek bocznych.

2.4D D3 163 KM, a chodzi jak benzynowe V8…

Szczerze przyznam, że gdy dowiedziałem się, że mój egzemplarz testowy będzie wyposażony w jednostkę 2.4 D3 o mocy 163 KM, w dodatku połączoną z automatem i napędem AWD (cztery kola), to byłem przekonany, czeka mnie drogowy koszmar. Tym bardziej, że miałem do niego wsiąść prosto ze sportowego roadstera Mercedesa. W rzeczywistości XC60 D3 bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Elastyczność i dynamika są powalające; nie ma żadnych problemów z wyprzedzaniem, a doznania są takie, jakbyśmy mieli do czynienia z motorem przynajmniej o mocy 200 KM. Wrażenie to się potęguje podczas wkręcania auta na wyższe obroty, wówczas do naszych uszu dobiega przepiękny dźwięk, porównywalny z… pomrukiem V8. Poważnie.

Volvo XC60 D3 silnik

Mimo dobrych osiągów i fantastycznego brzmienia, silnik charakteryzuje się niskim apetytem na paliwo. Podczas testu auto zadowalało się średnio 7,5 l na 100 km. To bardzo dobry wynik, zważając na masę, automatyczną skrzynię biegów i napęd na cztery koła, który wybacza wiele błędów.

I te legendarne bezpieczeństwo…

W Volvo XC60 czujesz się jak w samochodowej Arce Noego. Podczas testu szwedzki SUV wielokrotnie zaimponował mi swoimi umiejętnościami, np. podczas nocnej jazdy i niespodziewanych testów łosia. Wiele osób, które miałem okazję przewieźć, były ze mną zgodne – w tym aucie jakakolwiek dusza żyjąca czuje się po prostu bezpiecznie.

Zresztą, o czym my mówimy… Nadwozie XC60 jest tak wytrzymałe, że potrafi przetrwać kolizję z… samolotem. Nie śmiejcie się, bo taki incydent faktycznie miał miejsce. Wszyscy pasażerowie Volvo wyszli z niego bez szwanku, czego nie można powiedzieć o pilocie samolotu, który doznał niestety poważnych obrażeń. Nieprawdopodobne.

Brałbym

XC60 2.4D AWD Ocean Race w podstawowej wersji wyposażenia to wydatek rzędu 165.500 zł. Mój egzemplarz testowy wyposażony był w automatyczną skrzynię biegów (+8.800 zł), pakiet Zimowy Plus (5.050 zł), Wygoda+Biznes (13.210 zł), Rodzinny (1.520 zł), elektrycznie regulowany fotel kierowcy (5.160 zł), dojazdowe koło zapasowe (300 zł) oraz przyciemniane tylne szyby (1.750zł). Łącznie daje to kwotę 201.290 zł.

Za te pieniądze otrzymujemy atrakcyjnego, dynamicznego, pojemnego, bezawaryjnego, ekonomicznego i prestiżowego SUV-a. Chyba nie muszę przekonywać, że warto?

Volvo XC60 D3 2.4D AWD Ocean Race tył

Dane techniczne:
Napęd
Rodzaj silnika: wysokoprężny (turbo)
Pojemność: 2400 cm3
Typ napędu: AWD
Moc maksymalna: 163 KM (przy 4000 obr/min)
Maks. moment obr.: 420 Nm (1500-2500 obr/min)
Skrzynia biegów: 6-biegowa, automatyczna
Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 4628 / 1891 / 1713 mm
Pojemność bagażnika w litrach: 495
Masa własna: 1804 kg
Ładowność: 701 kg
Rozstaw osi: 2774 mm
Dane eksploatacyjne producenta
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 10.9 s
Prędkość maksymalna: 195 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 5.9 l/100km
Zużycie paliwa – miasto: 8.2 l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 6.7 l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 70 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 179

Zdjęcia: Łukasz Elszkowski

  • Przemek

    Miałem okazje jeździć takim i w zupełności sie zgadzam z Sebastianem. Gdyby tylkowersje podstawowe były lepiej wyposażone …

