Testujemy BMW X5 xDrive 3,5d 286 KM

bmw x5 xdrive35d 286km 01glowneZima nie daje za wygraną, a więc szukamy samochodu idealnego na nieprzewidywalne warunki pogodowe. Co wybrać? Chyba nikt nie ma żadnych wątpliwości, że najlepszym rozwiązaniem byłoby kupno auta ze sporym prześwitem, mocnym, oszczędnym silnikiem pod maską oraz z napędem 4×4. Rynek samochodowy oferuje wiele ciekawych propozycji, ale nasz wybór padł na warte ponad 400 000 złotych BMW X5.

Był rok 1998, kiedy światło dzienne w Stanach Zjednoczonych ujrzała pierwsza wersja modelu X5. Zaledwie rok później BMW X5 wprowadzono na rynek europejski, w tym również do Polski. W 2006 roku zakończono produkcję pierwszej generacji, którą zastąpił model produkowany do dziś. Firma postanowiła jednak nieco odświeżyć swoją terenówkę i w związku z tym przeprowadzono delikatny face-lifting zewnętrzny, a pod maską pojawiło się kilka nowych jednostek napędowych.

Uwodzicielskie spojrzenie
Po odebraniu kluczyka czyli karty, udałem się na podziemny parking firmy, gdzie w lekkim półmroku stał egzemplarz testowy, który zapraszał mnie do swojego luksusowego wnętrza pięknym, kocim spojrzeniem świateł. Jednak na początku mimo wielkiej chęci wsunięcia się w rewelacyjny fotel kierowcy, postanowiłem bliżej przyjrzeć się zewnętrznej stylistyce auta. Jak,już wspomniałem, z przodu spoglądają na nas uwodzicielskie światła, które rozdzielone są charakterystyczną nerkowatą atrapą silnika. Bok ukazuje prawie pięciometrowego SUVa o masywnej sylwetce, mogącej budzić postrach wśród innych użytkowników dróg. Tył, to podzielona na dwie części klapa bagażnika, otoczona diodowymi lampami w zderzaku zaś, umieszczono dwie okrągłe końcówki układu wydechowego.

Luksusowo jest wszędzie
Stylistykę mam już za sobą i teraz mogę skupić się na tym, co czeka mnie wewnątrz auta. Zasiadam w bardzo dobrze wyprofilowanym fotelu kierowcy, który posiada hmm… niezliczone możliwości ustawień. To dobrze, ponieważ każdy bez problemu znajdzie odpowiednią pozycję za kierownicą niezależnie od wzrostu i postury ciała. Kierowca widzi przed sobą pomarańczowo podświetlone zegary o czytelnych i przejrzystych cyferblatach. Wyżej na szybie znajduje się wyświetlacz HUD, rodem z wojskowych myśliwców F-16. Dzięki niemu mamy dostęp do najważniejszych informacji, które widoczne są tylko dla kierowcy. Konsola środkowa, to przede wszystkim siedmio-calowy monitor, na którym mamy wszystkie pokładowe urządzenia począwszy od radia, a kończąc na nawigacji, a wszystko to obsługujemy za pomocą jednego pokrętła ,co umożliwia intuicyjne i proste używanie poszczególnych funkcji. Między fotelami usytuowano lewarek zmiany biegów przypominający “dżojstik”, który idealnie leży w dłoni. Aż szkoda, że tak rzadko musimy do niego sięgać.
Z tyłu pasażerowie mają mocno wyprofilowaną kanapę, która zapewnia komfortowe podróżowanie tylko dwóm osobom. Nad głowami rozprzestrzenia się opcjonalny, olbrzymich rozmiarów panoramiczny dach. Jeśli mowa o podróżujących, to nie można zapomnieć o bagażach, a tych jeżdżąc X5, możemy spakować naprawdę bardzo dużo. Bagażnik oferuje aż 620 litrów całkowicie płaskiej przestrzeni, którą możemy zagospodarować w dowolny sposób.
O materiałach możemy napisać tylko bardzo dobrze, bo wszystko jest perfekcyjne i najlepszej jakości. Jasno-beżowa tapicerka jest niesamowicie miła w dotyku i idealnie dopasowana do luksusowego charakteru samochodu. Podobnie jest z plastikami, które pod naciskiem palców delikatnie uginają się.
Czy wnętrze ma jakieś wady? Długo zastanawiałem się nad tym i jedna chyba znalazła się, a mianowicie w momencie podróżowania na przednich siedzeniach wysokich osób, może zbraknąć miejsca na nogi, siedzącym z tyłu.

