meganecc4478 gloKabriolet w grudniu? Czy Ty się dobrze czujesz? – tak reagowali znajomi, gdy mówiłem im o zbliżającym się teście nowego Megane CC. Wyszedłem z założenia, że nie jest sztuką pojeździć w lipcowym słońcu z otwartym dachem i zdać później z tego relację pełną zachwytów. Produkowane obecnie kabriolety mają być podobno autami całorocznymi. Czy jest też tak w przypadku najnowszej ”Meganki”?

NADWOZIE
Zastąpienie miękkiego płóciennego dachu twardym, wykonanym z metalu, oznacza, że z tyłu karoserii trzeba wygospodarować odpowiednią przestrzeni dla schowania większej konstrukcji. Zgubny wpływ takiego rozwiązania na stylistykę najlepiej widać wśród małych kabrioletów, takich jak np. 206, Micra czy Colt – ich uroda z postawionym dachem jest co najmniej dyskusyjna. Z resztą prekursorzy w klasie kompaktowej (307 i Megane II) też nie byli najładniejsi.
Projektantom nowego Megane CC udało się zredukować do minimum typowy ”odwłok”, przez co na żywo auto prezentuje się dosyć zgrabnie. Sylwetka jest spójna i nowoczesna. Udanym pomysłem są czarne słupki dachowe, które w połączeniu z dużym przeszkleniem sprawiają, że nawet z zamkniętym dachem auto wygląda, jakby go nie miało. Na zamknięcie dachu potrzeba 21 sekund, a ze względów bezpieczeństwa manewr ten może być wykonany jedynie po zatrzymaniu samochodu. Jeśli jednak tak jak ja, chcielibyście sprawdzić, czy tocząc się w korku można dach zamknąć, od razu Wam mówię, że nie, nie da się. Nie chcąc spowodować kompletnego zatoru zamykałem dach na dwa razy jadąc przez dobre 150 metrów w pozycji ”skorpiona przed atakiem”.  Pominę w tym miejscu opis reakcji innych kierowców.

WNĘTRZE
Na szczęście pogoda mi dopisała (co widać na zdjęciach) i oprócz siarczystego mrozu natrafiłem na obfite opady śniegu. Na zewnątrz prawdziwa Syberia, a w środku? Szczelnie, ciepło, przyjemnie i elegancko. Duże, bezbramkowe drzwi otwierają się szeroko zapewniając wygodny dostęp do niskiego nadwozia. Wznosząca się linia okien nie wpływa negatywnie na widoczność na boki i do tyłu. Sportowego ducha do wnętrza wprowadza dopasowana do koloru karoserii skórzana tapicerka z czerwonym szwem. Poczucie komfortu zapewnią dobrze spasowane i miękkie plastiki kokpitu. Warto zaznaczyć, że jedynie na większych nierównościach słychać było pracę elementów składanego dachu.
Przestrzeni z przodu zarówno dla kierowcy jak i pasażera przewidziano pod dostatkiem. Tylną kanapę możemy uznać za awaryjną – ze swoimi 184 cm wzrostu nie należę do wielkoludów, ale gdy siedziałem za kierownicą to miejsca na nogi za mną nie było praktycznie w ogóle. Typowo po francusku producent poskąpił nam uchwytów na picie (ten przy gałce zmiany biegów jest mały i niepraktyczny) na szczęście możemy liczyć za to na wiele schowków i półeczek. W zestawie wskaźników ciekawie prezentował się sporych rozmiarów biały elektroniczny prędkościomierz. Dwustrefowa automatyczna klimatyzacja działała bardzo skutecznie i przy otwartym dachu strumień ciepłego powietrza ogrzewał podróżujących na przednich fotelach. Wyposażony w ogromną pokrywę bagażnik ma pojemność od 211 do 417 litrów.

SILNIK
Pod maską testowanego Megane znalazł się dobrze znany wysokoprężny silnik 1.9 dCi o mocy 130KM. Każdy kto miał możliwość porównania francuskiego diesla z niemieckim motorem TDI na pewno doceni jego kulturę pracy, małą ilość wibracji oraz niski poziom hałasu. Jednostka ta w połączeniu z 6-biegową manualną skrzynią biegów zapewniała autu całkiem przyzwoitą dynamikę. Przełączanie krótko zestopniowanych biegów odbywało się precyzyjnie. Samochód miał praktycznie zawsze wystarczającą ilość mocy, a elastyczność pozwalała na bezproblemowe wyprzedzanie. Agresywna jazda miejska z praktycznie non stop włączonym grzaniem zaowocowała według wskazań komputera średnim spalaniem na poziomie 9.9 l/100km.

ZAWIESZENIE
Jest miękko, ale w tym wypadku to chyba dobrze. W slalomie Megane nie daje się jednak wyprowadzić z równowagi i nie ma tendencji do przechyłów. Większość nierówności zawieszenie wyłapuje bez zbędnego hałasu. Pokonanie dziurawej jezdni z otwartym dachem uwidacznia typową dla kabrioletów zmniejszoną sztywność karoserii. Brak tradycyjnej klatki w nadwoziu sprawia, że elementy pracują niejako osobno, co pasażerowie mogą określić jako ”galaretowatość” auta. Kierowcy dużo bardziej może przeszkadzać nurkowanie przodu podczas zmiany biegów przy dynamicznym przyspieszaniu. Na słowa pochwały zasługuje elektryczny hamulec ręczny, którego zwalnianie przy ruszaniu odbywa się niezauważalnie. Hamulce okazały się skuteczne, a ABS włączał się dosyć późno. Pozostałe systemy bezpieczeństwa również ingerowały wtedy gdy były już konieczne dając kierowcy poczucie pełnej kontroli nad autem. Auto pozytywnie zaskoczyło mnie swoją zwrotnością i precyzją prowadzenia.

KOSZTY
Jeśli ktoś szuka kabrioletu i Megane wpadło mu w oko niech przygotuje się na wydanie 111 000 zł. Za taką kwotę otrzyma nowoczesne i dopracowane technicznie auto, które z powodzeniem będzie mógł używać cały rok. Przewagę sztywnego dachu nad materiałowym najłatwiej docenić w zimę, gdy wnętrze takiego auta niczym nie będzie różni się od tradycyjnych samochodów.

Fot. Marcin Kosek

Dane techniczne:

Napęd
Rodzaj silnika: turbo diesel
Pojemność: 1870 cm3
Typ napędu: przedni
Moc maksymalna: 130 KM (przy 3750 obr/min)
Maks. moment obr.: 300 Nm (1750 obr/min)
Skrzynia biegów: 6-biegowa, mechaniczna

Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 4485 / 1811 / 1434 mm
Pojemność bagażnika w litrach: 211 – 417
Masa własna: 1540 kg
Ładowność: 391 kg
Rozstaw osi: 2609 mm

Dane eksploatacyjne
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 10.6 s
Prędkość maksymalna: 205 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 5.0 l/100km
Zużycie paliwa – miasto: 7.1 l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 5.8 l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 60 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 149