nissanxtrailgl gloMam dobrą i złą wiadomość. Zła przeznaczona jest dla osób szukających alternatywy dla uterenowionych bulwarówek w stylu RAV4 czy Kii Sportage. X-Trail nie jest dla Was. Ten samochód ma swój własny, męski charakter. Wsiadając do niego mamy 75% szans na to, że zamiast stać w korku na trasie wlotowej do miasta wpadniemy na pomysł zjechania z jezdni i ominięcia sznura samochodów przecinając łąki i pola. I to jest ta dobra wiadomość. Zapraszam na przygodę z X-Trailem.

Przyznaję się – Nissan X-Trail do tej pory nie wzbudzał we mnie jakiegokolwiek zainteresowania. Ot kolejny SUV, do tego praktycznie każdy napotkany na ulicy był w kolorze metalicznego beżu. W dniu testu uzbrojony w kluczyki wyszedłem na parking Nissana w poszukiwaniu mojego piaskowego egzemplarza. A tu niespodzianka – moje auto wydawało się jakieś wyższe, napompowane, bardziej ”bojowe”. Do tego pomalowany świetnym odcieniem lakieru – koleżanka określiła go jako „jeansowy metalic”. Trafniej chyba się nie da.

Pierwsze wrażenie było takie, że jest to jeden z Transformersów (możecie się już śmiać). Zakładałem się sam z sobą, że chcąc odryglować zamek nacisnę przez przypadek coś na pilocie i nagle stanie przede mną 6-metrowy stwór z karabinami zamiast ramion i zrobi porządek na ul. Górczewskiej. Obszedłem go dookoła upewniając się czy nic mi nie grozi, przy okazji zauważyłem większe niż u poprzedników felgi aluminiowe oraz modne ostatnio LED-y w tylnych lampach. Całość wygląda nowocześnie, kanciasto, ale przede wszystkim solidnie. W niczym nie przypomina ix35 czy Forda Kugi. I bardzo dobrze.

Otwieram drzwi, dosłownie wdrapuję się do środka – fotel zamontowano na pierwszym piętrze (czemu nie ma ruchomych schodów, lub choćby drabinki?). Jest duży, miękki, elektrycznie regulowany i podgrzewany, pokryty do tego miłą w dotyku czarną skórą. Wygodnie tu. Skórzana jest również kierownica i gałka skrzyni biegów. Kokpit, podobnie jak nadwozie, sprawia wrażenie solidności. Jest przejrzysty, dobrze spasowany i łatwy w obsłudze. Doceńmy, że wszystko znajduje się w zasięgu ręki i nie szukajmy w nim na siłę miękkich plastików czy przyjemnych w dotyku materiałów. Skupmy się lepiej na zapełnieniu napojami 8 (tak, ośmiu!) uchwytów i na ogromnym szklanym dachu, który (uwaga) jest w zależności od naszego kaprysu odsuwany W CAŁOŚCI lub unoszony. Co ciekawe gdy jest otwarty nawet przy prędkości ok. 110-120 km/h nie czujemy dużych zawirowań powietrza w kabinie. Taka namiastka kabrioletu.

Skoro o wnętrzu mowa – na pewno ucieszy nas przestronność. Zarówno z przodu, jak i z tyłu, mamy miejsca pod dostatkiem. Mały minus należy się jedynie za ograniczoną przestrzeń na stopy dla tylnego pasażera po prawej stronie. Duży plus natomiast przyznaję za pojemność bagażnika oraz za system schowków i szuflad, które dbają o porządek w kufrze.

Kolejny raz doceniam też system nagłośnienia BOSE z dużym dotykowym wyświetlaczem oraz tylną kamerę cofania, która wraz z niedużą średnicą zawracania sprawia, że manewrowanie na ciasnych parkingach staje się zaskakująco łatwe (biorąc pod uwagę rozmiar samochodu).

