Testujemy: Toyota Corolla 1.6 Valvematic 132KM Prestige

toyota corolla 16 valvematic 132km prestige 20glowneSedany klasy średniej wcale nie muszą oznaczać samochodów dla przedstawicieli handlowych, bo ich reprezentacyjny wygląd może pełnić rolę także auta rodzinnego. Właśnie taką idealną propozycją może być prezentowana dziś Toyota Corolla z modyfikowaną jednostką napędową 1,6 o mocy 132KM.

Wygląd
Toyota Corolla jest trzybryłowym sedanem o bardzo dostojnej i pięknej stylistyce nadwozia, dlatego może być reprezentacyjną limuzyną, która może podobać się każdemu. Ciekawie zaprojektowane przednie i tylne lampy idealnie dopasowane są do całej linii bocznej nadwozia. Myślę, że wygląd zewnętrzny jest dość dobrze znany, więc przejdźmy do wnętrza.

Ocena stylistyki: 5

W środku bez większych zmian
Gdy usiądziemy do środka Corolki mamy wrażenie, że jesteśmy w aucie o klasę wyższej. Z przodu miejsca jest pod dostatkiem, a podróż umilać będą dobrze wyprofilowane fotele, choć o zbyt twardym siedzisku. Podobnie jest z tyłu, gdzie do dyspozycji mamy komfortową kanapę, mogącą pomieścić nawet trójkę dorosłych pasażerów. Materiały, którymi obszyto wszystkie siedziska są miłe w dotyku i łatwe w utrzymaniu czystości. Szkoda tylko, że wykorzystano zbyt ciemną ich wersję.
Deskę rozdzielczą zaprojektowano z polotem choć z wielką łatwością w jej obsłudze. Konsola środkowa składa się z wbudowanego radioodtwarzacza CD/MP3 i niżej usytuowanego centrum dowodzenia dwustrefową, automatyczną klimatyzacją. Zegary, zaprojektowano w trójwymiarze i podświetlono w bursztynowym kolorze. Są czytelne w każdych warunkach i nie ma znaczenia czy spoglądamy na nie w dzień, czy w nocy.
Toyota zdążyła nas już przyzwyczaić, że w jej wnętrzu znajdziemy sporą ilość funkcjonalnych schowków, które pomagają zachować porządek w aucie. Podobnie jest z bagażnikiem, który pomieści aż 450 litrów. Jedyną wadą nad którą Toyota musi popracować to wnikające do środka zawiasy, które czasem mogą ograniczyć ładowność bagażnika.

Ocena wnętrza: 5-

Nowość pod maską
Pod maską testowanej Toyoty Corolli znajduję się nowej generacji silnik benzynowy o pojemności 1592 ccm skonstruowany w technologii Valvematic. Cóż, to za system? Jest to zmodyfikowana konstrukcja zmiennych faz rozrządu, które łączy ze sobą dobrze znany system VVT-I kontrolujący czas otwarcia i zamknięcia zaworów oraz tak zwany serwomechanizm odpowiadający za skok zaworów. Nowy silnik oferuje kierowcy, przy tej samej pojemności co wcześniej, ale już nie 124 a 132KM, oprócz zwiększonej mocy wzrósł również moment obrotowy, który teraz wynosi 160Nm i uzyskiwany jest już przy 4400 obr./min. W poprzedniej wersji mniejszy był o 3Nm i uzyskiwany przy wyższych obrotach. Nowe parametry pozwalają rozpędzić ważącą 1255 kilogramów Corollę do pierwszej setki w równe 10 sekund i maksymalnie osiągnąć równe 200 km/h. Napęd przekazywany jest na przednią oś za pomocą sześciobiegowej, manualnej skrzyni biegów, którą idealnie jest dopasowana do osiągów silnika. Biegi bez zastrzeżeń wędrują na swoje wytyczone miejsca i nie możemy narzekać na brak precyzji. Podobnie jest z elastycznością prezentowanej jednostki napędowej, może nie wciska w fotel, ale systematycznie przyśpiesza kiedy kierowca tego potrzebuje.
Układ kierowniczy działa zbyt miękko. Może jest to dobre rozwiązanie na zatłoczonych parkingach supermarketów, ale wymaga przyzwyczajenia podczas szybszej jazdy. Zawieszenie zestrojono tak, aby wszyscy podróżujący Corolką mieli zapewniony wysoki komfort. Auto wybiera bardzo dobrze wszystkie nierówności jakie napotka na swojej drodze, oprócz tego, pewnie trzyma się drogi nawet przy większych prędkościach autostradowych.
Na koniec pora wspomnieć o spalaniu. Prezentowana dziś Toyota Corolla wyposażona w nowy silnik spala średnio 6,8 litrów benzyny bezołowiowej na każde 100 kilometrów. W mieście zużycie wzrasta, ale niewiele bo do 8,6 litra. Dzięki umiarkowanemu apetytowi na paliwo przy pełnym 55 litrowym baku możemy przejechać nawet do 808 km.

