Lancia Delta jeździ tak samo, jak wygląda? Zobacz nasz test 1,6-litrowego wariantu MultiJet 120 KM Platino

lancia delta 16mj 120km platino 01 gloKto z nas nie pamięta czasów, kiedy Lancia Delta Integrale zdobywała wszystkie tytuły w rajdowych mistrzostwach świata? Kto, nie marzył o posiadaniu takiego egzemplarza w swoim garażu? Jestem pewny, że każdy! Niestety, czasy tego modelu już minęły, a świat się zmienia i od kilku lat mamy na rynku dostępną najnowszą odmianę, która całkowicie zerwała ze sportową tradycją.

Niespotykany wygląd
Protoplasta obecnej Delty był maksymalnie kanciasty gdzie tylko się dało. Najnowsze wcielenie zupełnie zrywa z tym i nadwozie jest obłe i “konia z kopytami” dla osoby, który znajdzie choć jeden element kanciasty. Lancia Delta jest bardzo atrakcyjnym autem i wielu osobą przypadnie do gustu. Zresztą sami oceńcie, oglądając galerię do artykułu.

Komfort i luksus w jednym
Zajrzyjmy do środka. Hmm, pierwsza myśl jaka nasuwa się nam do głowy to fakt, że znamy już to wnętrze? Oczywiście, jest łudząco podobne do modelu Bravo. Ok, wróćmy do środka, który wita nas jasnobeżową, skórzaną tapicerką. Przednie fotele są nieźle wyprofilowane, ale mogłyby posiadać lepsze trzymanie boczne. Z tyłu, pasażerowie mają do dyspozycji obszerną i przestronną kanapę zapewniającą komfort nawet dla trójki dorosłych osób. Przestrzeń bagażowa ma kilka możliwości, otóż do dyspozycji mamy od 380 do 465 litrów (kanapa jest suwana) lub po złożeniu tylnej kanapy możemy zapakować około 1200 litrów. Niestety, wielką wadą bagażnika jest wysoki próg załadunkowy, który przeszkadza w załadowaniu ciężkich walizek.
Spójrzmy teraz na deskę rozdzielczą. Jest zaprojektowana z fantazją i przejrzystością. Konsola środkowa łączy w sobie radioodtwarzacz oraz panel od rozbudowanej, dwustrefowej klimatyzacji. Wszystko jest proste i intuicyjne w obsłudze. Czytelne i przejrzyste o każdej porze dnia i nocy zegary, usytuowano w dwóch oddzielnych tulejach, połączonych wyświetlaczem od komputera pokładowego. Ciekawostką jest możliwość komunikowania się z komputerem pokładowym, (Windows Mobile) któremu wydajemy polecenia głosowe w języku polskim.
Kończąc opisywanie wnętrza pora przyjrzeć się jakości materiałów. Tak jak wcześniej wspomniałem siedzenia pokryte są niezłej jakości skórą, miłą w dotyku. Mimo już sporego przebiegu (ponad 60 tysięcy kilometrów) nie zauważalne są jakiekolwiek zniszczenia związane z eksploatacją. Podobnie jest z plastikami, które są nieźle spasowane i co najważniejsze, nie uprzykrzają jazdy swoim trzeszczeniem.

