Ważna wiadomość dla złodzieja idioty – prawdziwa miłość do samochodu

mercedesbenz2bbeczka gloWyobraź sobie, że pewnego pięknego poranka widzisz swój najukochańszy samochód  zdemolowany przez jakieś idiotę. Co robisz? Pierwszą reakcją jest zapewne ogromne zdziwienie, które towarzyszy ogromnemu zdenerwowaniu, jednak po kilku chwilach zdajesz sobie sprawę z powagi sytuacji.

Pora więc na podjęcie jakichś kroków. Wydawać by się mogło, że wiele zrobić nie możesz, a właściwie tylko poinformować o tym incydencie Policję.

Mirosław z Tarnobrzegu postawił pójść dalej – napisał list do złodzieja idioty jego ukochanej “beczki” i umieścił go na forum portalu internetowego Gazeta. Postanowiliśmy tę wiadomość opublikować; kto wie, może tym idiotą jest jeden z naszych czytelników? Jeśli tak, apelujemy do pokrycia szkód, które wynikły z nieudanej próby kradzieży Mercedesa.

WIADOMOŚĆ DO ZŁODZIEJA:

“Ważna informacja dla złodzieja idioty.

Złodzieju dyletancie, co w dniu 06 maja włamałeś się do starego białego mercedesa beczki na ul.Wyspiańskiego – mam dla ciebie kilka przykrych informacji. Po pierwsze, tego typu silnik jest odpalany za pomocą “hebla”, czyli jesteś idiotą.

Po drugie – w euforii niszczenia i szukania ukrytych przycisków wypadł ci nóż…czyli jesteś idiotą do kwadratu. Prawda? Czerwony składany nóż długości ok 15 cm z całym zestawem twoich odcisków palców kretynie. I jak się teraz czujesz? Trochę ci ciepło w majtkach, kolanka zadrżały i puls przyśpieszył???

Proponuje ci pewien układ. Znajdź właściciela i wyrównaj straty to dam sobie spokój z ciąganiem cię za du**. Ot będziesz miał nauczkę na przyszłość. A jeśli nie dostosujesz się to pamiętaj że wcześniej czy później cię znajdę, a jak?

Proste, nowe paszporty maja wzór odcisków, nowe dowody też będą miały. Leżysz wtedy gościu i taplasz się w gó…e, bo będzie można ci przypisać jakieś jeszcze włamanie z tej nocy albo jej najbliższych. Ja jestem chwilowo za granica, ale szczerze ci obiecuje że po powrocie cię znajdę
i jeszcze będziesz mnie prosił, abym nie pchał tej sprawy dalej, a uwierz mi, że mam możliwości i zrobię to jeśli mnie nie posłuchasz.

Właściciela łatwo znajdziesz, wystarczy że popytasz pod blokiem. A teraz kilka refleksji. Jest grono ludzi, którzy uczciwie zarabiają na życie i jest grono pasożytów, zwykłych mięczaków w pampersach, silnych w grupie zwykłych gnoi; a wystarczy tupnąć i już srają pod siebie, wielcy zdobywcy świata co się naoglądali amerykańskich filmów.

Pomyśl sobie, że ten Mercedes przejechał dystans jak do księżyca i prawie z powrotem, co już zasługuje na szacunek. A ty gnido co zrobiłeś w życiu, gdzie byłeś, co widziałeś? Umiesz tylko niszczyć? Nie jesteś warty nawet tego żeby ci wsadzić w du** jego lewarek od biegów.

Życzę ci dobrej nocy, miłych snów o zgubionym nożu, i jeszcze milszego srania pod siebie w oczekiwaniu, że kiedyś zapuka policja do twoich drzwi. A za nimi będę ja, i wtedy mnie poznasz.

Pozdrawiam. Mirek

PS. Gwoli informacji, nie o kase tu chodzi; ja po prostu kocham tego Merca.

Via: Forum Gazeta

  • Szwab

    Z listu jasno wynika, że mercedes został zdewastowany. Złodziej nim nie odjechał bo jest idiotą 😉

  • Hehehe:D Ale list naprawdę świetny.

  • :)

    no cóż widać że list ”faceta w kapeluszu” i ”niedzielnego kierowcy”

  • Łukasz

    Nie trzeba być niedzielnym kierowcą w kapeluszu, żeby kochać te auta. Wystarczy się raz takim przejechać ;]

  • Mirek

    Witam, jestem autorem tego listu. Dla Pana który raczył mnie określić mianem ”kierowcy niedzielnego w kapeluszu”- proszę przeczytać dokładnie jaki przebieg ma to auto. Zapraszam do mnie do warsztatu, pomacha Pan 10 godzin łyżką do opon, poważy trochę kółek, upapra się smarami i …może nie będzie Pan wydawał pochopnych opini o ludziach, których Pan nie zna. Mam 38 lat, czasem noszę myśliwski kapelusz pamiątkę z podróży. Pozdrawiam wszystkich miłośników srebrnej gwiazdy. Mirek

  • Heheh, mam nadzieję, że sprawca się znajdzie 🙂

  • Swiadek

    Nie znam Pana panie Mirku, ale wiem kto z naszego osiedla zrobil panu to, ostatnio opowiadal o tym, ta osoba to Lysy, mieszka na naszym osiedlu, musi Pan podejsc do chlopakow i zapytac o Lysego, wiekszosc osob go zna. Nie mam do Pana zadnego kontaktu ale prosze podejsc do kogos na osiedlu…

  • Darek

    Panie Mirku i jak się cała sprawa zakończyła? A może jeszcze trwa?