Uruchamiam silnik. Pod płaską maską kryje się dobrze znana francuska jednostka wysokoprężna 2.0 dCi, która w tym modelu osiąga moc 173 KM. Kwadratowy wygląd nadwozia oraz spora masa mogą zdradzać, iż X-Trail nie jest raczej sprinterem. Mimo tego pierwsza setka pojawia się na liczniku po 10 sekundach. Silnik jest bardzo dobrze dopasowany do charakteru tego Nissana, oferuje odpowiednią elastyczność oraz niewygórowane zapotrzebowanie na paliwo (średnie spalanie w mieście to ok. 8.5 l/100km). Dzięki dobremu wyciszeniu kabiny podróżujemy w komfortowych warunkach. Do pełni szczęścia zabrakowało mi jedynie automatycznej skrzyni biegów. Żeby nadać dynamiki temu kolosowi, trzeba się jednak trochę nawiosłować lewarkiem.

A jak się go prowadzi? Lekko, łatwo i przyjemnie. Chyba, że trafimy na zakręt. Pokonywanie wiraży nie jest tym, co X-Trail lubi najbardziej. Wszystko oczywiście w granicach bezpieczeństwa, ale nie jest to jego mocna strona. Wysoko położony środek ciężkości sprawia, że karoseria ma tendencję do przechyłów, a fotele mimo, że super wygodne, okazują się słabo wyprofilowane. A co jeśli wpadniemy w dziurę w jezdni? Nic. A wszechobecne progi zwalniające? Też nie robią na nim wrażenia. Głównym zadaniem X-Traila jest przewiezienie pasażerów w jak najbardziej komfortowych warunkach, niezależnie czy poruszamy się po ulicy czy polnej drodze. Ostateczna próba – pagórkowata droga między polami. Ostatnie ślady zostawił tu prawdopodobnie jakiś traktor (w sumie dobrze wiedzieć, będzie po kogo dzwonić jak ugrzęznę). Pokrętło napędu przekręcam w tryb 4×4 lock, a X-Trail posłusznie rusza w krainę błota. Wierzcie mi, ani przez chwilę nie miałem wrażenia, że są to jego ostatnie metry, głównie dzięki dużemu prześwitowi oraz sprawnemu rozdziałowi napędu w momencie uślizgu któregoś z kół. Po przejechaniu tej trasy Nissan wyglądał jak szczęśliwy pies – cały umorusany błotem, czekał na jeszcze więcej.

Po każdym teście zadaję sobie pytanie czy kupiłbym dane auto? W przypadku X-Traila odpowiedź jest prosta – tak, bo go polubiłem. Za co? Paniom swoją decyzję wytłumaczę w ten sposób: to auto jest jak Wasze ulubione jeansy: wygodne i sprawdzone, na każdą okazję. Faceci dostrzegą natomiast w X-Trailu dobrego kumpla, na którego zawsze można liczyć. Dobrze poradzi sobie w terenie, jak i na dziurawych jezdniach. A do tego przestronnością i funkcjonalnością zaskoczy Was nie raz.

Wojtek Zuchora
e-mail: wojtek@motofilm.pl

Dane techniczne:
Napęd
Rodzaj silnika: turbo diesel
Pojemność: 1995 cm3
Typ napędu: 4×4
Moc maksymalna: 173 KM (przy 3750 obr/min)
Maks. moment obr.: 360 Nm (2000 obr/min)
Skrzynia biegów: 6-biegowa, mechaniczna
Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 4635 / 1790 / 1700 mm
Pojemność bagażnika w litrach: 603 / 1773
Masa własna: 1615 kg
Ładowność: 555 kg
Rozstaw osi: 2630 mm
Dane eksploatacyjne producenta
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 10 s
Prędkość maksymalna: 200 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 5.5 l/100km
Zużycie paliwa – miasto: 7.8 l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 6.4 l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 65 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 168

  • naprawdę bardzo fajne autko, a silniczek w testowanym modelu jest idealny. Ekonomiczna terenówczka:)

  • Bartek

    Ile kosztuje X-Trail z takim wyposażeniem i z tym silnikiem?

  • Wojtek Zuchora

    Wg. cennika na 2011 r. z silnikiem 2.0 dCi/173 KM to koszt 157.400,00 zł

  • Łukasz

    Wojtek, pamiętasz może jaką pojemność ma bak ? Ni chce mi się szukac 🙂 Dzieki.
    Lukas