Ocena silnika: 5

Warta swej ceny
Toyota Corolla z nowym benzynowym silnikiem jest idealną propozycją dla osób potrzebujących reprezentacyjnej limuzyny a zarazem rodzinnego auta. Nowy silnik zapewnia bardzo dobre osiągi przy małym apetycie na paliwo a co najważniejsze w ostatnich latach, przy niskiej emisji dwutlenku węgla do powietrza 150g/km. Zapytacie pewnie, a ile to wszystko kosztuje? Patrząc na bogate wyposażenie i nowoczesne technologie zastosowane w aucie, to wydatek 76 700zł za prezentowaną wersję nie jest zbyt dużą kwotą. Jednak, wybór i tak pozostawiam Państwu!

Ocena końcowa: 5

Plusy
+ Spalanie
+ Lepsze osiągi
+ Sześciobiegowa skrzynia
+ Bogate wyposażenie

Minusy
– Zbyt lekko działające wspomaganie kierownicy.
– Wnikające zawiasy do bagażnika

Dane techniczne:
Pojemność silnika: 1592 ccm benzynowy
Moc: 132 KM przy 6400 obr./min
Moment obr.: 160 Nm przy 4400 obr./min
Skrzynia biegów: 6 biegowa manualna
Napęd: przedni
0-100km/h: 10,0 sek.
Vmaks: 200 km/h
Zużycie paliwa: 8,4/5,2/6,4 [8,6/5,4/6,8 w teście] (l/100km) [miasto/poza miastem/cykl mieszany]
Pojemność baku: 55 litrów
Teoretyczny zasięg: 808 kilometrów
Wymiary: 4540/1760/1470 [długość/szerokość/wysokość] (w milimetrach)
Waga: 1255 kg
Ładowność: 505 kg
Pojemność bagażnika: 450/[b.d.] l [po rozłożeniu siedzeń]
Liczba drzwi/Liczba miejsc: 4/5

Wyposażenie: wersja Prestige
dodatkowe wyposażenie:
lakier metalik (+ 1900 zł), VSC (+ 2900 zł)

Cena: 71 900 zł [wersja Prestige] 76 700 zł [wersja testowana]

AUTOR (Tekst+zdjęcia): Artur Ławnik

Źródło: Artykuł powstał we współpracy z Arturem Ławnikiem (dziennikarz MotoFilm/ Autotesty.com.pl)

  • Sebastian Rydzewski

    bardzo wygodne auto:)

  • Henry

    Właśnie dokonałem zakupu tego modelu i rozpoczynam jazdy i testowanie Corolli.Odezwę sie za około m-c po pokonaniu dłuższych tras.Narazie w trakcie jazdy miejskiej /dopiero 5 dni/jest wszystko ok.Pozdrawiam.

    • http://www.motofilm.pl Sebastian Rydzewski

      Rewelacja, czekam na opinie :)

  • Zbyszek

    Zastanawiam się nad zakupem tego modelu. Czy warto zainwestować 70 tys. w „nówkę”? Co myślicie o VSC? Od 1 XI tego roku ma to być standard w UE, tak więc może warto dopłacić aby to mieć?

  • http://www.motofilm.pl Sebastian Rydzewski

    Zdecydowanie warto kupić to auto i dopłać do VSC. 70 000 złotych za taki komfort, taką niezawodność i tak przyjemną jazdę to rzadkość. Właściwie nie widzę nowego konkurenta… A inni są znacznie drożsi. Aczkolwiek, możesz też poszukać jakiegoś 2-3 latka.

    Jak wyjedziesz z salonu od razu jesteś w plecy.

Ta strona wykorzystuje "cookies" zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej przeczytasz tutaj