Obiekt westchnień – Citroen DS3 So Chic 1.6 HDi Airdream [nasz test]

4876387ds3 gloKlasa Premium to bardzo specyficzny segment rynku. Liczy się estetyka i emocje jakie auto wywołuje, a nie to, ile kosztuje czy jakiej jest wielkości. Od samochodu oczekuje się najwyższej jakości, wysmakowanych detali oraz przede wszystkim oryginalności. Tydzień spędzony za kierownicą białego DS3 wystarczył mi, aby zrozumieć czemu ekipa Top Gear przyznała mu tytuł Auta Roku 2010.

NADWOZIE
Citroen do wypromowania linii DS stworzył filozofię ”ANTY RETRO” polegającą na przejęciu najlepszych wartości kultowego DS-a, ale także nadaniu autom nowoczesnego i indywidualnego charakteru. Tyle marketingu, ale o co w tym chodzi? W przeciwieństwie do VW New Beetle, MINI i Fiata 500 Francuzi nie zaprojektowali auta przypominającego sylwetką praprzodków. DS3 to zupełnie inna bajka. Dopracowany stylistycznie nie wygląda jak zmutowana wersja modelu C3. Trzydrzwiowe biało-błękitne nadwozie podobało się wielu osobom, a dzięki charakterystycznym pionowym LED-om w przednim zderzaku praktycznie każdy zwracał uwagę na nasz egzemplarz. To duża zaleta w porównaniu z produkowanym od 9 lat MINI, którego sylwetka już zdecydowanie spowszedniała. Sprytnym posunięciem jest zastosowanie czarnych słupków drzwiowych, przez co błękitny dach zdaje się unosić nad resztą nadwozia. Jeśli mało nam niebieskiego, to kolor ten oprócz dachu odnajdziemy także na kołpakach i lusterkach bocznych. Poszukiwacze chromu na pewno zawieszą oko na grillu, podstawie lusterek i solidnych klamkach.

WNĘTRZE
Obszerne, wygodne i świetnie wykonane. Ale po kolei. Zarówno kierowca jak i pasażer obok mają do dyspozycji dużo miejsca. Fotele zapewniają dobre trzymanie boczne i są komfortowe. Za sprawą szerokiej regulacji łatwo zająć wygodną pozycję za kierownicą – cieszy np. możliwość opuszczenia fotela bardzo nisko, co nie jest charakterystyczne dla zwykłych aut z segmentu B. Zza kierownicy Citroen sprawia wrażenie dużo większego samochodu niż jest w rzeczywistości. Środek DS-a jest czarno-biały: ciemna tapicerka wraz z czarnymi plastikami kontrastuje z białą gałką lewarka skrzyni biegów oraz jasnym lakierem kokpitu. Poniżej niego znajdziemy wykończony w ”czarnym fortepianie” panel automatycznej klimatyzacji i systemu audio. Pasażer ma przed sobą duży podświetlany schowek, a o odpowiednią atmosferę dbają dyfuzor zapachów oraz bursztynowe podświetlenie deski rozdzielczej. Dzięki sporym drzwiom, dodatkowym uchwytom na słupkach oraz przesuwanym fotelom z pamięcią ustawień łatwo jest się dostać do tylnej części kabiny. Niestety opadający dach powoduje, że pomimo przyzwoitej ilości miejsca na nogi podróżni mogą narzekać na małą wysokość wnętrza, przez co osoby o wzroście powyżej 180 cm podpierają głową podsufitkę. Bagażnik o pojemności 285 litrów ma foremny kształt ułatwiający jego wykorzystanie. Na koniec dwie irytujące rzeczy, których udało mi się doszukać. Francuzi muszą mieć najwidoczniej wiele wspólnego z wielbłądami i podróżując nigdy nie odczuwają pragnienia – z przodu nie ma ani jednego uchwytu na kubek czy butelkę. Drugi minus należy się za lampkę w suficie zamontowaną tuż za przednimi fotelami. Jak na główne źródło oświetlenia we wnętrzu jest ona stanowczo za słaba, po zmroku w środku DS-a panują egipskie ciemności.