Diesel pod maską
Prezentowana dziś Delta pod maską kryje, jeden z najnowszych silników wysokoprężnych w koncernie Fiata, a jest nią dieslowska jednostka napędowa o pojemności 1,6 litra. Mimo, niewielkiej pojemności silnik uzyskuje niezłe osiągi. Zawdzięczamy to sporej mocy równej 120 KM i 300 Nm momentu obrotowego. Dzięki temu, ważąca 1410 kg Delta przyśpiesza do pierwszej setki w niecałe 11 sekund i maksymalnie możemy rozpędzić się do około 195 km/h. Silnik bardzo ochoczo i żwawo reaguje na każde wciśnięcie pedału gazu, wystarczy tylko dobrać odpowiedni bieg, a do wyboru mamy ich aż sześć. Przełożenia są bardzo dobrze dobrane i zawsze wędrują na swoje miejsce bez sprzeciwu.
Elastyczność dostępna jest tylko przy 1500 obr./min, a to korzystnie wpływa na spalanie ale moim zdaniem przydałby się większy zakres, w którym moment obrotowy byłby dostępny.
Układ kierowniczy skonstruowany jest podobnie, jak w innych modelach koncernu Fiata. Już w standardzie kierownica “chodzi” bardzo lekko i precyzyjnie. Możemy też uruchomić dodatkowe wspomaganie “CITY”, które umożliwia obracać kierownice, dosłownie jednym palcem. Jednak po uruchomieniu dodatkowego wspomagania bardzo trudno wyczuć co dzieje się z kołami.
Zawieszenie nastawione jest głównie na komfort i wygodę podróżowania. Samochód wybiera nierówności, jak przystało na auto o klasę wyższą. Mimo zapewnionego komfortu nie zapomniano o bezpieczeństwie podróżowania, bo auto nie sprawia żadnych kłopotów.
A teraz pora na największy atut silnika prezentowanej Lancii Delty, mam na myśli niewielkie zużycie paliwa. W mieście spalanie oscyluje w granicach 7,3 litra oleju napędowego. Na trasie jest jeszcze lepiej i zużycie potrafi spaść nawet do 5,1 litra. Podczas całego testu, średnie spalanie nie przekroczyło 6 litrów na 100 kilometrów, dzięki temu mamy możliwość przejechania około 1000 kilometrów na jednym baku. Rewelacyjny wynik!

Gdyby niewysoka cena
Lancia Delta do najtańszych nie należy i prezentowana dziś odmiana Platino bez dodatkowego wyposażenia to wydatek rzędu 98 tysięcy złotych, zaś testowany egzemplarz kosztuje 111 490 zł. Sporo! Jednak w zamian dostajemy bardzo bogato wyposażony samochód o nietuzinkowym wyglądzie i niesamowicie oszczędnym silniku pod maską, który zapewnia bardzo dobre osiągi. Na koniec, powiem tak: Wybaczam Lancii, że zerwała z tradycją sportową bo w zamian postało tak dobre i niespotykane auta, które dzisiaj Państwu zaprezentowałem.

DANE TECHNICZNE:

Plusy
Stylistyka zewnętrzna
Zużycie paliwa
Przestronne wnętrze
Dobrej jakości materiały

Minusy
System City
Wysoki próg załadunkowy
Cena

Dane techniczne:
Pojemność silnika: 1598 ccm turbodiesel (Common Rail)
Moc: 120 KM przy 4000 obr./min
Moment obr.: 300 Nm przy 1500 obr./min
Skrzynia biegów: 6 biegowa, manualna
Napęd: przedni
0-100km/h: 10,7 sek.
Vmaks: 194 km/h
Zużycie paliwa: 6,1/4,2/4,9 (7,3/5,1/5,8 w teście) (l/100km) (miasto/poza miastem/cykl mieszany)
Pojemność baku: 58 litrów
Teoretyczny zasięg: 988 kilometrów
Wymiary: 4520/1797/1499 (długość/szerokość/wysokość) (w milimetrach)
Waga: 1410 kg
Ładowność: 570 kg
Pojemność bagażnika: 380-465/(1190) l (po rozłożeniu siedzeń)
Liczba drzwi/Liczba miejsc: 5/5

Wyposażenie: wersja Platino

Cena: 97 990 zł (wersja Platino) 111 490 zł (wersja testowana)

Via: Artur Ławnik (dziennikarz MotoFilm/Autotesty)

  • Cena piekielna;/

  • jaca

    Ale auto warte swojej ceny, ja myślę. Po prostu luksusowy kompakt. Samochód dla elit, tak jak wszystkie samochody Lancii, które nigdy nie były autami dla ludu.

  • ws

    Cudowny Samochód!!Najpiękniejszy na świecie!

  • maroo

    Hmmm, jak system City może być minusem? Przecież to nie jest do sportowej zabawy a na parking gdy trzeba sporo pomanewrować. A że nie ma czucia – wspomaganie jest tak silne że faktycznie nie ma, raz się zapomniałem i moje Punto przesunąłem w bok bo zakręciłem szybko stojąc na dotyk z wysokim krawężnikiem. Ale to nie wada – to konsekwencja siły wspomagania (i trochę tego że samo wspomaganie jest na górnym wałku układu kierowniczego a nie w samej maglownicy na listwie) i naturalna kolej rzeczy. Przy City żadne wyczucie potrzebne nie jest.