Prawie trzystukonny diesel
BMW X5 w Polsce oferowane jest z trzema silnikami benzynowymi (3,0i 272 KM, 4,8i 355 KM, 4,4i 555 KM) i dwoma wysokoprężnymi o pojemności trzech litrów i mocach 235, 286 KM. Najpopularniejszą jednostką w Polsce i nie tylko jest oczywiście odmiana dieslowska. Nie inaczej jest w przypadku prezentowanego dziś X5, który pod maską kryje trzylitrową, wysokoprężną jednostkę o mocy 286 koni mechanicznych. Nieśmiało naciskam przycisk startera i do moich uszu dobiega, przepiękny charakterystyczny dźwięk rzędowej szóstki. Dodaję delikatnie gazu, aby jeszcze przez chwilę delektować się tą “muzyką”, przestawiam przełożenie sześciobiegowej, automatycznej skrzyni biegów na D, czyli Drive i powoli wytaczam się z podziemnego parkingu. Przede mną prawie dwugodzinna podróż do domu. Trasa, jak zwykle ruchliwa więc bez problemu będzie gdzie sprawdzić elastyczność silnika, podczas wyprzedzania innych pojazdów. Pierwsze kilometry pokazują z jaką potężną mocą mam do czynienia. Wyprzedzanie innych pojazdów, to po prostu czysta finezja. Wystarczy mocniej wcisnąć gaz a ponad dwutonowy kolos wyrywa do przodu. I nie ma co się dziwić przecież silnik generuje prawie trzysta koni mechanicznych, a potężny moment obrotowy 580 Nm dostępny jest już od najniższych obrotów (1750 obr./min.). Uczucie podczas przyśpieszania jest niesamowite, momentalnie ciało wbijane jest w fotel. Pierwsza setka na prędkościomierzu ukazuje się po około 7 sekundach, lecz na tym przyśpieszenie się nie kończy. Według producenta prędkość maksymalna wynosi 235 km/h, ale ze względów bezpieczeństwa tego nie sprawdzę.
Napęd przekazywany jest stale na wszystkie koła, z lekką przewagą na tylne co możemy odczuwać w momencie jazdy po śliskiej nawierzchni. Wtedy tył potrafi wyprzedzać przód. Układ kierowniczy to po prostu majstersztyk. BMW zdążyło mnie już przyzwyczaić do aktywnego układu kierowniczego połączonego z systemem Dynamic Drive. Rozwiązanie rodem z Formuły 1 umożliwia tylko jeden pełny obrót, który delikatnym ruchem kierownicy wykonuje polecenia kierowcy. Genialne rozwiązanie!
Zawieszenie, to połączenie komfortu i pewnego prowadzenia auta. Mimo wysokiego nadwozia samochód zachowuje się stabilnie i bezpiecznie niezależnie od sytuacji. Dodatkowo mamy możliwość usztywnienia zawieszenia wciskając przycisk SPORT, znajdujący się przy lewarku skrzyni biegów, wtedy X5 staje się jeszcze bardziej stabilne.
Stereotypowe myślenie o mocnych silnikach i ich ogromnym apetycie na paliwo powoli odchodzi do lamusa Dowodem jest prezentowany dziś SUV BMW. W trasie uzyskałem zaledwie 7,9 litra oleju napędowego w mieście zaś, zużycie wzrasta do 11 litrów. Podczas całego testu średnie zużycie oscylowało w granicach 9,1 litra na każde przejechane 100 kilometrów. Dzięki niewielkiemu apetytowi na paliwo 85-cio litrowy bak, potrafi wystarczyć na ponad 900 kilometrów.

Podsumowując wrażenia z jazdy, muszę przyznać, że komfort podróżowania BMW X5 jest w 100 procentach porównywalny, a czasem nawet lepszy od najdroższych limuzyn na świecie.

Idealny SUV, ale ta cena
BMW X5 jest idealnym samochodem pod każdym względem. Zapewnia niesamowity komfort i wygodę podróżowania niezależnie od dystansu. Pod maską posiada dynamiczny, a zarazem bardzo oszczędny silnik. Prawie ideał, gdyby nie cena. Owszem, zakup podstawowej wersji do najdroższych nie należy, ale dodatkowe wyposażenie, za które bawarska firma liczy sobie dość sporo, powoduje wzrost ceny prezentowanego egzemplarza, aż do wartości 401 486 zł. Sporo, ale luksus zawsze był drogi i tego nikt nie zmieni, a auto warte jest każdego wydanego grosza.

Plusy
+ Dynamiczna jednostka napędowa
+ Stały napęd 4×4
+ Przestronne wnętrze
+ Niewielki apetyt na paliwo
+ Rewelacyjny układ kierowniczy

Minusy
– Cena wersji prezentowanej
– Niewielka ilość miejsca na nogi z tyłu

Dane techniczne:
Pojemność silnika: 2993 ccm turbodiesel (Common Rail)
Moc: 286 KM przy 4400 obr./min
Moment obr.: 580 Nm przy 1750-2250 obr./min
Skrzynia biegów: automatyczna, sześciobiegowa
Napęd: 4×4
0-100km/h: 7,0 sek.
Vmaks: 235 km/h
Zużycie paliwa: 10,5/7,1/8,3 [11,0/7,9/9,1 w teście] (l/100km) [miasto/poza miastem/cykl mieszany] Pojemność baku: 85 litrów
Teoretyczny zasięg: 934 kilometrów
Wymiary: 4854/1933/1776 [długość/szerokość/wysokość] (w milimetrach)
Waga: 2110 kg
Ładowność: 680 kg
Pojemność bagażnika: 620/[1750] l [po rozłożeniu siedzeń] Liczba drzwi/Liczba miejsc: 5/5

Wyposażenie: wersja xDrive35d

Cena: 267 700 zł [wersja xDrive35d] 401 486 zł [wersja testowana]

Via: Artur Ławnik (dziennikarz MotoFilm/Autotesty)

  • Sebastian Rydzewski

    Auto ogólnie ok:) Jedno z lepszych BMW.