Fiasko rozmów FIA z zespołami

fiaPiątkowe spotkanie władz FIA i przedstawicieli zespołów nie zakończyło się porozumieniem stron. Max Mosley powiedział, że odbyły się „przyjacielskie” rozmowy z zespołami, ale to, czego FIA sobie nie życzyła, to porzucenie planów zredukowania budżetów do 40 mln GBP czy przesunięcia ostatecznego terminu składania zgłoszeń zespołów na następny sezon.

Przedstawiciele zespołów udały się na kolejne spotkanie, gdzie mają rozmawiać o swojej odpowiedzialności za decyzję FIA.

– To było całkiem przyjacielskie spotkanie, ale pod koniec zespoły je opuściły, żeby zobaczyć, czy mogą zaproponować coś lepszego niż ograniczenie wydatków – powiedział po spotkaniu Mosley.

– Tłumaczyliśmy, ze nie możemy przesunąć daty składania zgłoszeń i nie możemy zmniejszać potencjału teamów, które chcą przyłączyć się do F1 w przyszłym sezonie. Jesteśmy jednak gotowi wysłuchać wszystkiego, co mają do powiedzenia. Wytłumaczyliśmy, że chcemy by wszystkie zespoły startowały na tych samych warunkach. Tłumaczyliśmy też, że chcemy by wszystkie zespoły ograniczyły budżety i musieli to sobie rozważyć. – relacjonuje Mosley.

– Powiedzieliśmy, że nie wiemy dlaczego ktokolwiek nie chciałby działać z ograniczonym budżetem, a to oznaczałoby sukcesywne rozluźnianie regulacji technicznych, czego chcą wszyscy inżynierowie. Na koniec dodaliśmy, że był wybór pomiędzy wolnością intelektualną i ograniczeniem kosztów, a ograniczeniami technicznymi i brakiem ograniczeń finansowych. – tłumaczy prezes FIA.

– Powiedzieliśmy o czymś, o czym mówili niektórzy inżynierowie – obecnie F1 składa się z nieskończonych potwornie drogich i wyrafinowanych rozwiązań, co chcemy usunąć. Chcemy, by w Formule 1 ważna była twórczość, ale tylko gdy ograniczymy koszty, bo inaczej nikt nie mógłby sobie na to pozwolić. Uważam, że niektóre z zespołów zgadzają się z naszymi tezami, a inne nie, dlatego musieli pójść i to przedyskutować – zakończył Mosley.

Ferrari, Toyota, Renault i Red Bull to zespoły, które ostro zagroziły opuszczeniem serii, jeśli obecne propozycje FIA wejdą w życie. Team z Maranello chce zablokować we francuskim sądzie próbę zmian reguł, argumentując to tym, że jest to złamanie umowy o technicznym vecie włoskiego zespołu.

W wywiadzie po rozmowach prezydent FIA wspomniał także o tym, że zespoły poruszyły temat nowego porozumienia Concorde Agreement, ale ono również zostało nierozstrzygnięte.

– Zapytali o Concorde Agreement i powiedzieliśmy, że jesteśmy gotowi, jeżeli będzie zgoda we wszystkich innych sprawach, do rezygnacji z porozumienia z 1998 i przedłużenia go na kolejnych pięć lat, ale nie było zgody pomiędzy nimi a Berniem Ecclestone po stronie finansowej, co nie jest zaskakujące, gdyż rozmawiali o tym dwa i pół dnia i wciąż nie doszli do porozumienia – tłumaczył Mosley.

  • Coraz ciekawiej robi się w tym F1…