Jeep Patriot 2.0 CRD 140KM Limited – test

jeep patriot 20crd 140km limited 01glowneJeep od początku swojego istnienia zajmuje się autami z napędem 4×4. Wszystkie modele tej amerykańskiej marki posiadają tego typu napęd. Nie inaczej jest z prezentowanym dziś Patriotem. Do testu otrzymaliśmy wersję Limited z dwulitrowym dieslem od Volkswagena pod maską.

Podobny do braci
Jeep Patriot swoją stylistyką przypomina jego większych braci. Kanciaste linie nadwozia są widoczne wszędzie. Z przodu jedynym zaokrąglonym kształtem są przednie reflektory. Linia boczna pokazuje długą maskę i kwadratową część pasażerską. Z tyłu, również rządzą prostokąty i kwadraty ozdobione wielkim napisem „PATRIOT” na zderzaku. Całość według mnie to nic innego, jak pomniejszony Commander i typowy Jeep.

Przestronnie, oprócz bagażnika
Zaglądając do wnętrza testowanego Jeepa spotykamy podobne wnętrze, jak w innych modelach tego koncernu. Deska rozdzielcza jest uporządkowana i zdominowana przez dotykowy, siedmiocalowy monitor, obsługujący radio i nawigację. Wszystko jest proste i intuicyjne w obsłudze. Podobnie jest z zegarami, które są stylowo zaprojektowane, a zielone, uspakajające podświetlenie nieumniejszyło ich czytelności. Przednie siedzenia zapewniają wystarczający komfort podróżowania, ale przydałoby się lepsze trzymanie boczne. Miejsca na nogi i nad głowami jest wystarczająco dużo, aby mogła zasiąść osoba o wzroście przekraczającym 190cm. Podobnie jest z tyłu, gdzie kanapa zapewnia wygodne miejsca dla trójki dorosłych osób.
Bagażnik mimo całkowicie płaskiej podłogi pozwala na spakowanie tylko 320 litrów bagażu, ale niezbyt ciężkich walizek, ponieważ Jeep ma wysoki próg załadunkowy.
Plastiki, które zostały wykorzystane we wnętrzu są dobrze spasowane, ale powinny być milsze w dotyku. Skórzana tapicerka nie budzi zastrzeżeń bo jest dobrej jakości, a przede wszystkim bardzo łatwa do utrzymania w czystości, co w autach z napędem 4×4 jest ważne.

Silnik od Volkswagena
Czasy się zmieniają i coraz częściej firmy aby uniknąć kryzysu i utrzymać zainteresowanie przystosowują swoją ofertę do potrzeb rynku. Nie inaczej postąpił Jeep, który nie miał w swojej ofercie mniejszego diesla jak o pojemności 2.7 litrów, więc w ostatnich modelach zaczął montować, jednostki napędowe pochodzące od Volkswagena. Dokładnie mówiąc dobrze znanego, dwulitrowego diesla o mocy 140KM. Kultura pracy, jak przystało na auto terenowe jest głośna. Jednostka napędowa zbudowana w technologii pompowtryskiwaczy daje o sobie znać podczas porannego odpalania auta. Jak ten silnik spisuje się w ciężkim Patrocie (1570kg)? Pierwszą setkę na prędkościomierzu ujrzymy po równych 11 sekundach i rozpędzimy maksymalnie do 189km/h. Całkiem niezłe osiągi, jak na ciężkie auto o charakterze terenowym. Elastyczność stoi na dobrym poziomie, a zawdzięczamy to 310Nm momentu obrotowego, który dostępny jest w szerokim jego zakresie. Dodatkowym atutem jest dobrze pracująca, manualna skrzynia biegów o sześciu idealnie dobranych przełożeniach. Napęd przekazywany jest standardowo na przednie koła, lecz mamy możliwość dołączenia tylnego napędu, a wtedy Patriot zamienia się w prawdziwego twardziela i tylko bardzo trudny teren potrafi go zatrzymać.
Układ kierowniczy jest typowo amerykański, czyli zanim posłucha wydanego polecenia przez kierowcę, minie kilka sekund. Zawieszenie zestrojono miękko, lecz w przypadku auta klasy 4×4 nie jest to wadą. Dzięki, tak zestrojonemu zawieszeniu komfort podróżowania stoi na dobrym poziomie i nikt z pasażerów nie będzie narzekać na jego brak.
Rzadko bywało, aby Jeepy były oszczędne a tutaj miła niespodzianka. Średnie spalanie podczas całego testu Patriota oscylowało w granicach 7-miu litrów oleju napędowego na każde 100 kilometrów. Bywało momentami, że osiągałem zużycie 5.6 litra na 100km. Wyniki godne podziwu. W mieście spalanie wzrasta do 9 litrów. Niestety, niewielki zbiornik przy mimo tak niewielkiemu spalaniu, zapewnia przejechanie tylko 730 kilometrów bez tankowania.

Dla początkujących maniaków marki Jeep
Jeep Patriot w prezentowanej wersji Limited z dodatkowym wyposażeniem, to wydatek 157 653 zł, za które dostajemy bardzo bogato wyposażony samochód z oszczędnym silnikiem dieslowskim pod maską. Kolejnym atutem jest możliwość zjechania z utwardzonej drogi bez ryzyka ugrzęźnięcia. Czy warto wydać ponad 150 000zł? Moim zdaniem tak, ale najlepiej Sami się o tym przekonajcie, odwiedzając salon Jeepa.

Plusy
+ Niewielkie spalanie
+ Przestronne wnętrze
+ Dynamiczny silnik
+ Napęd 4×4

Minusy
– Cena
– Twarde plastiki
– Niewielki bagażnik

Dane techniczne:
Pojemność silnika: 1968ccm turbo diesel
Moc: 140KM przy 4000obr./min
Moment obr.: 310Nm przy 1750-2500obr./min
Skrzynia biegów: 6 biegowa manualna
Napęd: przedni/4×4
0-100km/h: 11.0 sek.
Vmaks: 189 km/h
Zużycie paliwa: 8.8/5.5/6.7 [9.0/5.6/7.0 w teście] (l/100km) [miasto/poza miastem/cykl mieszany] Pojemność baku: 51 litrów
Teoretyczny zasięg: 728 kilometrów
Wymiary: 4408/1785/1658 [długość/szerokość/wysokość] (w milimetrach)
Waga: 1570 kg
Ładowność: 440 kg
Pojemność bagażnika: 320/[721] l [po rozłożeniu siedzeń] Liczba drzwi/Liczba miejsc: 5/5

Wyposażenie: wersja Limited

Cena: 131 507 zł [wersja Limited] 157 653 zł [wersja testowana]

Źródło: Artykuł powstał przy współpracy z Arturem Ławnikiem – autotesty.com.pl