Honda Accord 2.2 Type S – potężna i ekonomiczna dawka adrenaliny [nasz test] FOT

Uwielbiam jeździć po salonach samochodowych. Moim pierwszym punktem docelowym jest zawsze Honda. Japońska marka od lat kojarzyła mi się z niezawodnością i świetną ofertą sprzedażową. Sportowy Civic, szalona CR-Z-ka, rozsądne City, miejski Jazz, ekologiczny Insight, praktyczne CR-V i wreszcie “prezydencki” Accord. W Hondzie każdy znajdzie coś dla siebie.

Osobiście upatrzyłem sobie Accorda; lubię go oglądać. To zdecydowanie jeden z najładniejszych reprezentantów klasy średniej. Nie dość, że jest masywny i wygodny, to jeszcze bardzo przyzwoity w prowadzeniu. Do testów udostępniono mi wersję 2.2 Type S. Spędziłem tydzień na polskich i niemieckich drogach, przejechałem ponad 3000 kilometrów, żeby od podszewki poznać jedną z najciekawszych propozycji z kraju kwitnącej wiśni.

Nową Hondę Accord Type S od słabszych wersji tego modelu odróżniamy po zdecydowanie bardziej agresywnych zderzakach, listwach na progach i oczywiście napisie Type S na tylnej klapie bagażnika. Swoje zadanie wyśmienicie spełniają również 18-calowe aluminiowe felgi ze stopów lekkich.

Sportowymi akcentami wewnątrz pojazdu są nakładki na pedały, rewelacyjnie wyprofilowane fotele w połowie obszyte skórą i czerwone podświetlenie zegarów, które mistrzowsko komponują się z pozostałą częścią deski rozdzielczej. Wszystko ułożone jest prosto i czytelnie. Na duży plus zasługuje skórzana kierownica, która jest idealnie dopasowana do dłoni kierowcy oraz a’la kinowy system audio. Jakość materiałów i spasowanie zasługuje na szóstkę z małym minusem. Dlaczego? Bo o ile do 99% materiałów nie mogę mieć zastrzeżeń, to nie spodobał mi się plastik wokół lewarka do zmiany biegów.

Na przednich fotelach, wygodnie rozłoży się nawet Mariusz Pudzianowski. Z tyłu – troszkę gorzej, aczkolwiek wystarczająco. Oczywiście znajdą się tacy, którym braknie miejsca na nogi, albo głową będą dotykać sufitu i w rezultacie wybiorą Passata, bo jest większy. Generalnie, na brak miejsca nie można jednak narzekać, no… chyba, że mierzysz 2,50 m.

Przejdźmy jednak do najciekawszej rzeczy w tym samochodzie – jednostki napędowej, a konkretniej do 2,2-litrowego motoru iDtec, który generuje 180 koni mechanicznych oraz 380 Nm momentu obrotowego dostępnego od 2000 tysięcy obrotów. Silnik pozwala na rozpędzenie się do 220 KM/H, osiągając przy tym pierwszą setkę po 8,5 sekundy.

Motor pracuje przede wszystkim cicho i ekonomicznie [EURO 5]. Według producenta jednostka przy odpowiednim stylu jazdy może spalać nawet 4,9 litra. Muszę im uwierzyć na słowo, bo mnie udało się uzyskać minimum 8-litrów na sto kilometrów… Jednak powiedzmy sobie szczerze. Ekonomicznie na pewno nie jechałem, a pedał gazu przez większość testu był właściwie w podłodze. Jestem jednak przekonany, że “zieloni” nie mają żadnych zastrzeżeń do tego samochodu.

Zawieszenie spełnia swoją rolę przyzwoicie. Nie ma mowy o jakimkolwiek przechylaniu się nadwozia w czasie pokonywania łuków z naprawdę dużą prędkością. Nawet na większych nierównościach auto wygodnie i pewnie się prowadzi; nie odnotowałem żadnych dziwnych puków czy stuków.

Honda Accord Type S z jednostką wysokoprężną to koszt 142 800 złotych. Czy warto? Zdecydowanie tak. W zamian otrzymujemy prestiżowe auto z mocnym i bardzo oszczędnym motorem, któremu jakości prowadzenia może pozazdrościć niejeden niemiecki producent.

MOJA OCENA: Jeśli miałbym do wydania 140 000 złotych, nawet nie zastanawiałbym się nad kupnem Accorda 2.2 TYPE S. Auto jest żwawe i ciężko znaleźć na niego godnego rywala na lokalnych drogach. Nie da się poznać tego samochodu, bez co najmniej 300-kilometrowej jazdy próbnej. Ludzie, którzy całe życie przejeździli “niemcami” magii japońskiego producenta nie zrozumieją, i to najczęściej oni odradzają zakup Hondy. Bezpodstawnie.

Ktoś mądry powiedział kiedyś, że Honda jest jak piękna kobieta – ma swoje humory, ale daje ogromną radość podczas jazdy.

I właśnie za to należy ją kochać.

