Kor(e)ando – test SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 4WD Sapphire

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 4WD Sapphire testJeśli w segmencie kompaktowych SUV-ów pojawia się nowy konkurent z mocnym silnikiem i dobrym wyposażeniem, to wiedz, że coś się tam dzieje. Jeśli do tego ma pięcioletnią gwarancję i kosztuje odrobinę mniej niż jego rywale, to wiedz, że coś się tam bardzo mocno burzy. Jeśli twój redaktor po kilku miesiącach od pierwszego testu pakuje się ponownie za tę samą kierownicę, to wiedz, że diabeł się nim interesuje.

I niech cię nie zmyli biała barwa nadwozia – to, że producent zmył ten szatański pomarańczowy lakier wcale nie oznacza, że twoja rodzina nie jest wystawiona na pokuszenie. A jeśli krągłości nadwozia Korando przykuwają wzrok także twojego sąsiada, to wiedz, że musisz temu SsangYongowi poświęcić chwilę uwagi.

Pamiętaj, że projektowali go najlepsi i za nic nie sugeruj się jego koreańskim rodowodem. Nie rozpamiętuj poprzednich lekko pokracznych modeli tego koncernu, bo nowe Korando nie ma z nimi praktycznie nic wspólnego. Skup się lepiej na tym co tu i teraz, bo fakty są nieubłagane – opływowe linie Korando mogą się podobać.

Owszem, to auto będzie cię mamić swoimi dodatkami, prezentując duże alufelgi czy solidne relingi na dachu, ale nie poddawaj się. Przecież nie wszystko złoto, co się świeci i niech ci to nie przysłoni reszty jego praktycznej karoserii. Spójrz tylko na te wielkie boczne drzwi, które niczym wrota do piekieł poprowadzą cię do ciemnej kabiny, gdzie paradoksalnie doznasz olśnienia.

W kompaktowym (wydawać by się mogło) Korando żadnemu z podróżnych nie grozi ciasnota, a ich bagaże bez trudu wejdą do pakownego kufra. To prawda, że diabeł tkwi w szczegółach. Tym bardziej więc zdziwią cię wszechobecne haczyki, na których powiesisz efekty swojego zakupoholizmu. Być może sam kokpit i kształtem, i materiałami (twarde plastiki) przywoła wspomnienia z Corolli, którą kiedyś jeździłeś, ale za to prostota jego obsługi nie odciągnie twojej uwagi od jezdni.

Korando ma w sobie tę nadprzyrodzoną, nieludzką moc, dzięki której potrafi szybko zmienić krajobraz za oknem. Bez problemu zastępuje wielkomiejskie osiedla polnymi łąkami. Układ kierowniczy mógłby być odrobinę precyzyjniejszy, dlatego różnicę w rodzaju nawierzchni najłatwiej rozpoznasz po ilości błota, jaka będzie wylatywać spod kół. Nie ważne jest zatem czy jedziesz akurat równą ulicą, czy leśnym duktem – skupienie za kółkiem to rzecz święta. Jeśli masz egzemplarz wyposażony w napęd na cztery koła, to nie raz zadziwi cię on dobrymi zdolnościami w lekkim terenie.

Upchnięte pod maską stado 175 koni odznacza się dwiema podstawowymi cnotami: umiarkowanym apetytem i pracowitością. O ile wskazówka prędkościomierza z łatwością wspina się w górę (0-100 km/h w 10 sekund), o tyle elektroniczny miernik paliwa zdecydowanie wolniej opada w dół (średnio w teście 8,1 l/100 km). Dla waszego ocalenia producent zamontował skuteczne hamulce, które potrafią wybawić z niejednej podbramkowej sytuacji na drodze. Jedyne co zakłóca (dosłownie) ten anielski obrazek, to przenikliwy klekot diesla – o tak ten SUV nie należy do cichych zarówno w środku, jak i na zewnątrz.

Czy zatem takie białe Korando jest prawdziwą perełką w morzu paraterenowych aut? Nie do końca. Owszem, dzięki udanej stylistyce oraz przestronnemu wnętrzu wielu osobom może się podobać. Patrząc na całkiem bogate wyposażenie stwierdzisz pewnie, że pod tym względem też mu nic nie doskwiera. Cena również nie przeraża. Więc w czym tkwi haczyk? Odpowiadam: w prestiżu marki, a raczej jego braku. Nie ma co ukrywać, że większość nabywców kupuje tego typu auta dla szpanu lub inaczej mówiąc dla podkreślenia swojego statusu. Mimo to wszystkim sceptykom radzę przed dokonaniem wyboru przynajmniej wybrać się do salonu SsangYonga na jazdę próbną, aby miło się zaskoczyć i być może zmienić zdanie.

Wojtek Zuchora
e-mail: wojtek@motofilm.pl

Dane techniczne:
Napęd
Rodzaj silnika: turbo diesel
Pojemność: 1998 cm3
Typ napędu: 4×4
Moc maksymalna: 175 KM (przy 4000 obr/min)
Maks. moment obr.: 360 Nm (2000-3000 obr/min)
Skrzynia biegów: 6-biegowa, mechaniczna
Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 4410 / 1830 / 1710 mm
Pojemność bagażnika w litrach: 486 / 1312
Masa własna: 1672 kg
Ładowność: 588 kg
Rozstaw osi: 2650 mm
Dane eksploatacyjne producenta
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 10 s
Prędkość maksymalna: 179 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 5.5 l/100km
Zużycie paliwa – miasto: 7.9 l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 6,4 l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 57 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 169

Cena: 110 900 zł

  • to nie powinno być warte więcej niż 60 000zł

  • ech… Sebastian jak zwykle pozytywnie nastawiony 😀 Korando to bardzo fajne autko, ale 110 000 to jednak trochę za dużo. 85 by pasowało.