Maybach porzucony na parkingu w Cannes [WIDEO]

Porzucony Maybach

Szczerze mówiąc to wcale nie obchodzi mnie to, że jakiś Maybach stoi od czterech lat na parkingu w Cannes. Nie robi to na mnie wrażenia. Absolutnie żadnego. Dobrać (czyt. dostać legalnie) się do niego w żaden sposób nie mogę.

Są jednak osoby, które na pewien sposób uznały, że mogą robić z tym autem, co zechcą. Efekt? Skradzione logo z maski i różne (również obraźliwe) napisy wykonane palcami.Działania takie są karygodne. Przecież to nie mój Maybach, po co mam go dotykać. Nawet jak byłaby na nim centymetrowa warstwa kurzu, nie mam do tego prawa. Czy ludzie takich rzeczy nie zauważają i nie rozumieją?

W Polsce jednak z takich wandali możemy brać przykład. U nas auto po tych czterech latach wyglądałoby zupełnie inaczej – bez kół, z wybitymi szybami, porysowane, z napisami na karoserii. To byłby całkiem dobry koniec, bo w większości przypadków po takim czasie już by go nie było. Cóż… W zasadzie w Polsce wystarcza jeden wieczór, żeby auto zostało bez kół ; )

Via: Marchettino

  • rlx

    wydaje mi się, że w Polsce takie auto stało by bez jednej ryski, regularnie czyszczone przez lokalny oddział zakonu ortalionu ażeby nie podpaść domniemywanemu właścicielowi 🙂