nissanjuke gloBycie kontrowersyjnym nie zawsze popłaca. Świat motoryzacji był już świadkiem odważnych projektów, które totalnie się nie sprzedawały. Mam tu na myśli takie auta jak: Fiat Multipla, Pontiac Aztec czy Ssang Yong Rodius. Ich dyskusyjna uroda (to jedno z najdelikatniejszych określeń, jakie przychodzi mi do głowy) nie trafiła w gusta klientów i z czasem zniknęły one z salonów sprzedaży. No dobrze, ale o co chodzi z tą Lady Gagą? Tlenione włosy, dziwny makijaż, duży nos i sukienka z mięsa… ale też miliony sprzedanych płyt i oblegana trasa koncertowa. Prawdziwy fenomen. Po tygodniu spędzonym z tym małym Nissanem mam przeczucie, że ma on podobne zadatki na sukces. Poznajcie zatem Juke’a.

NADWOZIE
Co łączy z zewnątrz Juke’a z testowanym niedawno Qashqai’em? Kolor lakieru metalizowanego i praktycznie nic więcej. Mam pewną teorię co do powstawania projektu nadwozia. Podejrzewam, że styliści po raz pierwszy w historii Nissana spacyfikowali księgowych i zamknęli ich na długi czas w ciemnej piwnicy. Gdy auto było już gotowe pod przymusem kazano im podpisać zgodę na budżet i tak oto Juke trafił do sprzedaży. Nie od dziś wiadomo, że prostą blachę łatwiej (i taniej) wyprodukować niż taką, która ma 6 płaszczyzn skierowanych w różne strony (szukacie przykładu? Dacia Logan). Zaczynając od nietypowego przodu z okrągłymi lampami mijania i umieszczonymi na masce wyłupiastymi światłami pozycyjnymi, poprzez mocno zaznaczone nadkola i wąskie szyby boczne, aż po tylne światła zapożyczone stylem z modelu 370Z – tu wszystko jest inne. Na warszawskich ulicach Juke przykuwał wzrok kierowców jakby nie przymierzając był białym Bentleyem. Powinienem merytorycznie napisać tu o wysoko otwieranej klapie bagażnika, czy ukrytych klamkach w tylnych drzwiach, ale po co, skoro na parkingu galerii handlowej wsiadasz do auta, za którym każdy się ogląda?

WNĘTRZE
Jeśli masz dwójkę nastoletnich dzieci i oczekujesz od auta wakacyjnego bagażnika, dużej ilości miejsca na tylnej kanapie i masy wolnej przestrzeni nad kokpitem – nawet nie wsiadaj do Juke’a. Dla mnie jego wnętrze pod tym względem było w zupełności wystarczające, a przedzielony sztywną półką bagażnik miał całkiem spory schowek i koło dojazdowe. Większą uwagę skupiłem na ciekawych detalach, których jak na japońskie (i stosunkowo niedrogie) auto jest tu masa. Środkowy tunel pokryty jest wiśniowym lakierem i kształtem ma się kojarzyć z bakiem motocykla. Podobne wykończenie odnajdziemy na uchwytach drzwi, a w tapicerkę wprowadzono elementy czerwieni, przez co całość wygląda spójnie i elegancko. Ze stylistycznych szaleństw mamy tu okrągłe chromowane klamki wewnętrzne oraz dwie tuby z zegarami, nad którymi podobnie jak w Citroenie DS3 ”dryfuje” daszek. Ucieszy Was też fakt, że mimo oryginalnych rozwiązań wnętrze jest dosyć praktyczne. Kierowca może swój wygodny fotel opuścić bardzo nisko, a dzięki olbrzymim lusterkom i kamerze cofania widoczność z wnętrza jest całkiem dobra.
Wskaźniki są czytelne, a w zasięgu ręki mamy niezbędne uchwyty na kubki i półeczki. Poniżej zestawu audio z dotykowym wyświetlaczem, który obsługuje również nawigację i kamerę cofania, wkomponowano bardzo przemyślany patent. W skrócie wygląda to tak: dwa pokrętła, kilka przełączników i duży wyświetlacz. W zależności od potrzeby obsługują one albo klimatyzację, albo system sterowania charakterystyką auta. Proste (i łatwe w obsłudze), a ogranicza ilość przycisków do minimum.

