Ferrari 458 Spider przejeżdża po stopie policjanta – wyjaśnienia, objaśnienia i przemyślenia [WIDEO]

Ferrari 458 przejeżdża po nodze policjanta

Filmik z Ferrari 458 najeżdżającym na nogę policjanta pojawił się w sieci bardzo niedawno. Od razu stał się viralem i znalazł się na wielu portalach – motoryzacyjnych i nie tylko. Cóż – niecodziennie policjant wypisujący mandat jest raniony przez małolata w takim aucie.

Specjalnie nie pisałem o tym wszystkim wcześniej – chciałem poczekać, aż pojawi się więcej informacji na ten temat. Z pomocą przyszedł mi Jalopnik. Po ich rozmowie z Alexem Royem (m.in. uczestnikiem wyścigu Gumball) mogę wam przekazać trochę więcej niż tylko link do wideo.A więc. Właścicielem pięknego Ferrari jest młody przedsiębiorca internetowy. Nazywa się Julien Chabbott. To przy okazji chłopak Stephanie Pratt (gwiazdy telewizji), która również występuje w tym filmiku. Jak się okazuje, Julien to straszy pozer i szpaner. Sam przyznał, że swoimi autami jeździ w Nowym Jorku tylko i wyłącznie dla pokazu, i rzadko kiedy przekracza 10km/h.

Alex Roy poznał go na jednej z zamkniętych imprez. Podczas krótkiej rozmowy na temat aut wyszło na jaw, że ów Julien nie wie za wiele o motoryzacji. Po stwierdzeniu, że kupuje tylko włoskie auta, bardzo się zdumiał gdy Alex powiedział mu, iż swój udział w budowie posiadanego przez niego Aventadora ma Audi. Really? Really. Czy młody pozer jeździ na tor? Jego odpowiedź na takie pytanie brzmiała następująco – „Tak, oczywiście. Jestem na każdym wyścigu F1 – latam tam pierwszą klasą”.

Parę słów ode mnie. To, co posiada Julien to jego sprawa. To, że wie gówno o motoryzacji – mam to gdzieś. Nie jeździ na tory? Nie chce to niech nie jeździ. Przyczepię się jednak do jego zachowania w obecności policjanta wypisującego mu mandat. Wsiadanie i bezczelne odjeżdżanie to szczeniactwo, chamstwo i ogólnie brak mi słów. Podcierasz się studolarówkami – poczekaj dwie minuty, weź kwitek, zapłać. Stać cię. Nie bądź pieprzonym bucem, który chce za wszelką cenę chce udowodnić światu, że prawo go nie obowiązuje.

Via: Jalopnik

  • rlx

    Czy w kwiecistym języku polskim, autor nie znajduje zamiennika dla równie szczeniackiego i chamskiego co zachowanie “gwiazdy” z filmiku stwierdzenia “wyjebane”. Takimi zwrotami autor sam sobie po reputacji jedzie, bo zajeżdżają gimbusmarkiem a nie dziennikarzem.

  • rlx – niechże Ci będzie 🙂 dzięki za uwagę!

  • rlx

    Dziękuję 🙂 bardzo mnie ten zwrot irytuje w moich oczach obniża IQ używającego do poziomu rocznych opadów na Kalahari podanych w metrach 🙂