SILNIK
90-konny silnik HDi wydaje się bardzo dobrze pasować do charakteru testowanego egzemplarza. Pamiętajmy, że na zewnątrz znajdowały się kołpaki i błękitny dach, a nie czarne matowe alufelgi i zadziorny żółty lakier. Jednostka napędowa pracuje harmonijnie, na pochwałę zasługuje też dobre wyciszenie silnika, przez co w kabinie jest cicho. W niesprzyjających zimowych warunkach DS szybko osiągał właściwą temperaturę silnika. Zaskoczył mnie także spalaniem. Mimo korków oraz ”asertywnej jazdy” komputer pokazywał średnie spalanie na poziomie 6.7 l/100km. Przyspieszenie do 100km/h zajmuje 11.3 sekundy, jednakże do pełni szczęścia zabrakło mi szóstego biegu, który polepszyłby elastyczność. Jadąc w tłoku ze stałą dość niską prędkością wrzucałem trzeci bieg, co powodowało protesty i dławienie się silnika, więc konieczna była redukcja na ”dwójkę”.

ZAWIESZENIE
Czy pamiętacie reklamę modelu C5, w którym Citroen twierdził, że jest to niemieckie auto wyprodukowane we Francji? Takie też jest i zawieszenie DS3. Jeśli francuski samochód kojarzy się Wam z bujającym tapczanem pora zweryfikować swoje poglądy i odbyć jazdę próbną. Do kabiny nie przenikają zbędne drgania, a na kierownicy nie czuć wstrząsów dziurawych jezdni. O tym, że pokonaliśmy nierówność na pewno dowiemy się dzięki głośnej pracy zawieszenia. Nad wygłuszeniem tego elementu Citroen powinien jeszcze popracować. Niestety zima permanentnie zaskakiwała drogowców, przez co nie miałem okazji sprawdzić zachowania auta w szybko pokonywanych zakrętach. Częściej za to migała mi dioda ESP, a DS3 posłusznie wyjeżdżał z głębokiego śniegu. W mieście na pewno docenimy też wysoką skrętność auta oraz skuteczne hamulce.

KOSZTY I PODSUMOWANIE
Citroen DS3 So Chic 1.6 HDi kosztuje co najmniej 71 900 zł. Do tego dochodzi obszerna lista wyposażenia dodatkowego, które pozwoli nadać indywidualny charakter naszemu egzemplarzowi. Może być on odpowiednio kobiecy (pastelowe kolory nadwozia, rozpylacz zapachów w kabinie i przenośne lusterko) lub męski (czarny dach, ciemne felgi oraz tapicerka z alcantary). O tym, że DS3 nie jest przeznaczony dla mas, niech świadczy również to, że w Polsce możemy go kupić jedynie w wybranych salonach.
DS3 to udane auto i jeśli tylko kogoś stać i nie będzie miał wyrzutów sumienia związanych z ceną, niech go kupi, a nie pożałuje.

Dane techniczne:
Napęd
Rodzaj silnika: turbo diesel
Pojemność: 1560 cm3
Typ napędu: przedni
Moc maksymalna: 90 KM (przy 4000 obr/min)
Maks. moment obr.: 230 Nm (1750 obr/min)
Skrzynia biegów: 5-biegowa, mechaniczna

Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 3948 / 1715 / 1458 mm
Pojemność bagażnika w litrach: 285 – 980
Masa własna: 1080 kg
Ładowność: 485 kg
Rozstaw osi: 2464 mm

Dane eksploatacyjne
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 11.3 s
Prędkość maksymalna: 182 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 3.4 l/100km
Zużycie paliwa – miasto: 4.9 l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 4.0 l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 48 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 104

  • Test rewelacyjny, zresztą jak zawsze. Ale osobiście CITROEN DS3 mnie do siebie nie przekonuje – musiałbym z nim dłużej pobyć 🙂

  • Środek jest przepiękny, VW powinien się uczyć

  • Czy ja wiem Artur? Ładny jest, ale wole chyba niemiecki porządek.

  • Witek Pomański

    Wóz super, bardzo go lubię! Podoba się, wyróżnia się na drodze. Do tego swietne silniki THP (1.6 THP 155 KM sprawdzałem w Peugocie i jeździ to bosko!!!). Jednak w artykule zaszył się poważny błąd! Citroen *nie* jest marką premium! Marki premium, czyli te prestiżowe to Audi, BMW, Jag, Volvo, porsche, lexus,….itd. Citroen jest marką popularną (nie-prestiżową).

  • Dziękujemy Panie Witku, autor został poinformowany o błędzie:)