SILNIK
O ile można przymknąć oko na skromny bagażnik, o tyle pojemność baku wynosząca jedynie 46 litrów w aucie z takim silnikiem to jakieś nieporozumienie. Jeśli posiadacie 190 koni to wiadomo, że po gonitwie będą one spragnione i trzeba będzie je napoić. Szkoda tylko, że trzeba będzie to robić tak często. Rezultat 11,5 l/100 km w ostrej jeździe miejskiej jest dla mnie usprawiedliwiony osiągami, jakie to auto gwarantuje. Nissan oprócz większego baku powinien każdemu przyszłemu właścicielowi zafundować darmowe zabiegi botoksem. Usiądźcie za jego kierownicą, włączcie tryb sport i dodajcie gazu – każdy będzie się szczerzył. Tym samym Juke zapewnia zmarszczki mimiczne w standardzie. Najbardziej podobała mi się lekkość, z jaką (nazwijmy to na autostradzie) auto przyspieszało na szóstym biegu powyżej 110 km/h.
Testowany egzemplarz posiadał napęd tylko na przód, co przy lekko ośnieżonej jezdni oznaczało niestety ingerencję ESP przy praktycznie każdym ruszaniu. Juke aż się prosił o system 4×4.

PODWOZIE
Jest bezpiecznie, stabilnie i pewnie. Karoseria nie ma skłonności do przechyłów w szybko pokonywanych zakrętach, co przy wyżej położonym środku ciężkości nie zawsze jest oczywiste. Zawieszenie Nissana ma mały skok i jest raczej twarde. Układ kierowniczy jak na crossovera jest zaskakująco precyzyjny, dzięki czemu wiemy co się dzieje w danym momencie z kołami. Średnica zawracania i rozmiary nadwozia pozwalają łatwo zaparkować Juke’a w mieście. Skuteczność hamulców paradoksalnie docenimy przy… wyprzedzaniu. A to dlatego, że auto jest tak szybkie, więc ani się obejrzymy, a już za chwilę każdy taki manewr kończymy hamując, żeby nie wjechać w auto przed nami.

KOSZTY I PODSUMOWANIE
Podstawowa wersja Visia z silnikiem 1.6 o mocy 117 KM  kosztuje 60 900 zł. Dokładając prawie 20 tysięcy złotych otrzymamy lepsze wyposażenie i dodatkowe 73 KM pod maską.
Bardzo trudno jest mi znaleźć konkurenta dla Juke’a. Kia Soul jest tańsza, ale ma trochę bardziej spokojny image i o wiele słabszy silnik. Z kolei Mini Countryman w odmianie Cooper jest sporo droższe.
Stawiając natomiast dynamikę za kryterium zakupu w tym przedziale cenowym możecie mieć nawet szybsze auta np. Fabię RS kombi. Problem z usportowioną Czeszką jest taki, że dla 80% ludzi z zewnątrz jest to po prostu zwykła Skoda, taka za 40 tysięcy zł. Juke aż krzyczy: Jestem inny! Patrzcie na mnie!
Mam wrażenie, że Nissan znalazł dla niego prawdziwą niszę na rynku. Moim zdaniem Juke jest najciekawszym samochodem z zeszłorocznych premier.

Dane techniczne:
Napęd
Rodzaj silnika: turbo, benzynowy
Pojemność: 1618 cm3
Typ napędu: przedni
Moc maksymalna: 190 KM (przy 5600 obr/min)
Maks. moment obr.: 240 Nm (2000-5200 obr/min)
Skrzynia biegów: 6-biegowa, mechaniczna

Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 4135 / 1765 / 1565 mm
Pojemność bagażnika w litrach: 251
Masa własna: 1286 kg
Ładowność: 449 kg
Rozstaw osi: 2530 mm

Dane eksploatacyjne
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 8.0 s
Prędkość maksymalna: 215 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 5.6 l/100km
Zużycie paliwa – miasto: 9.1 l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 6.9 l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 46 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 159