Hot Wheels w wersji maks z okazji setnego Indy 500

indy 500 jump gloSamochodziki Hot Wheels przez ostatnie 5 lat robią w naszym kraju ogromną furorę. Mój 9-letni kuzyn ma chyba wszystkie możliwe tory, dodatki i samochody, które po kilku tygodniach zostają rzucone w kąt i zapomniane. Dziś nie będziemy, tak jak wczoraj pisać o zabawkach, lecz o planowanym wyczynie, który moim zdaniem jest co najmniej trudny do wykonania.

Amerykanie kochają motoryzację. Kochają różnorakie serie wyścigowe, począwszy od NASCAR na serii Indy skończywszy. Ja nie widzę nic pasjonującego w jeździe po owalnym torze, ale dla nich to kwintesencja motosportu. Jednak od czas do czasu zaskakują rozmachem swoich przedsięwzięć. Tym razem podczas setnego wyścigu Indy 500 w Indianapolis zamierzają wykonać mrożący krew w żyłach wyczyn kaskaderski.

Budowana jest ogromna rampa, z której zjechać ma samochód, wykonując skok na odległość blisko 100 metrów, czyli dosyć daleko. Wyobrażacie to sobie? W przyszły weekend jakiś śmiałek – będzie to według mnie Pastrana – zasiądzie za kierownicą specjalnie przygotowanego pojazdu i zjedzie po potwornie długiej i niezwykle stromej pochylni, a później poszybuje. Czy uda się? Nie wiem, ale mam nadzieję, że nikt przy tym nie ucierpi.

Zdjęcie tego kolosa możecie zobaczyć tutaj. Zapewne za dwa tygodnie będziecie mogli obejrzeć ten wyczyn w postaci filmu, który jeśli tylko wpadnie z nasze ręce zostanie Wam zaprezentowany.

Via: Autoblog

  • Przemek

    Zabawa dla dużych chłopców hehe 😀