Dane techniczne:
Napęd
Rodzaj silnika: i-DTEC
Wtrysk: Common rail
Pojemność: 2199 cm3
Typ napędu: przedni
Moc maksymalna: 180 KM (przy 4400 obr./min)
Maks. moment obr.: 380 Nm (2000 obr/min)
Skrzynia biegów: 6-biegowa, manualna
Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 4725 / 1840 / 1440 mm
Pojemność bagażnika w litrach: 467
Masa własna: 1553 kg
Rozstaw osi: 2705 mm
Dane eksploatacyjne producenta
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 8.5 s
Prędkość maksymalna: 220 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 4.9 l/100km
Zużycie paliwa – miasto: 7.2 l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 5.6 l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 65 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 147

  • Karolina

    Widziałam ten samochód w w trójmieście. trudno go było nie zobaczyć. szkoda ze tak krótko mogłam popatrzeć, bo kierowca chyba myślał , że jedzie po autostradzie, a nie po miejskiej drodze. a test bardzo fajny. a gdzie robiliscie te fotki co widac morze?

    pozdrawiam
    Karolina

  • Bartek

    Duży plus za świetnie przeprowadzony test.Fajny artykuł , fajne zdjęcia , fajne filmiki , fajne…. Co do autka japoniec i chyba więcej nie trzeba pisać . Pozdrawiam 🙂

  • Master

    co to za czasy, żeby zachwycać się hondą w dieslu

  • Monika

    Bardzo fajny artykuł.
    Filmy – super zegary wyglądają w nocy:)
    Same pozytywy.

    Monika

  • Przemek

    Miałem okazje pojechać sie z Sebastianem w trase (500km) tym cudem i powiem że również byłem zachwycony tym autem, motor jest wręcz idealnie dopasowany do tego samochodu, z łatwością przyspiesza i nawet przy dużych predkosciach komfort jazdy byl nie naganny. Watro zwrócić uwagę na to że ten samochód zwracał uwagę dosłownie każdej osoby, co jeszcze bardziej dawało do zrozumienia jakim jedziemy samochodem. 😉

  • Przemek

    A zdjecia były robione na Helu i w Gdańsku z tego co mi wiadomo 😉

  • a ja ciągle wspominam miły tydzień z Hondą CR-Z 😉

  • cholek089

    Samochód całkiem niezły, artykuł też pozytywnie napisany bardzo miło mi się go czytało. Tylko nie za bardzo wiem po co te filmiki? Rozpędzenie się do 220km/h nie jest wielką sztuką i mimo że robiliście to na niemieckiej autostradzie według mnie to nie jest fajne. Moim zdaniem lepiej jak byście zroblili film w którym pokazujecie bardziej szczegółowo auto albo zróbcie wideo test i wtedy jak dla mnie miało by to sens i z wielką przyjemnością bym go obejrzał a tak zostało zaserwowane 23 min nudy. Pozdrawiam

  • @cholek – podczas następnego testu będziemy to mieli na uwadze :)! Pozdrawiam i dzięki za opinie!

    Po prostu, te filmiki zostały stworzone dla potencjalnego kupca takiego samochodu. Takowy na pewno chciałby zobaczyć, jak ma rozpędzać się jego przyszły samochód, albo jak prowadzi się w go w nocy. I oczywiście wcale się nie dziwie, że dla innych mogą to być nudy 🙂

  • klakier

    Podpisuję się pod Cholkiem – filmiki jak dla mnie żenada, każdy rozsądnie myślący potencjalny kupiec wolałby wsiąść do auta i sam się przekonać jak się nim może rozpędzić a nie oglądać amatorskie filmiki nagrane z trzęsącej się ręki komórką zwłaszcza barana jadącego 220km/h wypożyczonym autem.

    Jak dla mnie samochód zmarnowany – można było z niego zrobić naprawdę dobry test, co pokazaliście już wielokrotnie pisząc ciekawie o dużo mniej ciekawych samochodach, a wyszło amatorsko i niestety przez to słabiutko.

  • To lepiej, jakby tych filmików nie było :D? Zawsze można ich się pozbyć…

    @klakier – dziękuje za opinie.

  • FILMIKI ZOSTAŁY USUNIĘTE. Dziękuje jeszcze raz za pomocne opinie.

  • cholek089

    Nie musieliście ich od razu usuwać może jeszcze ktoś by się pokusił na ich obejrzenie:) to wy w końcu redagujecie ten serwis i się na tym znacie na pewno lepiej ode mnie jednak żeby utrzymać poziom który zadowoli trochę starszych czytelników nie tylko nastolatków nie róbcie tego więcej a chyba nie zależy wam na tym żeby było to co z autokratką? Ale to tylko moje zdanie, pozdrawiam:) a taki filmik by pasował ale jeden np do BMW 1M czy innej mocno sportowej bryki. Ale to tylko moje zdanie, pozdrawiam:)

  • @Cholek – dokładnie – nie zależy nam na tym, aby było to samo co z autokratą. Nie akceptujemy też komentujących nastolatków, którzy nic na dany temat nie mają do powiedzenia 🙂

    Ale jak najbardziej macie racje. Są osoby, którym takie filmiki się podobają – takowe zapraszam na nasz kanał YOUTUBE. Ale rozumiem też osoby, które na takie filmy nie mogą patrzeć.

    Po prostu nie chcieliśmy nic montować – to zostawmy Top Gear 🙂 To miał być tylko “amatorski” pokaz możliwości testowanego Accorda.

    To się już nie powtórzy -zapewniam. POZDRAWIAM!

  • cholek – z przyjemnością bym dał filmik z jazdy BMW 1M, ale niestety go nie posiadam – nie miałem za bardzo czasu, ani czym go nakręcić 🙁 sam bardzo żałuję.