Jeśli przed zakupem nowego samochodu poradzicie się motoryzacyjnych ”ekspertów”, to prawdopodobnie część z nich powie Wam, że jak kupować nowe auto to tylko i wyłącznie pod koniec jego produkcji. Taki dopracowywany na przestrzeni lat egzemplarz pozbawiono już większości wad tzw. wieku dziecięcego, co dobrze wróżyć ma jego trwałości i wieloletniej eksploatacji. Idąc tym tropem właśnie teraz jest odpowiedni moment do nabycia Hyundaia i30, gdyż za kilka dni na salonie we Frankfurcie zadebiutuje jego następca. Oznacza to, że Hyundai na dotychczasowe i30 oprócz 5-letniej gwarancji zaoferuje nam pewnie dodatkowo spore upusty cenowe. Sprawdziliśmy czy obecnym modelem nadal warto się interesować, czy może lepiej poczekać już na nowe wydanie tego kompaktu.

Biały, czyli zielony… czyli niebieski?
Widząc pierwsze oficjalne zdjęcia nowej generacji i30 ogarnął mnie smutek – to auto jest sto razy ładniejsze od mojej testówki! Koreańczycy stosując tzw. fluidic sculpture design zaprojektowali auto, które swoim wyglądem wyprzedza poprzednika o całą epokę świetlną. Celowo nie zamieszczamy na razie tych fotografii, żeby Was zbytnio nie rozpraszać. Skupmy się na tym co mamy, czyli białym ”ekologicznym” hatchbacku.

Sylwetka i30-ki mimo, że nie wygląda jeszcze staro, to nie przyciąga już tak licznie spojrzeń przechodniów. Nawet jeśli jedziemy ”zielonym” egzemplarzem, któremu na błotnikach doklejono niebieskie symbole Blue Drive. Wielu osobom nasz biały Hyundai kojarzył się z typowym autem flotowym – cóż taka jest cena dużej popularności i wysokich statystyk sprzedaży tego modelu w Polsce.

5-drzwiowe nadwozie charakteryzuje się zwartą bryłą, zarówno z przodu, jak i z tyłu zamontowano duże klosze lamp. Przejrzystość stoi na wysokim poziomie (no może poza szerokim tylnym słupkiem), a dostęp do wnętrza, jak i bagażnika jest bez zarzutu. Zajrzyjmy zatem do środka.

Tylko w rękawiczkach
Zacznę od wad, ponieważ jest ich mniej. No dobrze, tak naprawdę jest tylko jedna – kierownica, a raczej twarda i chropowata plastiko-guma z której ją wykonano. Nie myślcie sobie, że wydziwiam i jestem jakimś francuskim pieskiem. Nie! W moim samochodzie też nie ma skóry, ale kierownica z i30 była jedną z najmniej przyjemnych w dotyku spośród wszystkich dotychczas testowanych aut. Mała rzecz, a skutecznie potrafiła zepsuć pozytywne wrażenie z kabiny tego kompaktu.

Pomijając ten szczegół na pewno pochwalę przestronność i30. Zarówno z przodu, jak i z tyłu dorośli pasażerowie nie będą narzekać na brak miejsca. Bagażnik jak na kompaktowe wymiary zewnętrzne okazuje się być całkiem spory i ustawny, a dzięki łatwo składanej tylnej kanapie dosłownie jednym ruchem ręki można go znacznie powiększyć. Dodatkowo wewnątrz mamy sporo schowków i półeczek, przez co łatwo zachować porządek w codziennym użytkowaniu.

Miękkie fotele i30-ki dodatkowo amortyzują nierówności naszych jezdni. Projekt kokpitu nie stracił na aktualności i nadal dzielnie broni się funkcjonalnością i spasowaniem materiałów. Intensywne niebieskie wyświetlacze w kokpicie są czytelne nawet w słoneczny dzień, natomiast w nocy na szczęście można je wyłączyć oszczędzając wzrok pasażerów podczas długich podróży.

Niektórzy testujący narzekali wcześniej na twarde i ciemne plastiki w środku - oczywiście mogłyby być miększe i bardziej różnorodne, ale na koniec niech liczy się to, że wewnątrz i30 nic nie skrzypi ani nie trzeszczy, co nadal nie jest regułą w tej klasie aut.

