Testujemy: Lexus IS 250 2.5 V6 208KM Prestige 2009

Mamy dzisiaj okazję poznać najmniejszego z Lexusów, który przeszedł drobne upiększenia. Czym się charakteryzuje nowa odmiana IS-a?

Krótka historia Lexus IS w obecnej generacji dostępny jest na rynku polskim od 2007 roku. Początkowo oferowany był w dwóch wersjach jako diesel 220d (2.2 D-CAT 177KM) oraz benzynowa 250 (2.5 V8 208KM). Rok później do salonów trafiła usportowiona wersja IS F z piekielnie mocnym silnikiem 5.0 V8 o mocy aż 423KM, zaś w tym roku, oprócz tego modelu do salonów trafi w lipcu model coupe-cabrio.

Drobne zmiany Styliści marki Lexus postanowili, że dobrze zaprojektowane auto nie warto w drastyczny sposób zmieniać. Dlatego też, IS z rocznika modelowego 2009, przeszedł bardzo drobne i dyskretne zmiany w zewnętrznej stylistyczne, bo po co zmieniać, coś co jest niemalże perfekcyjne? Z przodu, zmiany ograniczyły się do usytuowania bocznych kierunkowskazów w lusterkach, oraz zmiany znaczka na przeprojektowanym grillu silnika, oprócz tego zastosowano delikatny retusz zderzaka i przednich lamp. Podobnie jest z tyłu, gdzie główną zmianą są całkowicie nowe klosze lamp i na tym koniec faceliftingu. Linia boczna pozostała bez zmian i nadal wszystkich uwodzi w każdym miejscu, w którym pojawimy się nim. Ocena stylistyki: 5

Wygodnie tylko z przodu Środek wita nas ekskluzywnym i luksusowym wnętrzem. Na początek nasze oczy cieszy jasno-beżowa skórzana tapicerka, która jest wykonana z najlepszej jakości skóry. Po zajęciu miejsca nasz zachwyt nadal pozostaje, bo przednie fotele bardzo miło otulają nasze ciało. Trochę gorzej jest na mocno wyprofilowanej tylnej kanapie. Wygodnie zasiądzie tam, tylko dwójka niezbyt wysokich pasażerów. Bagażnik udostępnia pasażerom niecałe 398 litrów przestrzeni bagażowej, do której mamy łatwy dostęp przez sporego rozmiaru otwór klapy bagażnika. Nie jest to może powalająca wielkość, ale na najważniejsze bagaże starczy. Spójrzmy na deskę rozdzielczą. Zegary są przejrzyste i czytelne, a w dodatku miło dla oka podświetlone. Dzięki zastosowaniu rozwiązania, które nazwano Optitron, czytelność mamy zapewnioną w każdych warunkach pogodowych. Konsola centralna przypomina centrum dowodzenia, które początkowo może przestraszyć, ale po kilku minutach staje się przyjazne i nie sprawiające problemów. O skórzanej tapicerce wspomniałem już wcześniej, zostały plastiki. Nie może być inaczej i one są bardzo dobrej jakości, a ich spasowanie nie budzi zastrzeżeń. Po prostu jest tak, jak powinno być w tej klasie samochodów. Ocena wnętrza: 4+

Silnik bez zmian Pod maską prezentowanej wersji znajduje się pięknie brzmiąca, widlasta V6 o pojemności 2500 ccm i mocy 208KM. Ważący ponad półtorej tony Lexus do pierwszych stu kilometrów przyśpiesza w 8,4 sekundy i maksymalnie rozpędza się do 225km/h. Napęd przekazywany jest na tylne koła za pośrednictwem sześciobiegowej, automatycznej skrzyni biegów, która posiada możliwość sekwencyjnej jej zmiany za pomocą manetek przy kierownicy. Elastyczność dzięki pokaźnemu momentowi obrotowemu, który wynosi 252Nm jest bardzo dobra. Dodatkowym atutem jest bardzo dobrze pracująca skrzynia biegów, która zmienia przełożenia bardzo szybko i niemalże niezauważalnie. Podczas gwałtownego przyśpieszania wszyscy pasażerowie wciskani są w swoje siedziska! Bardzo przyjemne uczucie! Układ kierowniczy dopracowany jest prawie w każdym calu. Podczas parkingowej jazdy bardzo mocno wspomaga kierowcę aby miło i bez zbędnego wysiłku zaparkował swojego Lexusa. Podczas szybszej jazdy wspomaganie usztywnia się i niczym w sportowym aucie reaguje na polecenia kierującego. Zawieszenie mimo, że zestrojone jest dosyć twardo, zapewnia wystarczający komfort wszystkim jego pasażerom, a oprócz tego daje pełne poczucie bezpiecznego prowadzenia auta, nawet przy większych prędkościach autostradowych. „Leszek” trzyma się mocno drogi niczym przyklejony do niej, a w wolnej chwili po wyłączeniu wszystkich elektronicznych kagańców może dostarczyć wiele adrenaliny dla wprawnego kierowcy lubiącego jazdę bokami. Koszty podróżowania prezentowanym IS 250 należą do umiarkowanych, bo w mieście spalanie jest największe i oscyluje w granicach 13 litrów benzyny bezołowiowej. Podczas trwania całego testu auto średnio zadowalało się 9,4 litrami benzyny na każde sto kilometrów. Przy tym spalaniu 65 litrowy bak starcza na około 700 kilometrów. Ocena silnika: 5-

