Ptasie odchody mogą zniszczyć lakier w Twoim samochodzie? Oczywiście, lecz nie samoczynnie

bird poop camry gloJest maj i coraz cieplejsze dni nadchodzą (oczywiście wyłączając ostatnie anomalia pogodowe) do nas wielkimi krokami. Upały zaczną się lada dzień i wtedy nadchodzi odwieczny dylemat. Czy zostawić swój samochód na słońcu, przerabiając go w saunę, czy też postawić go w cieniu drzew, na których świergocą sobie wesoło ptaszki i tylko czekają na to, żeby zapaskudzić świeżo wyczyszczony pojazd. I jak myślicie, która z tych opcji bardziej szkodzi lakierowi w Waszym samochodzie? Odpowiedź jest bardziej zakręcona niż może się wydawać.

Otóż od zawsze myśleliśmy, że to kwas zawarty w ptasich odchodach jest jedynym powodem niszczącym lakier. Tymczasem Brytyjscy spece od pielęgnacji samochodu z firmy Autoglym obalają ten mit, przynajmniej w pewnym stopniu. Prawdziwą przyczyną jest połączenie ptasiej kupy na karoserii i promieni słonecznych. A teraz kilka słów wyjaśnienia jak to możliwe.
Kiedy słońce jest wysoko na niebie i praży niemiłosiernie, a lecący ptak narobi na nasz samochód, wtedy odchody twardnieją, a w tym samym czasie lakier na samochodzie pod wpływem ciepła się rozszerza. Następnie po zachodzie słońca, samochód się wychładza i lakier kurczy, a na nim pozostaje twarda skorupa z ptasich eksterementów.

Jeżeli więc już zauważycie w upalny dzień, że ptak zostawił na samochodzie swój ślad, proponuję od razu użyć wilgotnej szmatki, która potrafi zdziałać cuda. Jeśli nie mamy na podorędziu czegoś takiego, a cenimy sobie piękny i zadbany lakier zachęcam do odwiedzenia myjni samoobsługowej, które są już praktycznie na każdej stacji paliw. Nie trzeba wcale wiele by nasz lakier przez lata wyglądał jak nowy.

Via: Autoblog

  • ja zawsze myje, moje auto musi być idealnie zachowane

  • Forest

    A ja bym proponował używać dobrego wosku, oczywiście porządna kosmetyka auta kosztuje i jest czasochłonna, ale jak ktoś dba o auto to ja nie widzę Plaków, K2, MojeAuto itp tylko: Meguiar’s, Poorboy’s, Chemical Boys, Collinite, ValetPRO albo najwyższa półka, czyli Zymöl i Swissvax, ale to już Rolls Royce wśród kosmetyków do aut. Ogólnie przydał by się jakiś dobry artykuł jak dbać o auto, ale żeby nie narobić byków to odeśle na forum autokosmetykaaut, to skarbnica wiedzy. Pozdrawiam 🙂

  • Forest

    Chemical Boys*, pomyliłem się chodzi o Chemical Gays 😉 Sorry

  • @Forest – podejrzewam, że nikt się nawet nie skapnął hehehehe

  • Bartek Grabiec

    @Forest – chętnie zająłbym się napisaniem takiego artykułu:) czekam na kontakt na moją skrzynkę bartek.grabiec@motofilm.pl
    Pozdrawiam!