Top gear?
No wrzuć mu następny bieg! Nie słyszysz, że się męczy? - strofowała mnie koleżanka, kiedy na jednej z obwodnic mknęliśmy naszym Hyundaiem ok. 130 km/h. Problem w tym, że jechałem już na najwyższym… piątym przełożeniu. Niestety producent nie przewidział szóstego biegu, przez co każda podróż z prędkościami autostradowymi oznaczała znaczny hałas w kabinie oraz spore spalanie benzyny - ale o tym za chwilę. Ten Hyundai zdecydowanie lepiej odnajdzie się w warunkach miejskich, niż w trasie. Dynamika jest wystarczająca (0-100 km/h w 10.8 s), a motor gdy nie wkręcamy go na wysokie obroty okazuje się być całkiem cichy.

Ponieważ ochrona środowiska jeszcze długo będzie tematem na czasie Hyundai zaprezentował Blue Drive, której zadaniem jest przyciągniecie uwagi bardziej pro-ekologicznych klientów. Od razu uprzedzam – nie nastawiajcie się na napęd hybrydowy, czy odzyskiwanie energii podczas hamowania. W tym przypadku chodzi o funkcję ISG, czyli powszechnie znany system Start&Stop. Jego zadanie jest proste: po zatrzymaniu auta gasi on silnik zawsze gdy nie trzymamy nogi na sprzęgle, a lewarek skrzyni znajduje się na luzie. W praktyce całość działa bardzo sprawnie i w ogóle nie przeszkadza w codziennej jeździe. Włączenie silnika zajmuje dosłownie tyle, co pełne wciśnięcie sprzęgła.

Eko
No dobrze, spytacie jak jest z tym spalaniem. To naprawdę zależy od temperamentu kierowcy. W miejskich korkach 126-konne i30 spalało nam od 8.1 do 11.2 l/100 km. Czyli sporo. Na trasie spokojna jazda zaowocowała wynikiem 7 litrów, natomiast utrzymywanie na liczniku prędkości 130 km/h oznaczało wg. komputera pokładowego zużycie na poziomie 8.6 l. Jeśli zatem nastawiacie się na oszczędne podróżowanie być może lepiej rozważyć zakup wysokoprężnej odmiany tego modelu.

Tym bardziej, że i30 na drodze spisuje się całkiem dobrze. Kompaktowy Hyundai posiada kolumny MacPhersona z przodu i układ wielowahaczowy z tyłu. Pracy zawieszenia nie towarzyszą żadne niepokojące odgłosy, a jedyne co może trochę przeszkadzać to twarde tłumienie krótkich nierówności. Elektrycznie wspomagany układ kierowniczy mógłby być odrobinę precyzyjniejszy, ale dla większości użytkowników okaże się być w sam raz. Z pewnością docenią za to jego lekką pracę np. przy manewrowaniu.

Podsumowanie
Odpowiedź na pytanie zadane na początku nie jest jednak prosta.

Jeśli zachwyciły Was linie Elantry, i40 czy Velostera to na pewno rozsądnie byłoby wstrzyma się z zakupem do czasu, kiedy w salonach zawita nowy kompakt Hyundaia. Koreańczycy pod hasłem New thinking, New possibilities wprowadzają bowiem ciekawe, śmiało stylizowane modele, które z pewnością podkradną klientów konkurencji.

Jeśli natomiast do Waszego konserwatywnego charakteru bardziej niż efektowny design przemawia argument niskiej ceny to obecne i30 wydaje się być dobrym wyjściem. Z pewnością polubicie go za przestronne i funkcjonalne wnętrze, a długa gwarancja oznaczać będzie święty spokój przez najbliższych kilka lat. Dokładnie tymi cechami i30 zdobyło przecież tylu klientów.

Obecnie importer nie oferuje testowanej przez nas wersji Blue Drive, jej odpowiednikiem będzie zatem wersja Style, za 71 400 zł. Jednak od tej ceny na dzień dobry można odliczyć już kwotę 5 500 zł rabatu, a pomyślcie ile zaoszczędzicie, kiedy obecne i30 będzie musiało ustąpić miejsca w salonach nowej odmianie…


Wojtek Zuchora
e-mail: wojtek@motofilm.pl

Dane techniczne:
Napęd
Rodzaj silnika: benzynowy
Pojemność: 1591 cm3
Typ napędu: przedni
Moc maksymalna: 126 KM (przy 6300 obr/min)
Maks. moment obr.: 156 Nm (4200 obr/min)
Skrzynia biegów: 5-biegowa, manualna
Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 4280 / 1775 / 1480 mm
Pojemność bagażnika w litrach: 340 / 1250
Masa własna: 1193 kg
Ładowność: 527 kg
Rozstaw osi: 2650 mm
Dane eksploatacyjne producenta
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 10.8 s
Prędkość maksymalna: 192 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 5.5 l/100km
Zużycie paliwa – miasto: 8 l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 6.5 l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 53 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 152