New Delhi 2010: Tata Motors Magic Iris

tata magic iris 0Wyrafinowana urocza tandeta – Ni to pies ni wydra, tak kiedyś dziennikarz pewnej gazety określił jedno z europejskich aut typu SUV. To stwierdzenie idealnie pasuje do opisywanej dziś Taty Magic Iris.

Pewnie wielu z Was słyszało o słynnej już indyjskiej firmie Tata Motors, produkującej najtańsze auto świata zwane Nano. Firma stale się rozwija, zapewne dzięki markom Jaguar i Land Rover, które są jej własnością.

Tym razem, panowie mają dla nas kolejną nowość, to coś nazywa się Magic Iris i jest “wozem dostawczym” mogącym zabrać garstkę ludzi o wielkości Toyoty Aygo. Auto zostało zaprezentowane na trwających od niedawna motoryzacyjnych targach w Indiach.

Nie musicie się martwić, że będziecie zmuszeni go oglądać, bowiem ta blaszana puszka nie trafi (na szczęście?) do Europy. Faktem jest, że autko jest nieco szkaradne i tandetne, ale także i nieco urocze… można by powiedzieć, że to taka miniaturka Forda Transita.

Jeżeli chodzi o wyposażenie, to lepiej chyba nie pytać: ABS, ASR, ESP, aktywny tempomat – tego wszystkiego nie znajdziecie w tym aucie. Magic Iris ma jednak kilka “gadżetów”: drzwi, światła, lusterka, klamki, a nawet fotele. Są również koła od taczki.

Przejdźmy jednak do osiągów, a te są powalająco słabe: 11,3 koni mechanicznych generowane przez 0,6-litrową jednostkę, przyspieszenie od zera do 100 km/h jest nieosiągalne, a prędkość maksymalna to 55 km/h. Myślę jednak, że osiągi zostały elektronicznie ograniczone ze względu na bezpieczeństwo obywateli, którzy mają w zwyczaju przemieszczać się całą szerokością jezdni. Jednak może Tata kiedyś wyprodukuje auto, którym naprawdę nas zaskoczy? Kto wie?

Źródło: Carscoop

  • jaca

    Nie wiem po co to taka krytyka. Autka nie stworzono po to by cieszył oko, czy dawał radość włascicielowi nowoczesnymi gadzetami. Z załozenia auto ma być maksymalnie tanie, zabrać na pokład troszkę bagażyku i zawieśc gdzie trzeba i tyle. Wygląd to sprawa drugorzędna, osiągi też. Na tamtejszym runkach autko powinno sie przyjąć, Europa nie potrzebuje takiego czegoś 🙂 Samochód nie jest taki zły, bo przy rozmiarach smarta, czy nawet jeszcze mniejszych może wziąc na pokład nawet 5 osób!

  • Mimo wszystko mógłby wyglądać lepiej niż miks pudełka tekturowego i robaka.

  • SŁawek

    Hmmm mogli by od FSM licencje na (zabijanie:-p) silnik kupić bo poczciwy malacz miał prawie 24 kunie z 0,65L;p;p;p;p