Na wieść o tym, że francuska firma Parrot zaproponowała mi do testów model Minikit Slim, byłem lekko zdezorientowany. Z początku nie miałem nawet najprostszej koncepcji na przeprowadzenie tego testu, bo najzwyczajniej w świecie nigdy nie wgłębiałem się w temat takich gadżetów. Każdy z nich uważałem za produkt zbędny, mimo, że codziennie wykonuje dziesiątki połączeń telefonicznych. Być może, dużo do powiedzenia w tej kwestii ma moja nieudana przygoda z jedną z firm? Nie pamiętam nazwy modelu (kosztował może 50-60zł), ale sama integracja telefonu z tym urządzeniem była nie do przejścia… W każdym bądź razie, do odważnych świat należy!

Tak więc, po wcześniejszym spotkaniu z przedstawicielem Parrot, paczka z Minikit Slim dotarła pod mój adres.

Parrot Minikit Slim

Urządzenie, które przypomina troszkę większą, grubszą i lekko zniekształconą kartę kredytową charakteryzuje się nieprzeciętną lekkością i przyjemnym dla oka designem. Pora więc zobaczyć, jak to działa.

Niepewną ręką chwyciłem w dłonie telefon i wyszukałem połączenia Bluetooth. Jest – „Parrot Minikit Slim v1.„. Po wciśnięciu OK, Parrot daje wyraźne sygnały w postaci migającej czerwonej i zielonej lampki podświetlenia guzików funkcyjnych, że dochodzi do połączenia. Wystarczy jeszcze wpisać hasło, w tym przypadku „1234”, i na tym koniec. Urządzenia zostały zintegrowane, a książka telefoniczna automatycznie przesłana.

Ile trwa cała operacja? Może kilkadziesiąt sekund. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że był to tylko zwiastun kilku przyjemnie spędzonych dni z zestawem głośnomówiącym Parrot.

Pora znaleźć kogoś, kto będzie otwarty na pogaduszki. Hmm, może telefon do Mateusza. Tak, on zawsze jest chętny na rozmowę o wszystkim i o niczym. W tym celu klikam na zielony przycisk, po czym dostaje komunikat głosowy, „do kogo chcesz zadzwonić”. Wypowiedziałem dwa słowa po wyraźnym sygnale dźwiękowym – „Mateusz Pietruszka”.

Parrot: „Przyjęłam, na komórkę, czy do pracy?
Ja: „To on znalazł w końcu robotę? Haha!
Parrot: „Niepoprawna nazwa
Ja: „Dobra, dobra, „KOMÓRKA!
Parrot: „Mateusz Pietruszka, telefon komórkowy, dzwonię„.

Ja: „No cześć Mateusz, jak tam twoja 235-konna Giulietta?
Mateusz: „Rozbita… w zastępstwie dali mi Fiata 500… 85 KM
Ja: „Hahahahaha. A śmiałeś się ze mnie, że jeżdżę 136-konną hybrydą!
Mateusz: „Musiałeś…

„POŁĄCZENIE ZAKOŃCZONE”.

Pora może na bardziej ambitny telefon. „Grzegorz Brzęczyszczykiewicz” (wcześniej specjalnie edytowałem nazwę).

Parrot: „Grzegorz Brzęczyszczykiewicz, telefon komórkowy
(sygnał łączenia)
Ja: „What the… To coś mnie zrozumiało?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz: „Cześć Sebastian, co jest?
Ja: „No cześć Grzesiu…
Grzegorz Brzęczyszczykiewicz: „Jaki Grzesiu? Przecież ja Przemek jestem!
Ja: „Mniejsza o to… testuje właśnie zestaw głośnomówiący Parrota
Grzegorz Brzęczyszczykiewicz: „I jak mogę ci w tym pomóc?
Ja: „Może pogadamy o filozofii życia, albo o tym, co właśnie robisz…
Grzegorz Brzęczyszczykiewicz: „Jutro idziemy na siłownie, bo się ociągasz ostatnio!!!
Ja: „Yyyy…

„POŁĄCZENIE ZAKOŃCZONE”.

Cóż… Jak widać, urządzenie Parrot Minikit Slim świetnie spisuje się jako… telefon w domu i biurze. I to mimo, że powstał głównie z myślą o kierowcach.

