Bologna 2010: Ferrari 458 Challenge, czyli płacimy więcej, dostajemy mniej [FOT]

ferrari 458 challenge 02 gloTrwające właśnie targi motoryzacyjne w Bolonii to miejsce prezentacji najnowszego modelu Ferrari – 458 Challenge. Będzie to wersja z przeznaczeniem raczej na tor, niż do zwykłego, codziennego użytku.

Coś, co może zdziwić, to fakt, że nie wprowadzono żadnych zmian w silniku. Pozostał ten sam o układzie V8 i mocy 570KM. Zmodyfikowano natomiast przełożenia w skrzyni biegów. Prace te pozwoliły na skrócenie czasu ich zmiany – wzorowano się na rozwiązaniach stosowanych w F1. Kolejna modyfikacja zaszła w oprogramowaniu systemu ESP.

Poza wyżej wspomnianymi zmianami, skupiono się głównie na odchudzeniu całego auta. Konsekwencją tego założenia jest mocno wypatroszone wnętrze. Można powiedzieć, że siedząc w środku poczujemy się trochę jak w samochodzie o parę lat starszym, jeśli nie z poprzedniej epoki. Jeździć będziemy w pojedynkę, ponieważ w imię niskiej wagi, zrezygnowano z siedzenia dla pasażera. Nie powinny nas też dziwić ogromne ilości włókna węglowego.

458 Challenge to kolejne auto, które na pewno trafi do sekcji seriously uncool w Top Gearze. Powód? Znajomi, kiedy usłyszą, że kupiliśmy Ferrari, będą chcieli przejechać się nim razem z nami. Marzenie nie za bardzo do zrealizowania, ponieważ mamy przecież tylko jedno miejsce. Do tego zasada, że płacimy więcej, a dostajemy mniej stawia nas raczej na przegranej pozycji w ich oczach. Tłumaczenia o setnych częściach sekund zdobytych na torze Fiorano dzięki wypatroszeniu wnętrza, raczej nie wywrą na nich zbyt dużego wrażenia.

W tym momencie przypominają się też słowa Clarksona, Hammonda i Maya, którzy jednogłośnie uznali, że jest to jedno z najlepszych Ferrari, jakie kiedykolwiek zbudowano. Do tego opinia pierwszego z nich (na inny temat, ale tutaj świetnie pasuje) – „you can’t improve on perfection!” (nie da się ulepszyć czegoś, co już jest idealne. Uważam, że jest ona tutaj jak najbardziej na miejscu – konstruktorzy widocznie myśleli tak samo, bo jak widać skupiono się raczej na wadze, a nie na mocy i prowadzeniu.

Via: Carscoop

  • marzenie

  • Robert

    Nie podobała mi się 458 do póki jej nie zobaczyłem na żywo, a przede wszystkim do póki jej nie usłyszałem :d

  • A gdzie zobaczyłeś na żywo?:D Podczas GT POLONIA 2010 w Gdynii?:D

  • Robert

    Tak, niezapomniane chwile 🙂

  • Hehehe, też byłem:D W dodatku jako fotoreporter. Mogłeś wtedy powiedzieć, że będziesz to byś wszedł poza bramkę:D Bo normalnym widzom współczuje… musieli oglądać samochody za bramką…

  • Robert

    Mi się udało na chwilę wejść i porobić szybko parę zdjęć. Nawet wysyłałem wam zdjęcia 🙂