Nowa kolekcja zegarków marki Tudor celuje w fanów sportów motorowych [VIDEO]

tudorporsche75647 gloJeśli myślisz, że posiadanie kolekcji supersportowych samochodów, kilku apartamentów i prywatnego samolotu, czyni z ciebie „milionera z klasą”, to muszę cię zmartwić – jesteś w błędzie.

Haha, Ty tam blogerku akurat najwięcej o tym wiesz!” – pomyślałeś. Prawda. Nie trzymam w garażu Ferrari, nie pijam stuletniego wina, ani nawet nie wyrywam lasek na tekst: „Hej śliczna, to może dziwny zbieg okoliczności, ale kolor twoich oczu dziwnie przypomina mi barwę tapicerki w moim Porsche!”. Mimo to wiem, że tajemnica „sukcesu” tkwi w szczegółach. Takim jest np. posiadanie wysokiej klasy zegarka.

I choć nie każdy lubi je nosić, z pomocną dłonią wychodzi firma Tudor (marka założona w 1947 roku przez Rolex’a). Jeśli czytasz ten artykuł, to oczywiście zakładam, że jesteś pasjonatem motoryzacji. Do takich osób skierowana jest właśnie nowa linia Grantour, która nawiązuje do sportów motorowych i obejmuje modele o nazwie Grantour Date, Grantour Chrono oraz całkowicie nowy Grantour Chrono Fly-Back.

O ileż przyjemniej nosi się zegarek, który w pewnym sensie spowinowacony jest z naszym Lamborghini, czy Porsche, prawda?

Na zakończenie, warto wspomnieć o cenie. Te wahają się w przedziale od 2 000 do 3 000 dolarów w zależności od rynku. Przy założeniu, że kupnem takiego zegarka zainteresowani będą wyłącznie właściciele niecodziennych pojazdów, kwota ta nie powinna być odstraszająca.

Poniżej obejrzyjcie spot reklamowy marki Tudor.

Artykuł sponsorowany*