  • tomasz

    11 do setki w v8 czuc moc co najmniej 200 koni hahahahahhahaha dawno sie tak nie ubawilem

  • @tomasz – zanim będziesz się śmiał, to sprawdź 😀 wiedziałem, że będą takie komentarze :))

  • niektórzy nie rozróżniają doznań za kierownicą od suchych liczb.
    cena wkracza w rejony, w których można już kupić bmw x3, więc nie byłbym przekonany czy aż tak świetnym zakupem jest volvo 🙂

  • Moc może nie poraża, ale moment robi raczej niezłą robotę…

  • tomasz

    Prosze pana jestem po jezdzie probnej BMW f30 328i 245 ps ze sportowa automatyczna skrzynia biegow (autko juz zamowilem)odbior 1.10 wiec to cos na pewno na mnie wrazenia nie zrobi……..

  • tomasz

    A w tej chwili mam accorda z 2009 roku 2.0 benz ok 9 do 100 i jak wsiadlem do niego spowrotem to myslalem ze przyspieszanie trwa wiecznosc…

  • @tomasz – a ja do tego VOLVO wsiadłem prosto ze sportowego nowego SLK roadster w pakiecie AMG o mocy 201 KM. Nie mówiąc, że wcześniej jeździłem bydlakami po 612 KM, 571 KM czy 423 KM i mam bardzo WYSOKIE WYMAGANIA.

    W zeszłym roku testowałem Lexusa CT200H – malutkie auto o mocy prawie 140 KM – ale głośno mówiłem, że to w ogóle nie idzie do przodu. Volvo waży prawie 2 tony i ma 163 KM a rwie się jak szalony! To za sprawą momentu obrotowego – 420 Nm to bardzo dużo.

    A co do Accorda, jeździłem w zeszłym roku wariantem 2.2 diesel 180 KM i powiem ci, że to też przepięknie idzie 🙂 Benzynka 2,0 l niestety zostaje w tyle.

    NOWOCZESNE DIESLE SĄ NIEPRAWDOPODOBNE.

  • @tomasz – a co do BMW, trójeczka to bardzo fajny wybór. Kilka dni temu testowałem 525XD i powiem ci, że auto bajeczka 🙂 Niby 4 cylindry, a jednak…

  • Twoją trójeczką (245 KM) też jeździliśmy – zapraszam cię do przeczytania wrażeń z jazdy – http://www.motofilm.pl/2012/04/01/like-a-boss-w-wykonaniu-bmw-328i-pierwsza-jazda/ 🙂

  • tomasz

    No i jak osobiste wrazenia po 328i???mnie to autko oczarowalo…..

  • 328i to chyba najfajniejszy wybór z nowej trójki. Bardzo dobrze się prowadzi, przyspieszenie robi wrażenie (trzeba uważać na tył na śliskich zakrętach nawet z zapiętym esp). Bardzo zwarty sedan. Mógłbym mieć 😉

  • tomasz

    Mam jeszcze mazde cx-5 2.0 benz a chce kupic do pracy suzuki swift 1.2 vvt premium co powiesz?

  • Jeździłem obydwoma 😉 CX-5 bardzo fajnie jedzie i ma komfortowe zawieszenie. Silnik z racji braku turbo niezbyt chętnie rusza się w niższych partiach obrotów, ale wyżej już jest bardzo spoko. Swiftem jeździłem natomiast w bodajże 80-konnej wersji (nie pamiętam dokładnie, ponad rok temu to było). Na pokładzie był też automat. Bardzo fajny duet. Jedno z najlepiej prowadzących się miejskich aut. Kierownica stosunkowo niewielka, dobrze leżała w rękach. No i ta przestronność z przodu. Gorzej było z tyłu, a bagażnik to niestety maleństwo 😉 Dynamika też fajna – swift niewiele ważył (podstawowa wersja).

