„Prędkość zabija. Włącz myślenie”, czyli jak poprawić bezpieczeństwo na polskich drogach [KONKURS]

predkosczabiaj87485 gloTak, zgodziłem się, aby blog motoryzacyjny MotoFilm.pl patronował kampanie społeczną „Prędkość zabija. Włącz myślenie”. Już widzę te zdziwienie na waszych minach – „Rydzewski, ale jak to? TY? Czy tobie czasem coś na łeb nie upadło?”.

Nie, mówię to w pełni świadomie i nie jestem pod wpływem żadnych trunków, ani też używek. Sytuacja na polskich drogach jest krytyczna, tego nie da się ukryć. I choć główną winę zarzuca się nadmiernej prędkości, to w tym artykule zdecydowanie stanę po jej stronie.

Wyobraźcie sobie, że w piękny słoneczny dzień suniecie po puściutkiej autostradzie 400-konnym samochodem. Który, bądź która z Was zatrzyma się na wartości 140 KM/H? Wątpię, że ktokolwiek. Dlatego też wynik 85% kierowców, którzy przekraczają dozwoloną prędkość wcale mnie nie zdziwił.

Prawdziwi motoryzacyjni maniacy i ludzie, którzy mają co najmniej 170-konne samochody nigdy nie będą jeździć przepisowo. I nie ma się co łudzić, że będzie inaczej.

I wcale też nie uważam, aby to nadmierna prędkość była przyczyną wypadków. Wszakże można jeździć szybko, ale rozważnie. O ileż bardziej niebezpieczni są np. powolnie jadący kierowcy, którzy na drogach szybkiego ruchu z prędkością 90 KM/H nagle wjeżdżają na lewy pas.

Oczywiście przesadzać też nie można. Dobry kierowca musi przewidywać sytuacje i wiedzieć, kiedy może mocniej nacisnąć na pedał gazu. Dwoma słowami – „Włącz myślenie”. I na ten temat raczej nikt nie będzie dyskutował.

Teraz chciałbym Was zapytać – jakie Wy macie zdanie na temat bezpieczeństwa na polskich drogach? Macie jakieś propozycje w celu zmniejszenia liczby wypadków? Organizator akcji dla najbardziej zaangażowanego w dyskusje użytkownika przewidział nagrodę – bon o wartości 50zł, a z przygotowanych przez wszystkich blogerów wpisów oraz owoców dyskusji z czytelnikami zostanie stworzony e-book, który znajdzie się na oficjalnej stronie kampanii i jej facebookowym odpowiedniku. Do dzieła!

fot: Youtube

  • mart

    prędkościomierz z merca ? dobrze strzelam ? 🙂

  • @mart – tak:D

  • Bubol :D

    moge stwierdzic ze jest to C lub E klasa AMG ;D

  • W211 E55 AMG:) Widzę, że bardziej Was interesuje zdjęcie niż temat całego artykułu:D

    dla zainteresowanych filmik z udziałem tego merca – http://www.youtube.com/watch?v=QMg_imGA5hQ

  • ccc

    sytacja jest krytyczna bo tak jak napisałeś motomaniacy i ludzie w szybkich samochodach nigdy nie będą jeździć przepisowo. Ludzie ci nie tylko lekcewarzą ograniczenia prędkości, ale też znaki poziome, zakazy wyprzedzania i często sygnalizacje świetlną. Do tego duża grupa z ww jeżdzi agresywnie , całkiem spora grupa jeździ po chamsku. Wszystko to w połączeniu z tragicznym stanem dróg , złą organizacja ruchu, złym stanem technicznym samochodów i niespecjalnie wyedukowanymi kierowcami powoduje zabójczą mieszankę. Dróg odrazu nie naprawimy, kierowców nie nauczymy, nie wzbogacimy sie nagle aby kupowac tylko nowe samochody więc moja receptą na bezpieczeństwo jest podwyższenie kar za powodowanie niebezpiecznych sytuacji na drodze, wzmozone kontrole na drogach oraz wiecej fotoradarów przy przejściach dla pieszych, przy szkołach, przed skrzyżowaniami.
    Jeśli ktoś chce się wyszalec proponuje tor lub gokarty.

  • Emilia

    Popieram! Zbyt mała prędkość zabija! Najczęściej innych użytkowników drogi próbujących wyminąć wlekących się delikwentów. Rozumiem kogoś kto nie ma wprawy za kółkiem i jedzie wolniej ale można od czasu do czasu zjechać i przepuścić sznur samochodów natomiat większość z nich uparcie trzyma się środka jezdni i nie pozwala się wyprzedzić. Więc w końcu zniecierpliwiony kierowca decyduje się na menewr narażając życie swoje i innych. Cóż takie mamy drogi, że powinniśmy sobie pomagać. Więc popieram akcję w 100%. Włącz myślenie i nie jeździj jak pi*da!
    Mam nadzieję, że wygram bon 🙂

  • Emilia

    Czy skoro nie ma zbyt wielu zainteresowanych tematem to proponuję aby zaangażowanie było mierzone ilością znaków w komentarzu. Mogę jeszcze pojechać po drogach, fotoradarach itd.
    Pisać? Nie wiem czy ma to sens bo o stanie polskich dróg (a raczej ich braku) nie trzeba informować. A fotoradary tylko te prawdziwe i we właściwych miejscach.

  • ccc

    nie wróżę akcji”Prędkość zabija. Włącz myślenie.” sukcesu bo nie da się przemówić do rozsądku kierowców.Coś takiego jak „rozsądek kierowców”nie istnieje. Na zachowanie kierowców na drodze może wpłynąć jakaś rodzinna tragedia związana z wypadkiem samochodowym lub mandat w wysokości pensji albo konfiskata samochodu. Akcje tego typu przemówią może do1% kierowców, kolejny % będzie miał bliski kontakt z jakąś tragedią i też „włączy myślenie” ale zdecydowana większość panowała by nad sobą gdyby wiedziała że za każdy wybryk grozi surowa kara.
    dlaczego w innych zachodnio-europejskich krajach jest przyjemnie,bezpiecznie i wszędzie widać wysoką kulturę jazdy? no bo od lat przepisy są egzekwowane a kary są słone,i nikomu nie kalkuluje się łamać przepisów, jeździć agresywnie czy wsiadać za kierownicę po pijaku.
    Porządne mandaty i dużo radarów i patrolów odmieniło by polskie drogi!

  • xxx

    Prędkość jeszcze nigdy nikogo nie zabiła, tylko głupota.

  • Mike

    Powiedzenie „Prędkość zabija” moim zdaniem nie jest dobre, bo rzadko jest tak, że sama prędkość jest zabójcza. Zabija najczęściej nierozwaga i głupota kierowców połączona z nie zawsze wielkimi prędkościami oraz złym stanem dróg.
    Tak naprawdę nie ma czegoś takiego co mogłoby wyeliminować niebezpieczeństwo na drogach, ponieważ przyczyny wypadków są najróżniejsze, można tylko ograniczać potencjalne zagrożenia. O ile głupoty i nierozwagi nie da się wybić z większości głów, to jednak da się poprawić stan naszych dróg, co by dało według mnie duże efekty, ponieważ jest to największa przyczyna zagrożeń obok głupich kierowców.

  • Szymon

    Ludzie przecież prędkość nikogo jeszcze ni zabiła (do dnia 12 sierpnia 2011) jedynie nagłe zatrzymanie zabija.