Infiniti wkracza do ligi mistrzów z rasowym IPL-em

2011 ipl g coupe 01 gloAudi ma sportową serię RS, Mercedes AMG, a Infiniti? Ta marka do dziś nie miała w swojej ofercie specjalnie podrasowanych aut – do dziś, bowiem teraz sytuacja uległa zmianie i Japończycy wkraczają na rynek z samochodami oznaczonymi trzema magicznymi literami IPL.

Infiniti Performance Line to rozszyfrowanie nowego skrótu, który zaczyna swoją historię w motoryzacji. Pierwszy samochód tego typu zbudowano na bazowym modelu G Coupe, który został poddany kuracji zwiększającej masę mięśniową. Białko? Nic z tych rzeczy, auto po prostu dostało zastrzyk metalu.

Z przodu pojawił się nowy zderzak, zmieniono również progi, które optycznie nieco poszerzyły auto. Z tyłu pojawiły się ogromne trąby jerychońskie wkomponowane w masywny zderzak, które spełniają rolę rur wydechowych. Nie zabrakło również subtelnej tylnej lotki zwieńczającej klapę bagażnika.

Infiniti Coupe G IPL osadzono na całkiem nowych 19-calowych grafitowych felgach. Kolory nadwozia, jakie mamy do wyboru to Graphite Shadow lub Malbec Black. W środku dominuje aluminium i skóra wysokiej jakości. Wewnątrz mamy do dyspozycji dwie kombinację wystroju – Graphite i Monako Red, ale drugi z wariantów dla utrudnienia oferowany jest wyłącznie z zewnętrznym kolorem Black Malbec i z 7-biegowym automatem.

Jeśli nie lubicie być wyręczani w zmienianiu przełożeń to idealnym rozwiązaniem będzie dla was 6-biegowy manual. Zarówno jedna, jak i druga przekładnia przekazują na tylne koła moc 348 koni mechanicznych i moment obrotowy wielkości 276 Nm. Liczby te generowane są przez 3.7-litrową V6-kę, a to wszytko bez żadnego turbo w XXI wieku.

Niestety brak doładowania powoduje, że jednostkę tą musimy kręcić po niebiosa do ponad 5 000 obrotów, żeby otrzymać maksymalną moc. Jak na sportowe auto przystało G Coupe IPL otrzymało nowy układ kierowniczy, większe wentylowane tarcze hamulcowe ze stopów lekkich, a także wielowahaczowe zawieszenia, dzięki czemu na ostrych zakrętach auto lepi się do drogi drogi jak mucha w smole [lub podobnie]. Będzie to z pewnością coś ekscytującego, a premiera przewidziana jest lada chwilę.

Via: Carscoop