  • Moim zdaniem XC60 jest lepszym wyborem od X3 (wystarczy wygląd, pomijam niemieckie standardy wyposażenia i ich dopłaty za byle g… w aucie wyższej klasy).
    Od kilku miesięcy jeżdżę D5. Dobrze zrobione, ładnie mruczące i szybkie auto. Co prawda artykuł jest o D3, ale pomijając osiągi, samochody są te same.
    Kilka miesięcy to mało na solidną ocenę auta, ale jak na razie nie ma się do czego przyczepić.
    Zawsze byłem „benzyniakiem”, do jazdy próbnej dieslem namówił mnie handlowiec Volvo. I kupiłem diesla 🙂 Jak ktoś nie jeździł, polecam jazdę próbną.

    Jak na razie:

    – wady – brak

    – do czego można się przyczepić 🙂
    1. schowek na okulary (za dopłatą) – ktoś czegoś nie przemyślał (zarówno umiejscowienie jak i wielkość)
    2. wycieraczki – chude jak wykałaczki (woda zbierana ze strefy kierowcy leci na szybę pasażera i to przy niedużych opadach, to trochę wkurza w aucie za ponad 220 k)
    3. siatki bagażowe (za dopłatą) – w bagażniku główna i boczne oraz przy przednim siedzeniu są dostępne tylko w kolorze czarnym, przy beżowych skórach aż się prosi o akcesoria pod kolor. Wstyd marko premium!
    4. nawigacja powinna mówić w naszym języku (podobno wszystkie marki premium tak mają, moim zdaniem to brak szacunku do klienta, ale ciepły damski głos nawigacji pozwala mi to częściowo wybaczyć)

    i to tyle narzekania.

    – zalety
    1. duża wręcz „zarąbista” przyjemność z jazdy
    2. łatwość prowadzenia
    3. solidność wykonania wnętrza
    4. dobra i intuicyjna nawigacja (tekst po polsku, komunikaty głosowe niestety po angielsku)
    5. bardzo dobrze zrobiona obsługa multimediów i ustawień samochodu (nie jest potrzebna kilkusetstronicowa instrukcja obsługi jak w przypadku niektórych „zachodnich” super samochodów.
    6. pięknie „budzące” się xenony po wciśnięciu przycisku Strat – niby drobiazg a cieszy 🙂
    7. Patrz punkt pierwszy!
    i jeszcze sporo innych – wymagana jazda próbna aby to poczuć.

    W moim przypadku przyjemność z jazdy jest tak duża, że mogę śmiało powiedzieć – zakup życia (a jeździłem kilkoma markami premium).

  • @Mariusz – tą lektorkę nawigacji chciałem przypisać na minus, ale potem wsiadłem do nowego BMW i usłyszałem „kali jeść, kali pić” i lepiej jednak angielski, niż jakiś badziew.

    Najbardziej wkurzająca jest jednak nawigacja w Lexusie – taka wredna baba, że dajcie spokój. Wsiadam do ISF, a tam komunikat głosowy w stylu pani od matematyki: „PAMIĘTAJ ABY STOSOWAĆ SIĘ DO WSZYSTKICH PRZEPISÓW RUCHU DROGOWEGO”

  • volvofan

    Warto wspomnieć że model XC60 jest teraz oferowany, po pierwsze w specjalnej ofercie cenowej 127,9 tys. zł., po drugie z systemem City Safety w wyposażeniu podstawowym!

  • Sinister

    model XC60 to jeden z lepszych SUV’ów mimo że nie jest on juz taki młody… może po premierze kolejnej generacji XC90 w 2014 doczekamy się również nowej wersji XC60

  • volvofan

    XC60 prezentuje się cały czas nowocześnie i myślę, że jeszcze jakiś czas tak będzie, bo konkurencja nie goni , ale na nowe XC90 wszyscy czekają z niecierpliwością.

  • Sinister

    … ja osobiscie uważam że Volvo jednak postara się wprowadzić następcę XC60 niedługo po premierze nowego XC90

  • VinceVega

    teraz na rynek trafi wersja po liftingu, w 2014 następca XC90 … dlatego nie spodziewałbym się nowej wersji XC60 szybciej niz pod koniec 2016