Domowy symulator F1 prosto od Red Bull Racing

playseat f1 redbull gloZapewne każdy fan Formuły Pierwszej, łącznie ze mną, już nie może się doczekać kolejnego weekendu, kiedy to wreszcie na australijskim torze Albert Park odbędzie się inauguracja sezonu 2011. Do przyszłej niedzieli pozostało jeszcze trochę czasu, więc może by tak samemu spróbować, jak to jest siedzieć za kierownicą mistrzowskiego bolidu Red Bulla?

Od dziś to nie problem! Firma Playseats i Red Bull stworzyli specjalny symulator, który w pełni oddaje wnętrze kokpitu wyścigowego bolidu. Siedzenie jest ułożone w takiej samej pozycji jak w wyścigówce Czerwonych Byków. Pedały i kierownica również zostały wiernie odwzorowane, aby grający mógł się poczuć jak Mark Webber lub Sebastian Vettel vel Crush-Kid.

Najlepszą nowiną jest możliwość jazdy na tym symulatorze nie tylko w grze F1 2010, ale również w grze Forza i Gran Turismo 5. Oczywiście jeśli macie kaprys posiadania tego sprzętu i wystarczająco gruby portfel, aby go kupić.

Sam symulator do najtańszych zabawek nie należy i żeby móc postawić go sobie w salonie na honorowym miejscu trzeba wyłożyć 1 400 zielonych banknotów. Oczywiście do kosztów doliczcie wysokiej klasy telewizory, bo nie wyobrażam sobie gry inaczej niż na trzech 42 calowych plazmach, ustawionych panoramicznie dla najlepszego efektu.

Długo zastanawiałem się nad tym czy osobiście skusiłbym się na taki symulator i doszedłem do wniosku, że na pewno nie z trzech prostych powodów. Po pierwsze nie wydałbym na niego aż 1 400 dolarów. Po drugie, gdybym go sobie kupił zapewne spędzałbym przed nim całe dnie, więc kto wtedy pisałby dla Was newsy i felietony? I po trzecie, nie lubię Red Bull Racing.

Via: Autoblog

playseat f1 redbull glo