astravsymaha765 gloWyobraźcie sobie, że dysponujecie 520-konnym Lamborghini Gallardo i jadąc lewym pasem z autostradową prędkością zauważacie w lusterkach starego Opla Astrę F. Co robicie? Założę się, że na twarzach większości z Was pojawiłby się ironiczny uśmiech. "Pewnie jakiś napalony nastolatek ciśnie na maxa. Zaraz ci pokażę, do czego Ty w ogóle startujesz...".

I rura! Gaz do dechy. Prędkości grubo powyżej 200 KM/H... Nagle z przerażeniem odkrywacie, że niepozorna Astra dalej się Was trzyma. Co więcej, podjeżdża maksymalnie pod zderzak, niejako sygnalizując, że blokujecie lewy pas... Fantazja? Nie. Z taką sytuacją spotkał się m.in. ten właściciel Lambo. Bez szans została też Yamaha R6... Koniecznie obejrzyjcie wideo poniżej.