Golf VI w wersji cabrio – ktokolwiek ma ochotę?

db2011au00214medium 1298472712 gloPo dobrych kilku latach nieobecności, Volkswagen powraca z Golfem Cabrio. Ostatnio mieliśmy wątpliwą przyjemność oglądania tej wersji w 2003 roku, kiedy to do produkcji wszedł MkIV właśnie ze składanym dachem.

Od obecnie dostępnego Eos’a różni go parę rzeczy. Ma krótszy tył, miękki dach, większy bagażnik i ogólnie jest brzydszy. Jeśli zacznie padać, zasłonimy się od deszczu w przeciągu ok. 9 sekund, a zrobić to będziemy mogli przy prędkości maksymalnie ok. 30km/h.

Do wyboru będzie kilka wersji silnikowych – benzynowe z turbo oraz diesle. Pięć z sześciu motorów wyposażonych zostanie w dwusprzęgłowe skrzynie biegów, a trzy w technologię BlueMotion. Więcej informacji poznamy pewnie na zbliżającym się salonie samochodowym w Genewie. Jedyne, co nam teraz pozostaje, to patrzenie na zdjęcia.

Parę takich słów ode mnie, od serca. Nie wiem, kto mógł spojrzeć na te auto na desce projektanta i powiedzieć: „tak, to ładne auto, powinniśmy je zbudować”. Nie pasuje tutaj ten taki krótki tył. Dlaczego Volkswagen nie pokaże produkcyjnej wersji BlueSport? Jak na razie, ten Golf będzie funkcjonować u mnie w głowie, jako „niespełnione marzenie ludzi wielbiących za wszelką cenę ortalion”.

Via: Autoblog