I znów ten sam motyw przewodni, czyli drift. Powiecie: – No uwziął się Grabiec na ten drift! Daj już Pan z tym spokój i napisz lepiej o Zagato! Nie tym razem, moi mili! Tym razem chciałem pokazać Wam poziom ekspert w drifcie, ale w rozmiarze XS.

Ten młody mężczyzna, o którym nic nie wiemy, na YouTube prezentuje swoje umiejętności w poruszaniu się podczas kontrolowanego poślizgu swoim modelem zdalnie sterowanego samochodu. Ten żółty, jak jajecznica model Nissana prowadzony tak wprawną ręką wykonuje manewry, które są znane z różnorakich filmów akcji wprowadza w stan wyższej konsternacji. Osobiście kiedy zobaczyłem, jak zapala zapałkę doczepioną do tyłu pojazdu oniemiałem. Jak on to zrobił?!

Nie mam zielonego pojęcia, ile on ćwiczył, żeby dojść do takiego poziomu, ale zapewne nie powtórzyłbym tego wyczynu, nawet gdybym trenował 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu. Chłopak wie, co robi i czyni to z ogromną łatwością. Dlatego też zapraszam do obejrzenia tego krótkiego, acz niezwykłego nagrania. Enjoy!

Via: Youtube

  • o ja cie nie moge. MAGIA!

  • Andre Grazzi

    Powiem szczerze, że nie ma się czym podniecać, jeśli nie jeździliście nigdy zdalnie sterowanym samochodem, to zapewne nie wiecie że zabawy w drift są nadzwyczaj łatwe i aby osiągnąć takie efekty naprawdę nie trzeba wielu godzin ćwiczeń. Więc szanowny panie Bartku zajmij się pan lepiej prawdziwymi samochodami…
    pozdro