Gorączka niedzielnego popołudnia [FELIETON]

3f7475bfcc gloZeszłoroczny Mundial był jak dla mnie bardzo mało ekscytujący. Wielki szum, hałas, a widowisko na kiepskim poziomie sportowym. Mało efektownych zagrań i pasjonujących wymian piłek. W ogóle mi się nie podobał. Zupełnie odwrotnie niż ostatni sezon Formuły Pierwszej.

Mimo totalnej dominacji Czerwonych Byków i ich 14 pole position w 19 Grand Prix, (ich dominacje przełamał dwukrotnie Fernando Alonso i po razie Lewis Hamilton i Nico Hulkenberg) aż do ostatniego wyścigowego weekendu nie wiedziałem kto zostanie mistrzem. Czy będzie to Alonso czy Vettel? Serce było za Hiszpanem, ale cała reszta na czele z rozumem mówiła, że wygra Niemiec. I tak się też stało.

No dobra, powiem prawdę. To był średnio pasjonujący sezon. Zakaz tankowania, który został wprowadzony zniszczył moim zdaniem całe widowisko. Ja osobiście oglądając F1 chce potu, ognia i krwi! Wyrwanych węży podczas pit-stopu, rozjechanych lizakowych, stu wyprzedzeń na okrążeniu, widowiskowych manewrów i Roberta na podium. Ot, takie mam małe wymagania.

Tegoroczna inauguracja sezonu została przełożona 27 marca ze względów bezpieczeństwa, co moim zdaniem było rozsądnym posunięciem. Nie warto ryzykować zdrowia najlepszych kierowców. Wielkiej straty nie będzie, ponieważ wyścig na torze w Bahrajnie zawsze przypomina sunącą karawanę, która zabłądziła i porusza się w kółko na pustyni.

Niestety, wszystkie tory nadwornego architekta Tilke są do siebie rażąco podobne i potwornie nudne. Niech ktoś mu powie, że kierowcy umieją pokonywać inne zakręty niż te pod kątem dziewięćdziesięciu i stu osiemdziesięciu stopni. Jeśli zrobiłbyś test wśród fanów F1 pokazując im same pętle, żaden nie odróżni Bahrajnu od Malezji. Pokaż przez jedną tysięczną sekundy włoską Monze lub belgijskie Spa, a odpowie dobrze bez zająknięcia.

W zasadzie smaczku całemu zeszłorocznemu sezonowi nadawały młodzieńcze błędy nowego mistrza. Osobiście cieszyłem się z tego, bo nie wiedzieć dlaczego nie pałam do niego sympatią. Jego mistrzowski manewr wyprzedzania pod Stambułem i potem na Spa były apogeum jego głupoty. Taki sam był dwa sezony wcześniej Hamilton, aczkolwiek jego cenię za to, że ma jaja. Sam sobie właśnie odpowiedziałem na pytanie, dlaczego jest z nim panienka Nicole!

Na którymś z międzynarodowych forów F1 znalazłem wpis pewnego Francuza po GP Singapuru. Prosił szefów Renault, żeby Robertowi psuli kwalifikację. Pospolite ruszenie fanów naszego kierowcy już ostrzyło szable swoich pradziadów i dawało dziwne znaki Helmutom, czy przypadkiem nie mają zamiaru znów odwiedzić smakoszy żabich udek. Ale ten szybko się wytłumaczył. Prosił o to, bo to jedyna szansa na emocje w wyścigu. Przebijanie się Kubicy do przodu i jego manewry. Coś pięknego. Ów francuski forumowicz wysłał na przeprosiny każdemu Polakowi butelkę Bordoux. Leży u mnie w spiżarni i czeka na odpowiednią okazję, a szable wróciły do piwnicy.

A jak będzie wyglądał ten sezon? Tego nie wiem. Kilku rzeczy jestem pewien. Po pierwsze Kubica wróci na ostatnie dwa, może trzy GP.

Quick-Nick nie zostanie mistrzem, jak ciągle zapewnia. A komentarz na Polsacie nadal będzie beznadziejny. Mimo tego zapowiada się ciekawy sezon! Ekipa z Maranello będzie mocna i powalczy z Red Bullami. Dobrze patrzcie na to, co będzie pokazywało Torro Rosso – mogą być niespodzianką sezonu!

Tak więc, w przyszłą niedzielę oglądajcie F1. Usiądźcie wygodnie w swoim ulubionym fotelu, swojej kobiecie daj kartę kredytową i powiedz jej żeby poszła sobie kupić jakiś ciuszek. Najlepiej zadzwoń do faceta jej przyjaciółki. Jego zaproś do siebie na degustację piwa i obejrzenie wyścigu, a one niech idą na zakupy. Wrócą zapewne obładowane zakupami i niezwykle zadowolone. A Wy w spokoju obejrzycie niezwykłe widowisko, gdzie faceci z przeważnie dużym rozmiarem majtek będą walczyć ze sobą na śmierć i życie o zwycięstwo. Jeśli tak nie będzie, oddam połowę kwoty, którą wyda Twoja kobieta na zakupach.

  • Ra7age

    Ja chcę taką Formułę jak kiedyś co była na TV4 jeszcze przed kubicomanią. Wtedy i była większa rywalizacja ze względu na większe silniki i “większe” nazwiska. Ale i tak najgorsze z tego wszystkiego jest te całe śmieszne studio komentatorskie. Może teraz jak Kubica nie będzie jeździł to się poprawi bo już mam po dziurki w nosie ciągłego “Robert to, Robert tamto, sramto”… no ile można ? O innych zawodnikach 10% komentarza bo 90% to “Kubica, Kubica, Kubica, Kubica”.

  • Bardzo możliwe, że za 2-3 lata się tego doczekasz. Ja jestem pewien, że Kubica nie wróci, co dla Polsatu będzie nieopłacalne.