Nowoczesny gadżet Testowany IS 250 wyposażony został w nowoczesny, aktywny tempomat. Na czym to polega? Otóż po ustawieniu stałej prędkości ukryta w atrapie silnika kamera wykrywa, że zbyt szybko zbliżamy się do poprzedzającego nas auta. Uruchamia hamulce (wraz ze światłami) i wyhamowuje do prędkości auta do którego się zbliżamy utrzymując stały dystans między nimi. Bardzo przydatny gadżet podczas długiej jazdy autostradowej.

Prestiż musi kosztować Zmieniony Lexus IS 250 to spory wydatek, bo aż 230 100 zł za wersję przedstawioną. Jednak popatrzmy na tą cenę z innej strony, bo w zamian klient dostaje bardzo bogato wyposażone auto klasy premium, które dzięki widlastej V6 oferuje niezłe osiągi przy zaskakującym niedużym apetycie na paliwo, a w dodatku zapewniające komfortowe podróżowanie dla czwórki pasażerów. Na rynku jest sporo konkurentów IS-a, ale muszą uważać na bardzo mocnego gracza, którym jest prezentowany dziś Lexus.

Ocena końcowa: 5-

Plusy + Osiągi + Spalanie + Piękna stylistyka nadwozia + Bogate wyposażenie standardowe + Aktywny tempomat + Skrzynia biegów + Tylny napęd

Minusy – Zużycie paliwa w mieście – Mało miejsca na tylnej kanapie – Niewielkiej wielkości bagażnik

Dane techniczne: Pojemność silnika: 2500 ccm benzynowa V6 Moc: 208 KM przy 6400 obr./min Moment obr.: 252 Nm przy 4800 obr./min Skrzynia biegów: 6 biegowa, automatyczno-sekwencyjna Napęd: tylny 0-100km/h: 8,4 sek. Vmaks: 225 km/h Zużycie paliwa: 12,7/7,0/9,1 [13,0/7,3/9,4 w teście] (l/100km) [miasto/poza miastem/cykl mieszany] Pojemność baku: 65 litrów Teoretyczny zasięg: 700 kilometrów Wymiary: 4575/1800/1425 [długość/szerokość/wysokość] (w milimetrach) Waga: 1560 kg Ładowność: 495 kg Pojemność bagażnika: 378/[955] l [po rozłożeniu siedzeń] Liczba drzwi/Liczba miejsc: 4/5

Wyposażenie: wersja Prestige

dodatkowe wyposażenie: lakier metalik (+ 4 500 zł), aktywny tempomat (ACC), system ochrony przed zderzeniowej (PCS) (+ 15 400 zł), szyberdach (+ 4 700 zł) Cena: 205 500 zł [wersja Prestige] 230 100 zł [wersja testowana]

Źródło: Artykuł powstał we współpracy z Arturem Ławnikiem (dziennikarz MotoFilm.pl/Autotesty.com.pl)

  • 5 kawałków trzeba dopłacić za lakier metalik? Sporo.

  • Autko super.
    Ale zastanawia mnie jedna rzecz. Dlaczego roczniki 2007 zaczynają się od 20000?
    Czyżby samochód miał jakieś wady?

  • @Zegarki – nieee, po prostu Lexusy szybko tracą na wartości – japoniec 🙁

  • Sebastian

    @zegarki – nie ma tych Lexusów za 20k PLN rocznik 2007 zaczyna się od 60k PLN w chwili obecnej luty 2013. Za 20k PLN możesz kupić przeciętego na pół albo poskładanego w stodole 🙂 Tańsze (o kilka tysi) są manuale (a fuuj – do Lexa to w ogóle nie pasuje) albo hamerykańskie wersje AWD (żrące sporo więcej).