FRANKFURT 2011: Hyundai i30 – koreański bat na VW Golfa i Forda Focusa

hyundaii3002 gloHyundai oficjalnie zaprezentował odświeżony model i30. Czy jest lepszy? Musi, bo będzie spalony. Nieudany poprzednik, który wybitnie nie przypadł do gustu Wojtkowi, to nieporozumienie, o którym należy jak najszybciej zapomnieć.

Południowo-koreański hatchback trafi na rynek wiosną 2012 roku i będzie bezpośrednią konkurencją dla Forda Focusa i Volkswagena Golfa. Kupujący będą mogli wybierać spośród dwóch jednostek benzynowych o pojemności 1,4 i 1,6-litra oraz dwóch turbo diesli CRDi, również o pojemności 1,4 i 1,6-litra.

Wszystkie jednostki wyposażone są w 6-biegową manualną skrzynię biegów, natomiast w przypadku najmocniejszej benzyny i silników diesla, w opcji będzie można zamówić 6-biegowy automat.

Po raz pierwszy w samochodzie tej wielkości, i30 będzie dostępne z poduszką kolanową dla kierowcy, reflektorami adaptacyjnymi oraz elektrycznym hamulcem postojowym.

Inne dostępne opcje obejmują duży panoramiczny dach oraz zintegrowany system nawigacji z 7-calowym kolorowym monitorem z kamerą cofania.

Podobnie jak poprzednik, i30 został zaprojektowany i skonstruowany w Hyundai Motor Europe Technical Centre w Rüsselsheim w Niemczech.

Hyundai i30 będzie w przyszłości oferowany z innymi wariantami nadwoziowymi, jednak producent nie ujawnił, o jakie konkretnie chodzi.

Via: Autoblog, Carscoop

  • ccc

    nieudany poprzednik??? ja bym raczej określił go mianem przełomowego i najbardziej udanego Hyundaia do 2007 roku. Przez wiele lat oferował i wydaje mi się, że nadal oferuje, najlepszy stosunek „value for Money”… oczywiście mam tu na myśli cenę promocyjną a nie cennikową.

  • Tomasz

    A siedziałeś w środku? Ciekawi mnie co z jakością wykończenia, bo w poprzednim modelu to była tragedia.

  • @Tomasz – oni we Frankfurcie wystawili taką wersję, że jest lepiej wykonana niż niektóre Mercedesy w polskich salonach, hehe 🙂 Będę mógł ocenić dopiero w Polsce na słabszej odmianie.

  • Tomasz

    Aaaaaaaaaa, ok, chociaż co do tej marki tak czy inaczej jestem sceptycznie nastawiony