Skoda Yeti 1.2 TSI – grzeczna zwierzyna

Skoda Yeti 1.2

Skoda Yeti po raz kolejny jest gościem naszego działu Testy. Jakiś czas temu testowałem najmocniejszą benzynową odmianę popularnego w naszym kraju zwierzaka ze 160-konnym motorem na pokładzie i napędem na wszystkie koła.

To było całkiem niedawno, ale naprawdę zadowolony z jazdy tą wersją, postanowiłem przetestować odmianę skrajną. Pod maską zagościł tym razem najsłabszy silnik 1.2TSI o 105KM mocy, a napęd przenoszony był jedynie na przednią oś. Czy najtańsza odmiana Yeti potwierdziła moje dobre zdanie na temat tego auta? Czytajcie!Retrospekcja

160-konną wersję uznałem za najlepszą, jaką można wybrać. Nie pod względem finansowym, bo w gamie silników benzynowych jest najdroższa. Subiektywne odczucia z jazdy pozwoliły mi jednak wznieść się ponad pułap przeliczania każdej złotówki przy zakupie i zauważyć inne pozytywne cech tego auta.

Mimo dość dużej jak na taki samochód mocy, udawało się zejść do naprawdę przyzwoicie niskich wartości średniego spalania. Ponad 200-stu kilometrowa trasa skończył się wynikiem 7,1l/100km. Biorąc pod uwagę przekłamania komputerów pokładowych Skody, przyjmuję wartość 7,4l/100km jako bardzo realną. Co jeszcze dobrego było w tym aucie? Napęd 4×4 będący w standardzie. Praktycznie nieprzydatny podczas normalnej jazdy po mieście czy w trasie, ale za to dający pewne nadzieje na podjechanie pod zaśnieżony podjazd zimą.

Zalety

Mocne Yeti było autem, które dało się polubić nie tylko z rozsądku, ale zwykłym uczuciem nazywanym przyjemnością z jazdy. Nie było napakowane milionem opcji, z których i tak w większości na co dzień się nie używa. Miało inne duże zalety: dobrze się prowadziło, było pojemne i przestronne, a większy niż zwykle prześwit pozwalał na całkiem relaksującą jazdę po mieście. Na uwagę zasługiwała skrzynia biegów z sześcioma przełożeniami, której lewarkiem operowało się z przyjemnością. Wszystkie te cechy można przypisać każdemu Yeti – również temu najsłabszemu, o którym właśnie piszę.

Obydwa auta, jak już wspomniałem, różnił silnik. 160KM wykrzesane z 1.8TSI vs. 105KM i 1.2TSI. Moi drodzy czytelnicy, cenię was ponad wszystko i chciałbym dać wam jednoznaczną poradę, czy warto decydować się na taki silnik, ale mam z tym pewną trudność.

Czasem słońce, czasem deszcz

W mieście sprawuje się całkiem nieźle – jest dość żwawy i właściwie na co dzień wystarczający. Według komputera spala w takich warunkach 9,3l/100km, co nie jest wynikiem rekordowym, ale akceptowalnym.

Jeśli jednak wyjedziemy poza granice miasta, Yeti staje się ospałe. Wyprzedzanie nie należy do przyjemnych, gdyż 105KM musi sobie jakoś poradzić z wagą wynoszącą około 1360 kg. Na zdjęciach ta Skoda nie wydaje się być dużym autem, ale w rzeczywistości to całkiem niezły klocek, któremu rozpędzenie się do setki w tym wariancie zajmuje prawie 12 sekund. Tutaj też spalanie nie wyróżnia się niczym szczególnym, ponieważ wynosi około 6,3l/100km.

Brak możliwości dokupienia napędu 4×4 do tej wersji silnikowej, trudno uznać za jakieś niedopatrzenie. Zamontowanie go podniosłoby wagę, która niekorzystanie wpłynęłaby na dynamikę tego skromnego silnika.

Ambiwalentne odczucia

Omawiany wariant 1.2TSI to twór powstały w wyniku czegoś, co możemy już w zasadzie określić kulturą downsizingu. Umieszczenie jednak tego silnika w aucie o wielkości i wadze Yeti trochę cofa nas w rozwoju. Dostajemy dynamikę oraz ekonomikę auta wolnossącego. To niestety trudno uznać za zaletę, ponieważ od silnika wyposażonego w turbosprężarkę oczekuje się trochę innej charakterystyki. Co jednak ciekawe, jednostka ta podobno świetnie sprawuje się w choćby rodzinnej Octavii.

Zamysł Yeti jest sam w sobie bardzo dobry. Czesko-niemiecki SUV nie przeraża ceną, wewnątrz jest bardzo przyzwoicie wykonany, a i praktyczność stoi na wysokim poziomie.

Mam jednak spory problem z tym, komu zarekomendować te auto właśnie z silnikiem 1.2TSI o mocy 105KM. Tutaj bardziej niż kiedykolwiek w grę wchodzą indywidualne preferencje. Jeśli nie przeszkadza wam pewna ociężałość w jeździe poza miastem, ponieważ nadto przedkładacie dynamiczną jazdę w jego granicach, nie powinniście być zawiedzeni. Yeti tak, 1.2TSI w nim – raczej nie.

Mateusz Pietruszka
mateusz@motofilm.pl

Coś mi się spodobało:
+ przestronność wnętrza
+ wykonanie wnętrza
+ sympatyczny wygląd
+ stosunkowo niska cena

Coś mi jednak nie przypadło do gustu:
– dynamika silnika 1.2TSI
– auto mogłoby być ekonomiczniejsze

Dane techniczne:
Napęd
Rodzaj silnika: benzynowy
Pojemność: 1197cm3
Typ napędu: przedni
Moc maksymalna: 105KM (przy 5500 obr/min)
Maks. moment obr.: 175Nm (przy 1550-4100 obr/min)
Skrzynia biegów: 6-biegowa, manualna
Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 4223/1793/1691
Pojemność bagażnika w litrach: 405/510 (w zależności od pochylenia tylnych siedzeń)
Masa własna: 1360kg
Ładowność: 615kg
Rozstaw osi: 2578mm
Dane eksploatacyjne producenta
Przyspieszenia od 0 do 100 km/h: 11,8 s
Prędkość maksymalna: 175 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 5,5l/100km
Zużycie paliwa – miasto: 7,6l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany 6,3l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 60 litry
Emisja CO2 [g/km]: 153
Cena podstawowego egzemplarza 1.2TSI – 65 950 zł