A jeśli ma być przydatny w samochodzie, czas na małą wyprawę…

Parrot Minikit Slim

Urządzenie Parrota można powiesić na osłonie przeciwsłonecznej za pomocą specjalnego drucika. Nie trzeba go nawet podłączać do zapalniczki samochodowej, ponieważ bateria wytrzymuje 10 godzin ciągłego rozmawiania i pozwala na czuwanie Minikit Slim do 21 dni. Osobiście ładowałem Parrota tylko raz poprzez kabel USB.

Parrot Minikit Slim

Jedynka, gaz i w drogę… Nie trwało długo, zanim dostałem pierwszy telefon. Dzwoni Wojtek – informuje mnie „coś” z góry. Trochę trwała cała operacja odbierania, bo… odruchowo zacząłem szukać telefonu. Dopiero po kilkunastu sekundach uświadomiłem sobie, że korzystam z zestawu głośnomówiącego.

(w końcu odbieram)
Wojtek: „Cześć, umówiłeś mi tę E-klasę do testów?
Ja: „Hmmm… jakoś nie miałem czasu
Wojtek: „To go lepiej znajdź

… po czym przejęty rzuciłem aparat dwa rzędy siedzeń dalej. Nie będzie mi w końcu potrzebny.

Po kilkunastu minutach doczekałem się kolejnego telefonu, tym razem od osoby nieznanej. Zielony przycisk, i…

Operator komórkowy: „Dzień dobry, mamy dla ciebie usługę taką i taką, taniej o 500%, bo mamy dobry dzień
(O, ta Pani potrafi wypowiedzieć 100000 słów na minutę, a to świetna okazja, żeby sprawdzić głośnik Parrota).
Ja: „Tak, tak, wiem, że jestem waszym najlepszym klientem. Proszę mi opowiedzieć o szczegółach tej oferty.
Operator komórkowy: „blablablablablablablabla, a w dodatku Pan zaoszczędzi„.
Ja: „Dzięki, przeanalizuje to, do widzenia

Jakość dźwięku jest nie do pobicia. Może trudno w to uwierzyć, ale słyszalność jest nawet lepsza od tej, którą oferuje mój telefon! Co więcej, Minikit Slim może obsługiwać nawet do pięciu aparatów naraz i nie ma żadnego problemu z przekazywaniem dwóch dźwięków jednocześnie – od nas i naszego rozmówcy. Jest także bajecznie prosty w montażu, a jeśli lubisz często zmieniać telefony, firma na swojej oficjalnej stronie internetowej oferuje aktualizacje w języku polskim. To wystarczające argumenty przemawiające za tym produktem.

Parrot Minikit Slim

I jeśli myślicie, że nie doszukałem się wad, to jesteście w małym, ale jednak błędzie. Owszem, jak każde istniejące urządzenie, Parrot Minikit Slim ma kilka niedociągnięć – właściwie to dwie. Niezwykle rzadko, ale zdarza się, że niepoprawnie rozpozna imię, bądź nazwę w telefonie i wykonuje połączenie do zupełnie innej osoby, niż do tej pierwotnie wypowiedzianej, oraz według jednej z porównywarek cenowych, kosztuje od 332 do nawet 399zł. To naprawdę duża kwota, tym bardziej, że konkurencja oferuje sprzęt tego samego typu za zdecydowanie niższą cenę i często nawet z wyświetlaczem, co pozwala na skuteczne przyciąganie właścicieli aut ze smutną deską rozdzielczą.

Pamiętajmy jednak, że zestaw głośnomówiący ma spełniać rolę poręcznego telefonu komórkowego, który nie odciąga uwagi kierowcy od prowadzenia, albo po prostu ułatwia pracę w biurze. Ten od Parrota jest dodatkowo bardzo elegancki i idealnie komponuje się wewnątrz, nie tylko samochodów flotowych, ale też limuzyn z prawdziwego zdarzenia. Warto więc w niego zainwestować.

PLUSY:

– design
– dźwięk
– czas czuwania
– niezawodność
– łatwość w montażu
– możliwość sterowania urządzeniem za pomocą polskiej mowy

MINUSY:

– cena

Kilka danych technicznych:

waga: 83 gramy
wymiary: 110mm x x 60mm x 29mm – długość, szerokość, grubość
pamięć (ilość kontaków): 1000

Oficjalna polska strona producenta Parrot: Amervox.com