Właściciel nowego Forda Mustanga GT California Special rozbił go 8 godzin po zakupie…

Ford Mustang GT California Special crashBiedny Ford Mustang GT California Special z 2012 roku, którego widzicie na zdjęciu powyżej, miał zaledwie 8 godzin… Dokładnie tyle czasu potrzebował właściciel, aby go doszczętnie zniszczyć po opuszczeniu salonu sprzedaży.

Według lokalnych mediów, kierowca Mustanga jechał z prędkością około 130 km/h z wyłączoną kontrolą trakcji. Nagle auto na zakręcie straciło przyczepność i w rezultacie owinęło się wokół drzewa. Jak widać, z samochodu nic nie pozostało. Prawdopodobnie nie opłaca się go nawet reanimować. Nieznany jest natomiast los kierowcy. Smutna, ale prawdziwa historia…

Via: TheMustangSource

  • rlx

    Pomnik osób śpieszących się mijałem dziś taki podobny obrazek tyle, że z tragicznym zakończeniem sądząc po czarnym worku na poboczu

  • Michał

    Spartaczona głowa… biedny samochód a los kierowcy nieznany…chyba w głowie się pomieszała autorowi. Samochód to samochód..kupi się drugi i tyle. Inna sprawa, że Mustangiem jechać nawet z trakcją przy takim drzewie z taką prędkości to głupota. Donaldzie rób porządek w kraju aby nie było drzew przy drodze!!!